temat: Uraz Clijsters
treść:
Gwiazda belgijskiego tenisa - Kim Clijsters - z powodu kontuzji barku była zmuszona przerwać swój mecz z Marion Bartoli. 27-latka zeszła z kortu przy stanie 3-6 3-1 i tym samym zakończyła swój udział w tegorocznym BNP Paribas Open.

Rozstawiona z piętnastką Bartoli w tych niecodziennych okolicznościach awansowała do ćwierćfinału kalifornijskiej imprezy, gdzie przyjdzie jej się zmierzyć z Aną Ivanovic, która gładko ograła swoją rodaczkę - Jelenę Jankovic - w stosunku 6-2 6-2.

Po meczu Clijsters wypowiedziała się na temat całej nieszczęśliwej sytuacji.

- To nie jest tak, że stało mi się coś strasznego i czeka mnie dłuższy odpoczynek od tenisa. Odczuwam ból i po prostu nie byłam w stanie kontynuować tego spotkania. Mimo wszystko, wydaje mi się, że to nie jest poważny uraz i w miarę szybko powinnam sobie z nim poradzić. Ryzykowanie i dalsza gra byłyby zbyt niebezpieczne i dlatego zdecydowałam się właśnie na takie posunięcie.

- Czy mogłabym wziąć środki przeciwbólowe i kontynuować mecz? Pewnie tak. Uznałam jednak, że to nie byłoby rozsądne. Taki uraz trzeba zdusić w zarodku i nie można dać mu się nadto rozwinąć. Nie chciałam brać leków i tuszować kontuzji. Na dłuższą metę takie działanie jest bezsensowne. Przecież z czasem mogłoby być coraz gorzej, a ja żałowałabym, że się w porę nie wycofałam.

- Ból promieniował i uniemożliwiał mi dalszą grę. Nie mogłam wyprowadzać poprawnych backhandów i miałam kłopoty z serwisem. Nieprzerwanie meczu naprawdę byłoby sporym błędem - zakończyła Belgijka.



Maciek
data dodania: 2026-03-16 17:42
dodał:
komentarze: