treść: Ana Ivanovic wykorzystała w stu procentach swojego ducha walki i uparcie trzymała się każdej szansy, która pozwoliłaby jej zostać na twardych kortach Miami. Podczas niedzielnego meczu z Virginie Razzano nie odpuściła sobie ani na chwilę i ostatecznie triumfowała nad Francuzką, którą kontuzja pozbawiła możliwości dalszej walki.
Serbka przegrywała na samym początku starcia, jednak skoncentrowała się nie na złej sytuacji, a na celu, w jakim przyjechała na Florydę i wywalczyła równowagę. Przy wyniku 2-6 6-2 3-0 na korzyść 23-latki z Belgradu Razzano nie była w stanie dłużej grać i wycofując się, oddała mecz Ivanovic.
Francuzka wyrzuciła z siebie całą swoją energię już w pierwszym secie, kiedy to przełamała rywalkę aż trzykrotnie. Fatalna skuteczność drugiego podania sprawiła, że Ivanovic nie była w stanie nawiązać równorzędnej walki z 27-latką z Dijon. Serbka wygrała w tym secie tylko jeden punkt po trafionym drugim serwisie i nie może dziwić fakt, że łatwo oddała tę partię.
Zdawało się, że Ivanovic szybko polegnie, jednak połączenie coraz gorszej precyzji serwisu francuskiej tenisistki z rosnącą determinacją Serbki złożyło się na przejęcie przez nią kontroli w drugim secie. Miała do obronienia pięć breakpointów, ale nie było to dużym wyzwaniem odkąd Razzano powoli traciła zdolność do ataku.
Trzeci set składał się z przełamań w pierwszym i trzecim gemie, aż w końcu Francuzka poddała się i usunęła rywalce z drogi do czwartej rundy Miami Masters.
Następną przeszkodą do pokonania będzie dla Ivanovic światowy numer 2 - Kim Clijsters. Serbka może mieć spore nadzieje na zwycięstwo, ponieważ jej rywalka przeszła długi, męczący mecz z rozstawioną w Miami z numerem 27. Marią Jose Martinez Sanchez.
DŻ data dodania: 2026-03-29 13:22 dodał: |