temat: Dawidienko przed spotkaniem z Andersonem
treść:
Po burzliwych dwunastu miesiącach Nikołaj Dawidienko, będący kiedyś trzecim tenisistą rankingu ATP, jest w stanie po raz kolejny zaznaczyć swą obecność w ścisłej światowej czołówce - powiedział Ben Caudell. Jednak żeby to osiągnąć, musi na samym początku turnieju pokonać potężnie serwującego Kevina Andersona.

Dawidienko powraca do Miami po raz pierwszy odkąd zwyciężył tytuł w 2008 roku z wielką nadzieją na odzyskanie tak bardzo potrzebnej mu formy.

W zeszłym roku podczas Indian Wells Rosjanin złamał nadgarstek i spędził ponad trzy miesiące poza kortem. Tak poważna i - zwłaszcza dla tenisisty- niefortunna kontuzja zapewniła Nikołajowi fatalną formę i wyniki, więc nie ma się co dziwić, że patrząc na niknące w oddali plecy roku 2010, 30-latek nie powstrzymywał uśmiechu.

Wygrana Rosjanina z Rafaelem Nadalem w finale turnieju w Dausze była nie najgorszym powitaniem roku 2011, a także zapoczątkowała serię znaków, mówiących, że Nikołaj powraca do siebie.

- Dawidienko może zajść daleko w tym tygodniu. Na początku musi pokonać Kevina Andersona, co może okazać się problemem. Wszyscy pamiętamy ich zeszłoroczne starcie w Wimbledonie, które trwało ponad cztery godziny i było 5-setową mordęgą. Jednak przejście ze znienawidzonej murawy na twardą nawierzchnię, którą Nikołaj uwielbia... myślę, że wygra ten mecz - mówi Ben Caudell.

30-latek wygrał pięć spośród sześciu ostatnich meczów, kontrastowo w porównaniu do Andersona, który porażki zasmakował aż trzynaście razy.

Kevinowi brakuje urozmaiconej gry, będącej nieodzowną koniecznością w walce z Rosjaninem. Dawidienko nie jest łatwym przeciwnikiem, jest za to jednym z najlepiej returnujących tenisistów w całych męskich rozgrywkach.

- Widzę ten mecz jako prostą drogę dla gwiazdy 2008 roku - kończy Caudell, pełen entuzjazmu w związku z dalszą karierą Nikołaja.





data dodania: 2026-03-23 23:34
dodał:
komentarze: