treść: Liderka światowego zestawienia - Caroline Wozniacki - pokonała w swoim meczu otwarcia Dominikę Cibulkovą (WTA 18) 7-5 2-6 6-4 i awansowała do ćwierćfinału turnieju Apia International Sydney (z pulą nagród 637 tys. dolarów). Kolejną przeciwniczką 21-latki będzie mistrzyni polskich kortów - Agnieszka Radwańska (WTA 8).
Wozniacki, która dzięki wolnemu losowi została zwolniona z uczestnictwa w pierwszej rundzie, miała dziś spore problemy ze słowacką tenisistką. W secie otwarcia wyprzedziła rywalkę o trzy punkty (39-36), ale podczas rozgrywania drugiej partii nie mogła już odeprzeć jej agresywnych ataków. Cibulkova szybko odskoczyła na 4-0, by w szóstym gemie, po grze na przewagi, utrzymać podanie, a w siódmym wykorzystać podwójny błąd Dunki i zdobyć piłkę setową. Szansę tę zmarnowała psując prosty return i półfinalistka zeszłorocznej edycji Australian Open odrobiła straty na 2-5. Starsza o rok konkurentka zachowała jednak spokój i w ósmym gemie pewnie zakończyła seta własnym podaniem.
Początek partii rozstrzygającej przebiegał według identycznego scenariusza, bowiem reprezentantka naszych południowych sąsiadów niemal natychmiast odskoczyła na 4-0. Niespodziewane zwroty akcji zaczęły się od szóstego gema, kiedy Cibulkova oddała podanie robiąc podwójny błąd, by zaraz potem - przy serwisie rywalki - nie ugrać nawet jednego punktu. Wozniacki wreszcie odrobiła całkowicie straty i za pomocą świetnego bekhendu po krosie wyszła na prowadzenie 5-4. W dziesiątym gemie ćwierćfinalistka Wimbledonu 2011 obroniła pewnie pierwszego meczbola, lecz przy drugim pierwsza „rakieta” globu poprosiła już o sprawdzenie śladu i miała rację: forhend jej przeciwniczki wylądował minimalnie poza kortem.
- W pewnym momencie byłam już zmęczona i zaczęłam popełniać dużo niewymuszonych błędów. Powiedziałam sobie wówczas: „Dobra, musisz po prostu zachować dodatkowy margines na linie i zagrać Dominice silną piłkę”. Opłaciło się w końcu - powiedziała po zejściu z kortu zwyciężczyni.
Trudny pojedynek ma za sobą również rozstawiona z numerem drugim Petra Kvitova (WTA 2), której seta urwała Alexandra Dulgheru (WTA 66). Przepustkę do kolejnego etapu imprezy Czeszka wywalczyła dopiero wynikiem 7-5 3-6 6-4.
- To był mój pierwszy mecz w tym turnieju i pierwszy grany na zewnątrz. Ciężko było mi się przyzwyczaić do warunków - wytłumaczyła wiceliderka rankingu WTA.
- Zwykle największym problemem po przejściu na odkryte korty jest serwis, ale mój działał naprawdę dobrze. Cały czas myślałam o tym, że przegrałam z Alexandrą podczas ubiegłorocznego US Open. To był ciężki mecz, ale naprawdę chciałam go wygrać - dodała.
Kolejną rywalką zdobywczyni korony wielkoszlemowego Wimbledonu (2011) będzie Daniela Hantuchova (WTA 21), która wynikiem 7-5 6-1 odprawiła w drugiej rundzie Franceskę Schiavone (WTA 11). Wozniacki zmierzy się z kolei z Radwańską. Polska tenisistka okazała się lepsza podczas ostatniego starcia od swojej bliskiej koleżanki - Andrei Petkovic (WTA 10). Niemka uległa przy stanie 5-7 4-6.
Stawkę ćwierćfinalistek uzupełniły: Wiktoria Azarenka (WTA 3), Na Li (WTA 5), Marion Bartoli (WTA 9) oraz Lucie Safarova (WTA 25).
PS / wtatennis.com data dodania: 2026-01-10 14:09 dodał: |