temat: Fatalny start polskiego debla
treść:
Najlepsza polska para deblowa, tworzona przez Mariusza Fyrstenberga i Marcina Matkowskiego, zakończyła swój udział w turnieju, rozgrywanym obecnie na trawiastych kortach Wimbledonu, już w I rundzie zawodów. Pierwszymi rywalami Polaków byli Brytyjczycy, Colin Fleming i Ross Hutchins, którzy, w bardzo jednostronnym spotkaniu, pokonali Matkę i Frytkę 6-2 6-1.

Jedyną przyczyną, która może usprawiedliwić tak fatalny start polskiego debla, rozstawionego na tych zawodach z numerem siódmym, jest fakt, że Mariusz przyleciał do Londynu z nie do końca zagojoną raną, powstałą na skutek zabiegu usunięcia narośli między palcami. Panowie nie mieli więc zbyt wiele czasu, który poświęcić mogliby na wspólne treningi.

Dla Marcina był to trzeci tegoroczny występ na trawiastych kortach. Wcześniej brał udział w imprezie odbywającej się w londyńskim Queen’s Clubie, gdzie, wraz z Austriakiem Oliverem Marachem dotarł do półfinału zawodów. Później, wraz z Fyrstenbergiem, zagrał w Eastbourne, jednak tam, podobnie jak dziś, odpadł już w I rundzie.

Pierwszą odsłonę rozgrywki reprezentanci gospodarzy rozpoczęli od przełamania Polaków już w drugim gemie, wykorzystaniu własnych serwisów i odskoczenia przeciwnikom na 3-0. Brytyjczycy nie dali Matce i Frytce właściwie ani jednej szansy na zdobycie breaka, czego nie można powiedzieć o naszych zawodnikach, którzy kolejny raz ulegli rywalom w ósmym gemie, przegrywając seta 2-6.

Druga, decydująca partia, przebiegała bardzo podobnie do premierowej części meczu. Brytyjczycy nadal doskonale wykorzystywali swoje podania, odbierając je jednocześnie Matkowskiemu i Fyrstenbergowi. W ciągu całego seta, Polacy własny serwis obronili tylko jeden raz.

Dzisiejsza porażka oznacza dla Frytki ostateczne pożegnanie z Wimbledonem. Matka ma przed sobą jeszcze jedną szansę na naprawienie dzisiejszej przegranej: mecz rywalizacji miksta, gdzie pierwsze spotkanie rozegra, wraz z Klaudią Jans, przeciwko reprezentantce RPA Natalie Grandin oraz Australijczykowi Ashleyowi Fischerowi.

KH
data dodania: 2025-06-24 15:59
dodał:
komentarze: