temat: Szybka wygrana Djokovica
treść:
Rozstawiony z numerem drugim, w trakcie zawodów na trawiastej nawierzchni londyńskiego Wimbledonu, Novak Djokovic, powrócił na dobrze znany mu szlak, który wyznaczać mogą kolejne zwycięstwa. W trakcie swojego pierwszego meczu, bez najmniejszych kłopotów poradził sobie z Francuzem Jeremym Chardym, pokonując go 6-4 6-1 6-1. Warto zaznaczyć, że do osiągnięcia celu Serb potrzebował zaledwie 80 minut.

Był to pierwszy mecz tenisisty urodzonego w Belgradzie, który rozegrał od czasu porażki w półfinale turnieju French Open z Rogerem Federerem. Pamiętne spotkanie przerwało wówczas fantastyczną serię 43 zwycięstw z rzędu, stanowiących wyrównanie rekordu McEnroe’a.

Na wspomnianą wyżej sekwencję triumfów składały się między innymi mistrzowski tytuł tegorocznego Australian Open oraz czterokrotne pokonanie zdobywcy pucharu French Open 2011, Rafaela Nadala, w finałach zawodów rangi ATP Masters.

Dziś 24-latek sprawiał jednak wrażenie osoby, która poprzednią porażkę oddzieliła od teraźniejszości grubą kreską i zaczęła grę na nowo. Dzięki własnej wytrwałości w dążeniu do celu oraz życiowej determinacji zagra w II rundzie zawodów i zmierzy się w niej ze zwycięzcą meczu Kevina Andressona z Illyą Marchenko.

Można zadać sobie jednak pytanie: czy Djoko jest w stanie wygrać tegoroczny Wimbledon, gdzie do tej pory dwukrotnie poniósł półfinałową porażkę? Serb wyznaje jednak, że jest w stanie znaleźć sposób na szczególne utrudnienia unikalnych wymagań trawiastych kortów.

Początek pierwszej odsłony zawodów przebiegał w sposób bardzo wyrównany. Aż do wyniku 4-4 obaj tenisiści wykorzystywali własne gemy serwisowe, jednak chwilę później „Nole” przełamał rywala po raz pierwszy, co ostatecznie zadecydował o jego triumfie.

Novak, który w pierwszym secie stracił zaledwie jeden punkt przy własnym podaniu, ekspresowo poradził sobie również w kolejnej odsłonie, dwukrotnie przełamując rywala.

Decydująca partia spotkania to istny pogrom Francuza. Pozwolił na trzykrotne odebranie sobie podania, podczas gdy Serb nie popełnił właściwie żadnego znaczącego błędu i zakończył mecz zwycięstwem w ostatnim secie 6-1.

- Jestem bardzo zadowolony ze sposobu, w jaki rozpoczął się dla mnie ten turniej, ze szczególnym uwzględnieniem dokładnych serwów. Dzisiejszy występ zdecydowanie mogę zaliczyć do udanych. W związku z trudnymi warunkami pogodowymi, związanymi z silnym wiatrem, musiałem postawić na precyzję gry - powiedział triumfator spotkania.

- Ostatnie pięć-sześć miesięcy zaliczyć mogę do bardzo udanych, a jednocześnie wyczerpujących. Grałem tak wiele meczów, że potrzebowałem trochę czasu na relaks. Jestem szczęśliwy, że nadal potrafię rozegrać dobre spotkanie i czuje się psychicznie przygotowany na kolejne sukcesy- dodał.

- Zmieniło się trochę moje podejście względem Wimbledonu. Wierzę, że mogę zwyciężać tak samo dobrze na tej nawierzchni, jak na innych, ponieważ w ciągu ostatnich miesięcy gram prawdopodobnie najlepszy tenis mojego życia - podsumował zapytany o swoje turniejowe szanse.

W kwestii statystyk warto zwrócić uwagę na ilość niewymuszonych błędów, których Chardy popełnił zdecydowanie więcej niż Djokovic (21-6). Obaj panowie wypracowali tyle samo asów serwisowych (9-9), natomiast Serb popisał się celniejszym pierwszym podaniem (74%-59%).

KH/Indiatimes

data dodania: 2025-06-21 23:35
dodał:
komentarze: