Mistrz Polski Seniorów, Maciej Rajski, specjalnie dla TenisPortal.com

 

Karolina Konstańczak: Wygrał pan Mistrzostwa Polski Seniorów. Jak duży zastrzyk pewności siebie daje takie zwycięstwo młodemu zawodnikowi?

 

Maciej Rajski: Przede wszystkim bardzo się cieszę ze zwycięstwa w turnieju i korzystając z okazji chciałbym podziękować klubowi TenisWil oraz trenerom Andrzejowi Sikorskiemu, Krystianowi Pfeifferowi i Michałowi Włodarczykowi. Bez nich nie zdołałabym osiągnąć tego sukcesu. Cieszy mnie również zwycięstwo na nawierzchni, która nie należy do moich ulubionych i na której nie zawsze dobrze mi szło. Jadąc na turniej myślałem o pokazaniu swojego najlepszego tenisa, rozegraniu kilku meczów, które pomogłyby mi dobrze wejść w ten sezon. Na pewno takie rozpoczęcie roku daje duży zastrzyk pewności siebie i mobilizację do jeszcze cięższej pracy na treningach.

 

KK: Droga po tytuł nie była łatwa, ponieważ już w pierwszej rundzie musiał pan rozegrać bardzo ciężki trzysetowy pojedynek. Trudno jest zachować trzeźwy umysł w meczu otwarcia turnieju?

 

MR: Pierwsza runda zawsze jest trudna, mam na myśli przede wszystkim przyzwyczajenie się do hali, piłek oraz nawierzchni. Właśnie dlatego zawsze trzeba rozpocząć mecz z podwójną koncentracją i utrzymywać ją od pierwszej do ostatniej piłki. W drugim secie miałem szansę rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść w tie-breaku, ale popełniłem niestety dwa proste błędy i straciłem koncentrację. Zaraz trzeba było rozgrywać rozstrzygającą partię. Zdecydowanie zabrakło mi wtedy spokoju.

 

KK: Wiele lat grał pan w elitarnej grupie w Sinnecie, podróżowaliście po Europie, braliście udział w cyklu turniejów organizowanych w Ameryce i Azji. Jak bardzo pomogło to panu w rozwoju i jak wpłynęło na pana tenis?

 

MR: Udział w wielu zagranicznych turniejach miał bardzo duży wpływ na mój tenis. Przede wszystkim zobaczyłem jak wygląda ten sport na najwyższym światowym poziomie, szczególnie przyglądając się zawodowcom trenującym w Hiszpanii. Dostrzegałem wtedy, jak ważny jest dla nich trening i każda odbita piłka oraz z jakim poświęceniem oddają się tej wbrew pozorom ciężkiej pracy. Wyjazdy na turnieje do Ameryki i Azji dały mi dużo pewności siebie i cenne doświadczenie, ponieważ podczas treningów, sparingów i zawodów, które tam rozgrywałem, zderzyłem się z zupełnie innymi stylami niż w Europie. Mój tenis zaczął się rozwijać, dlatego właśnie bardzo wiele zawdzięczam udziałowi w Grupie Sinnet.

 

KK: Ma pan na swoim koncie już kilka punktów ATP. Jakie są pana najbliższe plany i jakie cele postawił pan sobie na 2015 rok?

 

MR: Chciałbym mieć możliwość zagrania w kilkunastu turniejach rangi Futures w Polsce i Europie. Niestety zależy to od wielu czynników. Zdrowie i ciężkie treningi są najważniejsze, ale oczywiście nie można zapominać o tym, że wyjazdy wiążą się też z dużymi nakładami finansowymi. Głęboko wierzę, że będę osiągał dobre wyniki.

 

KK: Wróćmy jeszcze do początku Pana przygody z tenisem. Jak to się wszystko zaczęło?

 

MR: To wszystko rozpoczęło się w pierwszej klasie podstawówki. Rodzice zapytali mnie, czy nie chciałbym uprawiać jakiegoś sportu. Los tak chciał, że to pytanie padło akurat wtedy, kiedy przechodziliśmy obok kortów OsiR-u w Piotrkowie Trybunalskim. Niedługo po tym mama zaprowadziła mnie na pierwszy trening i wtedy właśnie wszystko się zaczęło. Pokochałem tenis i nie rozstawałem się z rakietą. Grałem dosłownie wszędzie – w domu, przed domem czy nawet odbijając piłkę idąc do szkoły.

 

KK: W Internecie można się dowiedzieć, że Pana ulubioną nawierzchnią jest mączka. Dlaczego właśnie ten typ kortu pasuje Panu najbardziej?

 

MR: Nigdy nie preferowałem gry na dwie, trzy piłki – „na siłę”. Od małego dziecka wolałem zdobywać punkty po dłuższych wymianach, wypracować sobie przewagę poprzez zmianę rotacji, rytmu gry czy długości piłki. Mączka ułatwia mi taką właśnie grę, która sprzyja mojemu stylowi.

 

KK: Czy ma Pan swojego idola, na którym się Pan wzoruje będąc na korcie?

 

MR: Zawsze podziwiałem grę Andre Agassiego za mądrość rozgrywania punktów, szczególnie tych najważniejszych. Koncentrował się głównie na nich i tam nie było już miejsca na głupi błąd czy nieprzemyślany strzał. Wiedział, kiedy może przyspieszyć, kiedy trzeba zwolnić. Dlatego właśnie był tak Wielki.

 

Wywiad przeprowadziła: Karolina Konstańczak

« powrót

Wasze komentarze:

wirtualna akademia tenisowa
więcej
reklama



 

kalendarz ATP
TERMIN
TURNIEJ
05.02-11.02

Open Sud de France

MONTPELLIER, FRANCE

05.02-11.02

ECUADOR OPEN

QUITO

05.02-12.02

Garanti Koza Sofia Open

Sofia

12.02-18.02

Argentina Open

BUENOS AIRES, ARGENTINA

więcej
wywiady
więcej
kalendarz WTA
TERMIN
TURNIEJ
12.02-18.02

Qatar Total Open 2018

Doha, Qatar

19.02-25.02

Dubai Duty Free Tennis Championships

Dubai, United Arab Emirates

19.02-25.02

Hungarian Ladies Open

Budapest, Hungary

26.02-04.03

Abierto Mexicano TELCEL presentado por HSBC

Acapulco, Mexico

więcej
partner strategiczny





Lider turystki tenisowej!
Sprawdź !

partnerzy:

© 2003 - 2013 tenisportal.com | Wszelkie prawa zastrzeżone. | Materiały na stronie są chronione prawem autorskim - kopiowanie zabronione.

X