temat: Szarapowa lepsza od Zwonariewej
treść:
Wiemy już, że dziś na kortach Linder Family Tennis Center w Cincinnati, o jeden z najbardziej prestiżowych tytułów WTA tego sezonu, zagra Maria Szarapowa (WTA 7). Rosjanka w półfinale Western & Southern Open (z pulą nagród 2 mln dolarów) odprawiła rodaczkę - Wierę Zwonariewą (WTA 2) - 2-6 6-3 6-3. Jej ostatnią przeciwniczką będzie Jelena Jankovic.

Pierwszego seta Zwonariewa rozpoczęła od przełamania, które rywalka jej sprezentowała wykonując podwójny błąd. Podanie Szarapowa oddała również w szóstym gemie, jednak chwilę potem odrobiła stratę i obroniła piłkę setową. Tę partię wyżej notowana zawodniczka zakończyła więc przy podaniu rodaczki. Światowa „siódemka”, przy stanie 15-40, odparła krosem bekhendowym drugiego setbola, ale jej kolejny bekhend wylądował już poza kortem.

W gemie otwarcia drugiego seta Szarapowa zgarnęła na swoje konto przełamanie za pomocą forhendu wymuszającego błąd i po utrzymaniu własnego podania prowadziła 2-0. W czwartym gemie 24-latka z Niaganiu wybrnęła z 0-30, ale w piątym nie wykorzystała trzech break pointów i Zwonariewa z 1-3 wyrównała na 3-3. Kolejne punkty należały już do Marii, która przy piłce setowej otrzymała od przeciwniczki prezent w postaci podwójnego błędu.

Decydująca odsłona niemal całkowicie przebiegała pod dyktando mistrzyni US Open 2006. Zwonariewa zbliżyła się do niej na 3-4 dopiero w siódmym gemie. To jednak jej nie uratowało, bowiem zaraz potem Szarapowa forhendem wzdłuż linii odnotowała przełamanie, by w dziewiątym gemie, korzystając z drugiego meczbola, zakończyć grę.

- Przyznaję, że pod koniec nie kontrolowałam każdego swojego ruchu. Kiedy miałam okazję wywrzeć na Wierze presję, robiłam błąd - powiedziała triumfatorka spotkania.

- Ogólnie jestem bardzo zadowolona i nie mogę się już doczekać występu w Nowym Jorku.

Do tej pory Maria odnotowała udział w trzech finałach zawodów WTA 2011, jednak tylko z Rzymu wyjechała z trofeum w ręku. W Cincinnati będzie miała szansę na naprawę porażki sprzed roku, kiedy w ostatnim meczu za silna okazała się dla niej Kim Clijsters (WTA 3). Teraz na Rosjankę czeka Jelena Jankovic (WTA 14). W półfinale reprezentantka Serbii pokonała bowiem rozstawioną z numerem dziewiątym - Andreę Petkovic (WTA 11) - 7-6(4) 6-1.

PS / wtatennis.com
data dodania: 2025-08-21 13:47
dodał:
komentarze: