Wimbledon: Radwańska w półfinale!

« powrót | Data publikacji: 02-07-2013 17:34

Najlepsza polska zawodniczka – Agnieszka Radwańska – jest już o krok od powtórzenia swojego zeszłorocznego sukcesu w wielkoszlemowym Wimbledonie. Isia pokonała w ćwierćfinale czempionatu Chinkę Na Li, która uległa jej, po ponad 160 minutach wyrównanej walki, przy wyniku 6-7(5) 6-4 2-6. Isia powalczy tym samym o awans do swojego drugiego finału tego turnieju w karierze.

 

Polka i Chinka miały okazję rywalizować ze sobą, do tej pory, dziesięciokrotnie. Po raz ostatni spotkały się w ćwierćfinale tegorocznego Australian Open. Wówczas lepiej zaprezentowała się Li, która triumfowała 7-5 6-3. Przed dzisiejszą bitwą Isia miała na swoim koncie cztery zwycięstwa w meczach z Azjatką, z czego dwa na kortach trawiastych – w Eastbourne w 2009 roku (3-1 i krecz rywalki) oraz właśnie w Wimbledonie 2009 (6-4 7-5). Lina zrewanżowała się jej jednak już w kolejnej edycji zawodów rozgrywanych przy londyńskiej Church Road i zwyciężyła 6-3 6-2. Krakowianka pokonała w tym sezonie dzisiejszą przeciwniczkę w półfinale zawodów w Sydney (6-3 6-4).

 

W drodze do ćwierćfinału, Agnieszka poradziła sobie z Austriaczką Yvonne Meusburger (6-1 6-1), Francuzką Mathilde Johannson (6-1 6-3), Amerykanką Madison Keys (7-5 4-6 6-3) oraz z Bułgarką Tsvetaną Pironkovą (4-6 6-3 6-3). Przypomnijmy, że rok temu nasza najlepsza zawodniczka dotarła w Wimbledonie aż do finału, w którym w trzysetowej batalii uległa Amerykance Serenie Williams, która już w czwartej rundzie pożegnała się z tegorocznym turniejem.

 

Radwańska wyjątkowo niekorzystnie rozpoczęła dzisiejsze starcie, oddając podanie przeciwniczce „na sucho” już po minucie gry (0-1). Popełniająca masę błędów Chinka bardzo szybko ułatwiła Polce odrobienie strat i Isia, również do zera, zremisowała na 1-1. Chwilę później bez większych kłopotów wykorzystała serwis i prowadziła już 2-1. Mimo drobnych kłopotów i konieczności walki na przewagi, Na Li ponownie wyrównała stan pojedynku (2-2). W ósmym gemie Agnieszka wypracowała dwa break pointy, ale żadnego z nich nie zdołała zamienić na przełamanie (4-4). Po kilku minutach to jej oponentka miała dwie szanse na zdobycie prowadzenia, jednak jej również nie udało się z nich skorzystać. Niestety przy walce na przewagi Lina zanotowała kolejnego break pointa, który tym razem umożliwił jej wysunięcie się na prowadzenie 5-4. Na szczęście Radwańska obroniła aż cztery piłki setowe, następnie zanotowała rebreaka (5-5) i ponownie to ona objęła prowadzenie (6-5). O losach tej partii bitwy zadecydował tie break, w którym początkowo wyraźnie lepiej prezentowała się Azjatka, jednak od wyniku 5-5 dwie kolejne piłki należały już do Polki (7-5).

