treść: 16-krotny zdobywca tytułu wielkoszlemowego, Roger Federer, twierdzi, że nie mamy jeszcze do czynienia z końcem jego sukcesów. Kolejna porażka, uniemożliwiająca Szwajcarowi zwycięstwo w turnieju miała miejsce w piątek; Federer przegrał z Rafaelem Nadalem 3-6 2-6 w półfinale Sony Ericsson Open.
Obecnie trzeci w rankingu światowym Szwajcar zdecydowanie odrzuca teorie, jakoby turniej w Miami miałby być ostatnią chwilą sławy przed jego przejściem na emeryturę.
- Wiem, że mogę zrobić jeszcze wiele rzeczy w grze - powiedział najbardziej utytułowany tenisista w historii. Oczywiście, przegrywanie takich meczów jak ten z Rafą jest nieprzyjemne, ale to właśnie na takie starcia ciężko pracuję.
- Wbrew temu, co o mnie mówicie, wcale nie czuję się jakbym miał 35 lat. Wciąż mam ich tylko 29, a wiele jeszcze przede mną.
- Nieprawdą jest też, że liczą się dla mnie tylko turnieje wielkoszlemowe. Lubię wszystkie zawody, dlatego biorę w nich udział.
Federer przyznał również, że chciałby wygrać Igrzyska Olimpijskie w 2012 roku, zwłaszcza, że będą się one odbywały na terenie Wimbledonu, gdzie Szwajcar zdobył sześć tytułów.
- Pewnie, że chciałbym otrzymać złoty medal na Igrzyskach. Kto by nie chciał? - spytał retorycznie szwajcarski tenisista. To wielkie wyzwanie i często o tym myślę, ale na razie wygranie Olimpiady nie jest moim głównym celem.
- Uważam, że mamy wielkie szczęście jako tenisiści. Zawsze jest jakiś turniej, następują po sobie, a każdy liczy się tak samo jak inne. Nie wiem czy mógłbym jeździć na zawody jedynie co cztery lata - wyznał Fed.
DŻ data dodania: 2026-04-03 14:33 dodał: |