Rozdzielczość: 800x600 i wyższa
Przeglądarka: IE, Netscape
22.07.2025 [21.00]
Turniej WTA w Sopocie - Sakowicz wyeliminowała Torrens-Valero
Joanna Sakowicz wyeliminowała broniąca tytułu
Hiszpankę Cristinę Torrens-Valero w pierwszej rundzie turnieju
tenisistek Idea Prokom Open w Sopocie (z pulą nagród 300 tys. dol.).
Halowa mistrzyni Polski wygrała z - rozstawioną z numerem piątym -
Hiszpanką 6:2, 7:6 (10-8). Mecz trwał godzinę i 38 minut.
"Ile było piłek meczowych? Na pewno trzy - powiedziała po
zwycięstwie Sakowicz. - Ja wiedziałam, że muszę dziś wygrać.
Jestem w dobrej formie, a to mój trzeci zawodowy turniej i
wiedziałam, że do trzech razy sztuka. Poza tym powiedziałam sobie,
że na korcie nie gra +nazwisko+ Torrens-Valero, lecz zwyczajna
dziewczyna, którą mogę pokonać".
Polka nie wykorzystała pierwszej piłki meczowej prowadząc 5:4 i
40:15. Kolejnej w tie-breaku.
Za zwycięstwo w pierwszej rundzie Sakowicz zdobyła 29 punktów do
rankingu WTA.
"To jakieś 70 procent punktów jakie zdobyłam w karierze -dodała. -
Jestem bardzo zmotywowana do tego, by w Sopocie jak najlepiej
grać, bo ten turniej jest dla mnie ostatnią okazją, żeby poprawić
swój ranking i dzięki temu móc wystąpić w eliminacjach do US Open.
To w tej chwili moje największe marzenie"
Jako pierwsza awans do drugiej rundy sopockiego turnieju
wywalczyła w poniedziałek 20-letnia Włoszka Flavia Penetta,
eliminując Białorusinkę Tatianę Puczek, zajmującą aktualnie 58.
Pozycję w rankingu WTA Tour.
Penetta sklasyfikowana na 138. miejscu w rankingu wygrała 7:5,
6:3. Mecz trwał godzinę i 58 minut, dłużej niż większość
poniedziałkowych spotkań w rywalizacji mężczyzn.
Na poniedziałek zaplanowano tylko dwa mecze turnieju kobiet,
który miał się rozpocząć w niedzielę, ale ze względu na fakt, iż
większość zgłoszonych zawodniczek w miniony weekend występowała w
spotkaniach Pucharu Federacji, jego start przesunięto na
poniedziałek.
Wśród mężczyzn awans do drugiej rundy wywalczył m.in. Francuz
Fabrice Santoro, rozstawiony z numerem trzecim, pokonując 6:4, 6:1
Fina Kimi Tiilikainena.
"Wygrałem swój pierwszy mecz, ale do końca turnieju jeszcze
daleka droga, a w swojej połówce mam kilku dobrych tenisistów,
między innymi Rosjanina Michaiła Jużnego i Czecha Jirzego Novaka" -
powiedział po meczu Santoro, który na co dzień mieszka w Londynie.
"Dlaczego mieszkam w Londynie? Głównie ze względu na dogodne
połączenia komunikacyjne, ale i z powodu mojej żony, która jest
tancerką i właśnie w tym mieście ma większe możliwości
zrealizowania się zawodowo - dodał Santoro, który jest obecnie
trzecią rakietą w swoim kraju. - Lubię to miasto, chociaż wolałbym
oczywiście mieszkać w Paryżu.
Francuz rozpoczął swoją przygodę z tenisem w 1978 roku. "Właśnie
wtedy, jako sześciolatek po raz pierwszy wziąłem rakietę do ręki" -
powiedział.
Natomiast rozstawiony z numerem ósmym Czech Jan Vacek nie miał
większych problemów z pokonaniem Amerykanina Alexa Kima 6:0, 6:4.
Czech wygrał pierwszych dziewięć gemów meczu, a następnie w drugim
secie prowadził 5:1.