treść: W poniedziałek Novak Djokovic powrócił do rodzinnego Belgradu, gdzie powitało go blisko 100.000 fanów. Zebrani chcieli oddać cześć swojemu bohaterowi narodowemu, który w niedzielę zdobył tytuł mistrza wielkoszlemowego turnieju rozgrywanego na trawiastych kortach w Wimbledonie, a dzień później oficjalnie uplasował się na pierwszym miejscu światowego rankingu ATP.
Z lotniska na plac przed Parlamentem Serbii tenisista jechał dłużej, niż trwał jego lot do kraju z Wielkiej Brytanii. Autobus bowiem co chwilę zatrzymywał się na drodze, by Djoko mógł odpowiedzieć na pozdrowienia dobiegające go z tłumu.
- To absolutnie niewiarygodne. Na zawsze zapamiętam to powitanie, za które jestem wam dozgonnie wdzięczny. Jesteście najlepsi na świecie, bo tylko kibice serbscy potrafią tak świętować. Sprawiliście, że ten dzień stał się najszczęśliwszym w moim życiu - powiedział z uśmiechem 24-latek, ściskając w ręku replikę nowo zdobytego trofeum.
- Teraz już mogę wam obiecać, że zrobię wszystko, by powtórzyć ten wielki sukces w kolejnych turniejach - dodał.
Przed wylotem z Londynu, Novak wziął jeszcze udział w krótkiej konferencji prasowej w All England Clubie. Jak powiedział wówczas dziennikarzom, w ojczystym kraju pozostanie zaledwie kilka dni, po czym uda się do Halmstad. Tam Nole, wspólnie z reprezentacją Serbii, zmierzy się z zawodnikami ze Szwecji w ćwierćfinale zmagań o Puchar Davisa.
PS / atpworldtour.com data dodania: 2025-07-05 18:31 dodał: |