Rozdzielczość: 800x600 i wyższa
Przeglądarka: IE, Netscape
23.07.2025 [18.40]
Arantxa Sanchez Vicario o swoim pupilu i końcu kariery
Arantxa Sanchez-Vicario przybyła na sopocki
turniej tenisowy w towarzystwie swojego psa - Tiny. Pupil
przyniósł jej szczęście, gdyż w pierwszej rundzie Hiszpanka
pokonała swoją rodaczkę Martę Marrero 6:3, 6:1.
Podczas ostatniego pojedynku tych zawodniczek górą była
19-letnia Marrero. Podczas French Open Sanchez-Vicario musiała
uznać jej wyższość przegrywając 0:6, 1:6.
"Nie odbieram pojedynku w Sopocie jako jakiegoś rewanżu.
Wtedy zagrałam, chyba najgorszy mecz w swojej karierze. Dzisiaj
od początku kontrolowałam przebieg meczu, często zmieniałam
tempo gry. Widać było, że taka taktyka zaskoczyła moją rywalkę"
- powiedziała Arantxa Sanchez Vicario po wygranym pojedynku.
Hiszpanka przybyła do Polski w towarzystwie swojego
pupila - suczki o imieniu Tina. Nieduży piesek towarzyszył
tenisistce nawet podczas pomeczowej konferencji prasowej.
Początkowo spał w torbie, później kiedy Sanchez-Vicario
zdecydował się zaprezentować Tinę ta, wyraźnie znudzona, raz po
raz ziewała.
"To jest prezent od Martiny Navratilovej, otrzymałam ją w
ubiegłym roku i nazwałam Tina. Od tego czasu cały czas mi
towarzyszy. Tina i ja bardzo lubimy spacery po plaży, jedynym więc
moim specjalnym życzeniem podczas pobytu tutaj jest lepsza pogoda"
- stwierdziła zawodniczka.
Hiszpańska tenisistka w zawodowych turniejach gra od
czerwca 1985 roku. Obecnie zajmuje w rankingu WTA 26 miejsce.
"Pytania o to kiedy kończę karierę zadawane mi są już od
1997 roku. Na razie nie podjęłam jeszcze decyzji. Chcę dograć do
końca ten sezon i zobaczę co będzie dalej" - dodała tenisistka.
Hiszpanka twierdzi, że poziom kobiecego tenisa w jej kraju w
ostatnich latach podniósł się. Za swoje następczynie uważa Anabel
Medinę i Martę Marrero