 

Drugą część pojedynku Li otworzyła pewnie wygranym serwisem do zera (1-0). Mimo iż w drugim gemie Agnieszka przegrywała już 0-30, zanotowała cztery punkty z rzędu i doprowadziła do remisu 1-1. Chwilę później Isia wykorzystała drugiego break pointa i po walce na przewagi wysunęła się na prowadzenie 2-1. Radwańska popełniła co prawda podwójny błąd serwisowy, ale ostatecznie udało jej się utrzymać podanie, dzięki czemu odskoczyła rywalce na 3-1. Azjatka powróciła do gry w ósmym gemie, kiedy odrobiła stratę i na tablicy świetlnej ponownie ukazał się rezultat remisowy (4-4). Lina po kilku minutach musiała bronić jeszcze jednego break pointa, z czym poradziła sobie, przy dużej pomocy taśmy siatki, bez większych kłopotów (5-4). Doskonały return Chinki dał jej dwie piłki setowe, z których pierwszą zamieniła na zaskakujące zwycięstwo 6-4.

 

Przerwa na pomoc medyczną nie odebrała pewności siebie Radwańskiej, a wręcz przeciwnie: już w pierwszym gemie wykorzystała drugiego z trzech wypracowanych break pointów i od razu odskoczyła azjatyckiej przeciwniczce na 1-0. W trzecim gemie gra została na pół godziny przerwana na skutek opadów deszczu. Po powrocie na kort swoje podanie utrzymała Na Li (2-1). Przy rezultacie 3-1, po bardzo zaciętej walce, Isi udało się skorzystać z piątej okazji na przełamanie (4-1). Agnieszka miała już dwa meczbole w siódmym gemie przy serwisie Azjatki. Żadna z nich nie pozwoliła jej jednak zakończyć starcia (2-5). Kiedy wydawało się, że zwycięstwo Polki jest już tylko formalnością, okazało się, że będzie ona musiała bronić jeszcze w sumie trzech break pointy. Z zadaniem tym poradziła sobie na szczęście bez większych kłopotów, ale bitwę zakończyła dopiero po siedmiu równowagach i ósmą piłką meczową.

 

W całym meczu tylko Chinka posłała na drugą stronę asa serwisowego i popełniła mniej podwójnych błędów (4-5). Polka zgarnęła o jednego breaka więcej (5-4), ale warto podkreślić, że to właśnie ona częściej wypracowywała sobie ku temu okazje (16-10). Li zanotowała więcej uderzeń kończących (58-32), ale to Radwańska może pochwalić się znacznie mniejszą liczbą niewymuszonych pomyłek (18-40). W sumie 24-letnia krakowianka zapisała na swoim koncie 122 punkty - o 5 więcej niż jej azjatycka rywalka.

 

Półfinałową oponentką pierwszej „rakiety” Polski będzie Niemka Sabine Lisicki, która w ćwierćfinale gładko poradziła sobie z Estonką Kaią Kanepi (6-3 6-3). Radwańska i reprezentantka naszych zachodnich sąsiadów grały ze sobą tylko dwa razy. W 2011 roku w Stanford wygrana należała do Lisicki (7-6[4] 2-6 6-2), a rok później w Dubaju zwyciężyła krakowianka (6-2 6-1).

 

KH

Zobacz również:
reklama



wirtualna akademia tenisowa
więcej
reklama



Sponsor portalu: FEBAR - Wynajem Namiotów imprezowych

kalendarz ATP
TERMIN
TURNIEJ
05.02-11.02

Open Sud de France

MONTPELLIER, FRANCE

05.02-11.02

ECUADOR OPEN

QUITO

05.02-12.02

Garanti Koza Sofia Open

Sofia

12.02-18.02

Argentina Open

BUENOS AIRES, ARGENTINA

więcej
wywiady
więcej
kalendarz WTA
TERMIN
TURNIEJ
12.02-18.02

Qatar Total Open 2018

Doha, Qatar

19.02-25.02

Dubai Duty Free Tennis Championships

Dubai, United Arab Emirates

19.02-25.02

Hungarian Ladies Open

Budapest, Hungary

26.02-04.03

Abierto Mexicano TELCEL presentado por HSBC

Acapulco, Mexico

więcej
partner strategiczny





Lider turystki tenisowej!
Sprawdź !

partnerzy:

© 2003 - 2013 tenisportal.com | Wszelkie prawa zastrzeżone. | Materiały na stronie są chronione prawem autorskim - kopiowanie zabronione.

X