Wielki finał w Miami - jedynka zagra z dwójką
« powrót | Data publikacji: 29-03-2026 07:21Dwie najwyżej rozstawione tenisistki - Serena Williams i Li Na - spotkają się w sobotę w finale turnieju rangi Premier Mandatory w Miami. Będzie to pierwszy pojedynek obu zawodniczek w tym roku.
Serena wcale nie zaczęła bieżącego roku z wielkim impetem. Liderka rankingu choć wygrała otwierającą sezon imprezę w Brisbane, to tydzień później poniosła bolesną porażkę w czwartej rundzie Australian Open. Po przerwie spowodowanej kontuzją pleców pojawiła się w Dubaju, gdzie w półfinale ograła ją Alize Cornet. W Miami młodsza z sióstr Williams wydaje się wracać do optymalnej dyspozycji, o czym świadczą jej trzy ostatnie mecze. Warto podkreślić, że zarówno z Niemką Angelique Kerber, jak i Rosjanką Marią Szarapową wygrała w dwóch prostych setach.
Li w tym roku prezentuję się wręcz wyśmienicie. Chinka rozpoczęła sezon od triumfu w Shenzhen, a tuż po tym zdobyła wielkoszlemowy tytuł na kortach Australian Open. Choć w Doha doszła zaledwie do trzeciej rundy, to w Indian Wells zameldowała się już w półfinale. W Miami Chinka pokonała m.in. Słowaczkę Dominikę Cibulkovą.
Serena i Li spotkały się wcześniej jedenaście razy i dotychczas Azjatce udało się rozstrzygnąć po swojej myśli tylko jedno takie starcie, w 2008 roku w Stuttgarcie. Warto jednak podkreślić, że mecze pomiędzy Amerykanką i Chinką zazwyczaj są bardzo wyrównane, o czym świadczy chociażby ostatni finał Mistrzostw WTA, który Serena wygrała dopiero po trzech setach (2-6 6-3 6-0). W ubiegłym sezonie w Cincinnati obecna liderka rankingu odniosła sukces dopiero przy wyniku 7-5 7-5, natomiast w Miami przy rezultacie 6-3 7-6(5). W przeszłości obie tenisistki rozgrywały mnóstwo trzysetowych pojedynków, jednak za każdym razem lepiej w tej sytuacji odnajdywała się bardziej utytułowana z zawodniczek.
- Spotkanie z Sereną będzie niezłym wyzwaniem - powiedziała Li. Ostatni raz grałyśmy se sobą podczas Mistrzostw WTA, więc minęło już sporo czasu. Tutaj będę mogła zweryfikować swoją formę i zobaczyć, ile dały mi te trzy czy cztery miesiące.
KK



