treść: Finałowe starcie Marii Szarapowej z Wiktorią Azarenką wzbudzało wiele emocji, zarówno tych zapierających dech, jak i wydobywających z piersi głośne okrzyki. Zdeterminowane tenisistki walczyły najlepiej jak mogły, jednak Rosjanka nie dała rady pokonać swojej przeciwniczki.
Azarenka wygrała dziewięć następujących po sobie gemów, a agresywna gra zapewniła jej drugi w karierze tytuł mistrzyni Sony Ericsson Open. Zawodniczka z Białorusi skończyła sobotni finał wynikiem 6-1 6-4.
Szarapowa popełniła aż 43 niewymuszone błędy i tylko raz utrzymała własny serwis.
- Grałam bardzo dobrze w pierwszym secie - powiedziała rozstawiona z numerem 8. Azarenka. Maria jest świetną zawodniczką, spodziewałam się, że będzie walczyć do samego końca. W ostatnich gemach grała fantastycznie, mogłam tylko się bronić.
W starciu na korcie wiemy już, kto jest lepszy. A co bardziej słychać; sopran Szarapowej czy alt Azarenki?
- Myślę, że ja krzyczę ciszej - przyznała triumfatorka turnieju w Miami.
Rosjanka w samym pierwszym gemie popełniła osiem błędów. Nim się zreflektowała, jej przeciwniczka prowadziła już 4-0 w drugim secie.
- To trochę za późno na odnalezienie odpowiedniego tempa, jeśli w drugim secie przegrywasz 0-4 - powiedziała Szarapowa po przegranym meczu. Żałuję, że nie połapałam się wcześniej.
DŻ data dodania: 2026-04-03 14:10 dodał: |