WTA jak liga amatorów

« powrót | Data publikacji: 10-12-2015 21:04

 

Tytuł oczywiście jest prowokacyjny. Jednak trudno zaprzeczyć, że tenis amatorski ma przynajmniej jedną cechę wspólną z cyklem WTA - niedostatki techniczne nie muszą być przeszkodą w osiąganiu sukcesów.

 

Wiele spośród osób amatorsko uprawiających tenis zna tę sytuację. Długie godziny żmudnych treningów, nierzadko z "naszym drogim trenerem", szlifowanie poszczególnych uderzeń, powolna droga dochodzenia do jak największej technicznej sprawności, na końcu od dawna oczekiwany występ na turnieju. Dreszczyk emocji podczas losowania, potem chwila zadowolenia - tak, temu mogę dać radę.

 

W końcu jest - wywołują nas do gry. Rozgrzewka zgodnie z planem - stopniowe oswajanie się z kortem, z piłkami, wreszcie ocena przeciwnika. "Dobra nasza - myślisz sobie - on w ogóle nie umie grać. Forehand a la rewolwerowiec, krótko z biodra, bez zamachu, backhand slajsowany, piłka wolna, serwis szmaciasty. Biega szybko, ale przecież wolniej niż leci piłka." No i jeszcze oddał serwis po losowaniu.

 

Początek rozgrywki. Słabo rozgrzane plecy ("cóż mi po rozgrzewce, szkoda czasu") nie chcą się odpowiednio wyginać, po dwóch podwójnych błędach szybka strata gema otwarcia. W kolejnym gemie return nie chce wchodzić, a następna odsłona pod słońce błyskawicznie kończy się porażką. Tymczasem lekceważony przeciwnik nie taki znowu łatwy. Martwe piłki nie nadają się do ataku, krótkie zagrania z gasnącym kozłem kierowane pod nieprawdopodobnymi kątami zmuszają do ciągłej pracy na nogach, głębokie loby zniechęcają do biegania do siatki. Pierwsza partia przegrana do jednego. Nie tak miało być.

 

Drugi set. "Teraz ja" - myślisz sobie. "Przecież on nie umie grać. Zaraz mu pokażę." Kolejny przegrany gem otwarcia. Robi się coraz bardziej nerwowo. Zamiast o własnej grze myślisz o błędach stóp rywala, nieustannie sprawdzasz ślady po piłce. Przy takim stanie umysły ucieka koncentracja, ratują nas jedynie wyćwiczone, zakodowane odruchy. Jednak często do odwrócenia losów spotkania to za mało. Przegrywamy z teoretycznie słabszym przeciwnikiem, na pewno ustępującym nam techniką, ale walecznym, niewygodnym, pomysłowym, wybieganym.

 

Co się stało? Przegraliśmy w głowie, najpierw lekceważąc zawodnika po drugiej stronie siatki, potem nie mogąc opanować nerwów. Okazuje się, że umiejętności techniczne mogą być przeceniane.

 

Amatorski tenis przypomina pod tym względem nieco profesjonalną rywalizację pań w ramach cyklu WTA. Przełamywanie się na przemian czy niedostatki techniczne najwyżej nawet klasyfikowanych zawodniczek to chleb powszedni kobiecego tenisa. Weźmy kilka pierwszych przykładów z brzegu. Serena Williams praktycznie nie używa woleja, Szarapowa nie umie smeczować, Muguruza stosuje tylko trzy i pół uderzenia - forehand, backhand i serwis oraz smecz (to liczę jako pół przez pokrewieństwo z serwisem). Dalej mamy dwie włoskie przyjaciółki, Robertę Vinci i Sarę Errani. Pierwsza unika normalnych uderzeń backhandowych, stale slajsując (podobnie jak wcześniej słynna Steffi Graf), druga serwuje jak juniorka. Z kolei Rumunka Niculescu slajsem zastępuje uderzenia forehandowe. Na deser Marion Bartoli, tryumfatorka Wimbledonu, z oburęcznym forehandem.

 

Liczy się więc skuteczność - chciałoby się powiedzieć. Być może w zawodowym sporcie tak. Jednak tam, gdzie nie liczą się pieniądze, warto zadbać o to, co w tenisie najpiękniejsze: o ciągłe doskonalenie stylu, techniki i charakteru, o sprawianie sobie drobnych przyjemności z coraz lepszych uderzeń, o satysfakcję z własnego postępu i przełamywania swoich słabości. Czy daje to gwarancję wygranej? Na pewno nie. Ale pozwala choć przez chwilę poczuć się szczęśliwym.

 

Michał Kubiczek

 

źródło: inf. własna, fot. zimbio.com

Zobacz również:
wirtualna akademia tenisowa
więcej
reklama



Sponsor portalu: FEBAR - Wynajem Namiotów imprezowych

kalendarz ATP
TERMIN
TURNIEJ
29.05-11.06

Roland Garros

Paris, France

więcej
wywiady
więcej
kalendarz WTA
TERMIN
TURNIEJ
29.05-11.06

Roland Garros

Paris, France

więcej
partner strategiczny





Lider turystki tenisowej!
Sprawdź !

partnerzy:

© 2003 - 2013 tenisportal.com | Wszelkie prawa zastrzeżone. | Materiały na stronie są chronione prawem autorskim - kopiowanie zabronione.

X