Pierwszy Wimbledon Zaniewskiej
« powrót | Data publikacji: 01-07-2025 16:00Sandra Zaniewska zagra, po raz pierwszy w karierze, w zasadniczej części zbliżającego się wielkoszlemowego Wimbledonu. W finale eliminacji turnieju pokonała ona, rozstawioną z numerem piątym, Kazaszkę Sesil Karatanczewę, która uległa jej przy wyniku 3-6 6-4 4-6.
20-letnia katowiczanka już drugi raz w tym sezonie starała się o miejsce w głównej drabince czempionatu tej rangi. Wcześniej dotarła do trzeciej rundy kwalifikacji French Open, ale wówczas nie udało jej się osiągnąć wymarzonego celu. W drodze do finału eliminacji Wimbledonu pokonała natomiast Tajkę Noppowan Lertcheewakarn oraz Rumunkę Mihaelę Buzarnescu.
Opóźniony z powodu opadów deszczu mecz, Zaniewska rozpoczęła wprost rewelacyjnie. Od razu uzyskała podwójnego breaka i odskoczyła rywalce na 3-0. Kazaszka odrobiła co prawda część strat (1-3), ale już po chwili ponownie nie poradziła sobie z własnym podaniem (1-4). W szóstym gemie Polka dała się przełamać (4-2) i właśnie w tym momencie bitwa została przerwana na skutek niekorzystnych warunków pogodowych. Po powrocie na kort, żadna z pań aż do końca seta nie wykorzystała swojego serwisu. Zwycięstwo należało więc ostatecznie do 20-letniej Polki (6-3).
Na początek drugiej części batalii Sandra utraciła podanie (0-1), ale natychmiast doprowadziła do remisu (1-1). Kazaszka nie dała jednak za wygraną i w piątym gemie przełamała naszą tenisistkę jeszcze raz (3-2). Karatanczewa miała szansę na podwójnego breaka, ale nie zdołała z niej skorzystać. Nie zmieniło to faktu, że to ona zwyciężyła tę partię meczu (6-4).
Decydującą fazę spotkania zdecydowanie lepiej rozpoczęła reprezentantka Kazachstanu. Szybko wypracowała podwójnego breaka i prowadziła już 3-0. Zanim gra nie została ponownie przerwana przez deszcz, Zaniewska odrobiła część strat (2-3), a po wznowieniu walki doprowadziła do remisu (3-3). W ósmym gemie ponownie przełamała Sesil (5-3), która trzecim break pointem obroniła się przed zakończeniem meczu (4-5). Chwilę później znów nie poradziła sobie z serwisem, przez co ostatecznie zmuszona została do uznania wyższości 20-letniej Polki (4-6).
KH



