treść: Obrończyni trofeum BNP Paribas Open - Jelena Jankovic - bez problemu pokonała Coco Vandeweghe 6-2 6-1 i tym samym zapewniła sobie miejsce w kolejnej rundzie kalifornijskiego Indian Wells.
Szósta tenisistka rankingu WTA dobrze rozpoczęła rywalizację w Kalifornii i całkiem realne wydaje się to, że Jankovic może stać się pierwszą zawodniczką od czasu Martiny Navratilovej, której uda się obronić puchar Indian Wells. Amerykanka czeskiego pochodzenia dokonała tej sztuki w roku 1991.
Jankovic nie miała kłopotów z ograniem dużo mniej znanej rywalki i po szybkim meczu odprawiła przeciwniczkę do szatni, pozwalając jej na ugranie zaledwie trzech gemów. Serbka przełamała Vandeweghe dwa razy w pierwszej partii i trzy razy w secie drugim.
Po meczu zwyciężczyni tak oto skomentowała kortowe wydarzenia:
- Mój rywalka popełniła dziś zdecydowanie zbyt wiele błędów, a ja konsekwentnie te pomyłki wykorzystywałam. Nie grała długich piłek, czym znacząco ułatwiła mi zadanie. Jej styl gry opiera się na dość ryzykownym uderzaniu, przez co nie miałam dziś okazji, aby pokazać co potrafię. Wymiany były krótkie i to w zasadzie tyle, co można powiedzieć o tym meczu.
- Moja taktyka była prosta. Przebijałam piłki I czekałam na jej błędy. Tych było sporo i właśnie dlatego wynik brzmi tak okazale. Mimo wszystko, cieszę się, że udało mi się awansować do kolejnej rundy i z niecierpliwością czekam na kolejne wyzwania - zakończyła Serbka.
Następną przeciwniczką światowej „szóstki” będzie Niemka Julia Georges, która jest w turnieju rozstawiona z numerem 32.
Maciek data dodania: 2026-03-13 12:05 dodał: |