temat: Murray idzie jak burza
treść:
Najlepszy brytyjski tenisista zdemolował Jurgena Melzera 6-3 6-1 6-1 w meczu czwartej rundy rozgrywanego na kortach w Melbourne Australian Open. Finalista poprzedniej edycji Aussie Open potrzebował godziny i 44 minut aby rozprawić się z jedenastką światowego rankingu.


- Dzisiaj zagrałem koncertowo - powiedział po meczu Szkot. Było to bez wątpienia moje najlepsze spotkanie w tegorocznym turnieju.

- Każdy kolejny pojedynek będzie teraz cięższy. Jestem na to gotowy zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Nie spodziewam się, że wszystko przyjdzie mi bez problemów i nie nastawiam się, że każdy kolejny mecz będzie równie łatwy jak ten dzisiejszy.

Andy Murray jest na dobrej drodze aby zdobyć swój pierwszy wielkoszlemowy tytuł w karierze. W dotychczasowych spotkaniach Szkot nie stracił jeszcze seta i wydaje się, że ten rok naprawdę może należeć do niego. Ostatnim Brytyjczykiem, który sięgnął po takie zwycięstwo był Fred Perry, a stało się to w roku 1936. Kibice na Wyspach mają już dość czekania i Murray może być tym, który sprawi, że ich cierpliwość zostanie wreszcie wynagrodzona. W meczu z Melzerem Szkot popełnił zaledwie 10 niewymuszonych błędów. To chyba pierwszy taki przypadek w jego zawodowej karierze, kiedy po meczu w wielkoszlemowym turnieju ma na koncie więcej asów serwisowych(13) niż właśnie niewymuszonych błędów.

Jego kolejnym rywalem będzie „czarny koń” turnieju - Aleksandr Dołgopołow.

- To będzie ciężki sprawdzian. Widziałem jego mecze i wydaje się być kompletnie nieprzewidywalny. Gra w specyficznym stylu i z całą pewnością będzie dla mnie sporym zagrożeniem - posumował Murray.



Maciek
data dodania: 2026-01-24 11:08
dodał:
komentarze: