temat: Bez niespodzianek w Monterrey
treść:
Dwie najwyżej rozstawione zawodniczki - Jelena Jankovic i Anastazja Pawliuczenkowa - wygrały swoje mecze półfinałowe i w dobrym stylu awansowały do niedzielnego finału meksykańskiego turnieju w Monterrey.

Rozstawiona z numerem pierwszym Serbka nie miała żadnych kłopotów z ograniem Słowenki Polony Hercog i gładko triumfowała 6-3 6-2. Jankovic trzy razy przełamała rywalkę i dzięki temu, oraz dobrej grze przy własnym serwisie, spokojnie wygrała mecz. Dla Serbki będzie to już 25. finał w zawodowej karierze. Warto jednak dodać, że Jankovic ma szansę na zdobycie pierwszego tytułu od dziesięciu miesięcy. Ostatni czas nie był zbyt dobry dla 26-latki z Belgradu i Monterrey wydaje się być doskonałym miejsce na zakończenie tej czarnej serii. Całe spotkanie z Hercog trwało równo 70 minut

- Wiem, że nie będzie łatwo, ale wierzę, że będę w stanie rozstrzygnąć ten mecz na swoją korzyść - wyznała Jankovic. Zawsze staram się patrzeć na przyszłość z optymizmem i tak samo jest tym razem. Cieszę się, że udało mi się zajść tak daleko, a teraz trzeba jeszcze zrobić ten ostatni, decydujący, krok.

Przeciwniczką Serbki będzie turniejowa „dwójka” Anastazja Pawliuczenkowa, która pokonała Giselę Dulko z Argentyny w stosunku 6-4 6-1. Rosjanka spotkała się z Jankovic na zawodowych kortach zaledwie raz, a miało to miejsce w roku 2009. To spotkanie lepiej wspomina Pawliuecznkowa, która triumfowała wówczas 6-4 6-4.



Maciek
data dodania: 2026-03-06 14:24
dodał:
komentarze: