treść: Gościnny występ najlepszego polskiego tenisisty w historii - Wojciecha Fibaka - na szczecińskich kortach w trakcie challengera Pekao Open, zakończył się dla niego w wyjątkowo nieprzyjemny sposób. Jednym z zaplanowanych punktów sobotniego popołudnia był pokazowy tie break, w którym Fibak, grający w parze z Urszulą Dudziak, zmierzył się z parą Caroline Wozniacki/Mariusz Czerkawski. Niestety, podczas rozgrywki zawodnik nabawił się obrażenia, diagnozowanego początkowo jako niegroźne stłuczenie uda.
Prawda okazała się jednak nieco brutalniejsza. Oprócz kontuzji nogi, gość specjalny ma również poważny problem z lewym nadgarstkiem. Prawdopodobnie na przełomie najbliższych dni będzie zmuszony poddać się operacji.
Do zdarzenia doszło, kiedy zarówno Dudziak, jak i jej mikstowy partner, chcieli w tym samym momencie odebrać piłkę zagraną przez Wozniacki. Piosenkarka i tenisista wpadli na siebie, po czym Fibak opuścił kort wyraźnie utykając.
- Uraz uda może trochę był udawany, ale później okazało się, że z nadgarstkiem już żartów nie było. W nocy bolało jak diabli. Nie mogłem zasnąć. Zadzwoniłem więc do lekarza turniejowego. W nocy byliśmy w szpitalu - powiedział Polak.
Rafał Przybylski - lekarz turniejowy Pekao Open - poinformował, że prześwietlenie wykazało złamanie kości łódeczkowej lewego nadgarstka:
- To uraz, który jest bardzo bolesny przy jakimkolwiek ruchu któregokolwiek palca - wyjaśniał specjalista.
Istnieją dwie metody leczenia wyżej wymienionej kontuzji: poprzez unieruchomienie nadgarstka, co wiąże się jednak z koniecznością „wyłączenia” dłoni z codziennego użytku na okres około dwóch miesięcy, lub poddanie się zabiegowi podczas którego kość zostanie zespolona śrubą.
- W tej chwili mam założony gips na ręce i jadę do Poznania. W poniedziałek z lekarzami podejmą decyzję, co dalej. Raczej jestem skłonny na zabieg, bo wyłączenia z czynnego życia na dwa miesiące trudno mi sobie wyobrazić - powiedział Fibak.
KH data dodania: 2025-09-20 11:07 dodał: |