temat: Djokovic: Jestem w gazie
treść:
Najlepszy tenisista 2011 roku - Novak Djokovic - udzielił wywiadu, w którym szerzej wypowiedział się zarówno o własnej formie, jak i o dyspozycji swojego przyjaciela - Andy’ego Murraya.

Jak się czułeś wczoraj na korcie?

Novak Djokovic: Nie mógłbym czuć się lepiej. Większość moich piłek była wygrywająca, a ja nie robiłem prawie żadnych błędów. Wszystko działało perfekcyjnie.

Jak ważna jest teraz dla ciebie gra przy siatce?

N.D.: Cóż, nie jestem klasycznym graczem polegającym na serwisie czy woleju, a do siatki podchodzę raczej rzadko, ale staram się urozmaicić moją grę i wykorzystywać okazje, kiedy mogę wbiec w głąb kortu. Pracuję nad tym od jakiegoś czasu, ale trochę to trwa. Muszę sam siebie przekonać, że mogę grać blisko siatki.

Czy czujesz większą presję, którą ciągnie za sobą tak fenomenalna gra, jaką prezentujesz od początku roku?

N.D.: Tak, ale staram się nie myśleć o swoich sukcesach ani o tym, jakie oczekiwania za sobą niosą. Przywykłem już do presji, jestem wypoczęty psychicznie i zmotywowany do dalszej pracy. Wiem, że minęło tylko kilka miesięcy, ale grałem naprawdę dobrze i chciałbym to kontynuować, a do tego potrzebuję równowagi mentalnej i fizycznej.

Jakie są twoje myśli dotyczące nadchodzącego meczu?

N.D.: James Blake jest wspaniałym rywalem, uwielbiam go obserwować. Jest bardzo szybki, uderza piłkę czysto i mocno. Pewnie otrzyma duże wsparcie od widowni, to nie będzie dla mnie łatwe. Bez wątpienia muszę dać z siebie wszystko już na samym początku.

Ważna jest pewność siebie, której ewidentnie brakuje Andy’emu Murray’owi. Potrafisz zrozumieć, przez co teraz przechodzi?

N.D.: Rozumiem go stuprocentowo. Kiedy widziałem jak Andy przegrywa, po raz kolejny dostałem dowód, że tenis opiera się głównie na psychice zawodników. Możesz trenować godzinami, ale bez pewności i wiary w siebie nie osiągniesz niczego, a zbyt intensywna praca jeszcze się na tobie odbije. Czułem się podobnie przez pierwszą połowę zeszłego roku, przegrywałem szybko większość turniejów, więc wiem, co przeżywa Andy. To niesamowite, jak stan psychiczny wpływa na grę. Wystarczy, że jesteś zrelaksowany na korcie, wierzysz w swoje możliwości, a możesz pokonać każdego. Jestem pewny, że ten przykry czas słabej kondycji mentalnej już niedługo się skończy i Andy znów będzie sobą.


Planujesz zrobić coś szczególnego, żeby rozbawić go podczas jutrzejszego debla?

N.D.: Wciąż jeszcze się do mnie nie odezwał, więc zostawię go, żeby spokojnie się przespał. Wstanie wypoczęty i zmotywowany, by wygrać mecz. Nie mogę się już doczekać.




data dodania: 2026-03-27 14:41
dodał:
komentarze: