treść: Kolejną zawodniczką, która zdobyła dziś uznanie fanów i awansowała do drugiej rundy Roland Garros jest Jarmila Gajdosova. Światowy „numer 26” w łatwym i trwającym zaledwie 68 minut meczu, wyeliminował wynikiem 6-3 6-1 reprezentantkę gospodarzy, Virginię Razzano. 28-letnia Francuzka wciąż nie może się pozbierać po śmierci swojego trenera i narzeczonego, Stephana Vidala.
- Wystąpiłam w tegorocznym turnieju, bo taka była ostatnia wola mojego ukochanego. Chciał w ten sposób, bym nie pogrążała się w rozpaczy i żyła dalej. Naprawdę próbowałam dziś trzymać emocje na wodzy i grać jak najlepiej, właśnie dla niego. To było jednak bardzo trudne. Cieszę się, że miałam wsparcie ze strony rodziny i publiki z trybun - powiedziała na konferencji prasowej zawodniczka.
- Stephan bardzo we mnie wierzył. Wiedział też, że mam w sobie dużo siły i dlatego tak dobrze mu się ze mną pracowało. Byliśmy dzielni. Dzień po dniu walczyliśmy wspólnie ze wszystkimi problemami. Teraz to już przeszłość. Z nim odeszła jakby część mnie, stałam się bardzo krucha.
W wywiadzie Razzano zapowiedziała również, że mimo smutku, będzie ciężko trenowała i zobaczymy ją już w londyńskim Wimbledonie.
PS data dodania: 2026-05-24 20:26 dodał: |