BNP Paribas Katowice Open: Podsumowanie
« powrót | Data publikacji: 15-04-2026 15:55
Wczorajszego popołudnia sędzina stołkowa, Gabriela Załoga zakończyła ostatnie już spotkanie słowami: „gem, set, mecz”, Roberta Vinci uniosła do góry trofeum, a publiczność wypełniająca „Spodek” biła gromkie brawa. Dziś, hala widowiskowa przy alei Wojciecha Korfantego świeci pustkami i tylko gdzieniegdzie wiszą jeszcze plakaty i reklamy sponsorów. Turniej BNP Paribas Katowice Open dobiegł końca.
Kiedy miesiąc temu pojawiły się pierwsze informacje o przyjeździe Petry Kvitovej i Roberty Vinci do Katowic, na wielu forach internetowych zrobiło się naprawdę gorąco. Imponującą listę z czasem uzupełniły Klara Zakopalova, Sabine Lisicki, Kaia Kanepi, Alize Cornet, Julia Goerges i Laura Robson. Można śmiało powiedzieć, że ten tydzień w pełni należał do Polski i Katowic, bowiem w tym czasie nie odbywał się ani jeden konkurencyjny turniej. Organizatorzy przygotowali dla oglądających wiele atrakcji oraz imprez towarzyszących, a największą uciechą dla publiczności był pokazowy set z udziałem naszych tenisistów, komentowany przez Wojciecha Fibaka.
We wtorkowe popołudnie widownia zgromadzona w katowickim „Spodku” gromkimi brawami powitała prowadzącą Klaudię Jans-Ignacik, która krótko zapowiedziała naszych singlistów i deblistów. Przez nieco ponad godzinę Agnieszka Radwańska, Marta Domachowska, Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski zabawiali publiczność żartami, głośnymi dialogami podczas wymian oraz mimiką ciała. Swoją obecnością uświetnili turniej także Alicja Rosolska, Łukasz Kubot i Jerzy Janowicz, który nie pojawił się jednak na korcie z powodu przeziębienia. Kibicie mieli także szansę aby zdobyć autograf i sfotografować się ze swoimi ulubieńcami.
Niemałą niespodzianką były natomiast rozstrzygnięcia w turnieju głównym, bowiem w pierwszych dwóch rundach odpadło aż sześć rozstawionych tenisistek a w najlepszej ósemce zagrały trzy kwalifikantki oraz zawodniczka z „dziką kartą”. Po nienajlepszych występach Alize Cornet, Julii Goerges, Sabine Lisicki, Laury Robson, Kai Kanepi oraz Klary Zakopalovej, w drabince pozostały już tylko dwie tenisistki z numerkiem przy nazwisku: Petra Kvitova i Roberta Vinci. Ku uciesze publiczności turniejowa „jedynka” i „dwójka” spotkały się w niedzielnym finale i dostarczyły oglądającym dawkę dobrego tenisa i wiele emocji. Puchar pierwszej edycji BNP Paribas Katowice Open trafił do rąk Włoszki, Roberty Vinci, dla której jest to ósmy tytuł, w grze pojedynczej, w karierze. W deblu triumfowały natomiast Hiszpanki, Lourdes Dominguez Lino oraz Lara Arruabarrena.
Media a także znane postacie „białego sportu”, bardzo pochlebnie wypowiadają się o polskim turnieju i organizatorach. Zachwycony całym wydarzeniem jest także Wojciech Fibak: „Bardzo dobrze komentowana jest także organizacja turnieju. Sam jestem pod ogromnym wrażeniem i myślę, że decyzja o zorganizowaniu BNP Paribas Katowice Open właśnie w Katowicach była strzałem w dziesiątkę! Pozdrawiam wszystkich i jestem pewien, że za rok powtórzymy turniejowy sukces!”. Katowicka impreza była emitowana w telewizjach całej Europy, m.in. francuskich czy niemieckich a na trybunach zasiadło kilkanaście tysięcy kibiców. Publiczność miała okazję obejrzeć 77 meczów a nad całą imprezą pracowało ponad 200 osób.
Karolina Konstańczak
Wasze komentarze:








