US Open: Efektowne otwarcie Sereny
« powrót | Data publikacji: 27-08-2025 03:44Serena Williams już w pierwszym spotkaniu tegorocznego US Open udowodniła, że jest obecnie najlepszą tenisistką świata. Amerykanka nie pozostawiła złudzeń Włoszkce Francesce Schiavone, której oddała tylko jednego gema (6-0 6-1). W drugiej rundzie spotka się z Kazaszką Galiną Voskoboevą.
Serena w tym sezonie poniosła tylko cztery porażki, wygrywając po drodze w ośmiu turniejach (Brisbane, Charleston, Miami, Madryt, Rzym, Roland Garros, Bastad, Rogers Cup). Amerykanka w ubiegłym roku triumfowała na twardych kortach US Open, pokonując w finale Białorusinkę Victorię Azarenkę 6-2 2-6 7-5.
Amerykanka od początku tego spotkania spychała Włoszkę do głębokiej defensywy, wykorzystując przy tym każde krótsze zagranie i już w pierwszym gemie uzyskała przewagę przełamania (1-0). Serena nie myliła się nawet przy najtrudniejszych piłkach i po upływnie zaledwie 10 minut objęła prowadzenie 3-0. Wyraźnie bezradna Włoszka starała się zmieniać rytm gry i zagrywać blisko linii, jednak i to na nic się zdało, bowiem udało jej się zdobyć tylko 4 z 24 rozegranych punktów (0-5). Obrończyni tytułu potrzebowała 23 minut aby zakończyć pierwszego seta wynikiem 6-0. Statystyki premierowej odsłony były wręcz bajeczne dla najlepszej obecnie tenisistki świata, która zanotowała siedem winnerów przy tylko jednym niewymuszonym błędzie oraz wygrała 24 z 30 rozegranych punktów.
Serena niemal do znudzenia realizowała schemat mocnych, kątowych zagrań, raz do forhendu, raz do backhandu i już na początku drugiej odsłony przełamała rywalkę (1-0). Serwis turniejowej „jedynki” funkcjonował dzisiaj naprawdę dobrze, a sama tenisistka nie popełniła dotychczas ani jednego podwójnego błędu i po 36 minutach spędzonych na korcie prowadziła 2-0. Warto podkreślić, że w drugim gemie pojawił się pierwszy stan równowagi w tym spotkaniu. Schiavone wyraźnie humorystycznie podeszła do wydarzeń na korcie i przy stracie już 0-3, przytuliła chłopca podającego piłki i uśmiechnęła się w stronę publiczności. Choć w tej odsłonie kibice zgromadzeni na korcie centralnym mieli okazję oglądać długie wymiany, to punkty cały czas płynęły w jedną stronę (4-0). Kilka minut później Francesca wypracowała sobie pierwszą piłkę na skończenie gema i po efektownym woleju mogła cieszyć się z premierowego punktu (1-4). Jak się okazało, był to jedyny akcent Włoszki w tym spotkaniu, bowiem Amerykanka wygrała dwa kolejne gemy a w konsekwencji cały mecz 6-0 6-1.
W trwającym nieco ponad godzinę pojedynku, Serena zdobyła bezpośrednio trzynaście piłek przy ośmiu niewymuszonych błędach. Pierwszym podaniem trafiała na poziomie 51% a w ostatecznym rozrachunku wygrała 52 z 85 rozegranych akcji.
KK



