Wimbledon: Janowicz i Kubot o polskim ćwierćfinale

« powrót | Data publikacji: 04-07-2013 10:12

Wielkie święto polskiego tenisa już za nami, ale w najbliższych dniach nadal możemy liczyć na masę sportowych emocji, których bez wątpienia dostarczą Polakom „biało-czerwoni” tenisiści. Jerzy Janowicz awansował do półfinału wielkoszlemowego Wimbledonu, a w ćwierćfinale wyeliminował z dalszej gry Łukasza Kubota. Starszy z panów uległ pierwszej „rakiecie” Polski przy wyniku 5-7 4-6 4-6.

 

- Nie za często bywa się w półfinale Wielkiego Szlema. Dlatego chcę się na razie nacieszyć tym półfinałem, zanim zacznę o tym wszystkim na spokojnie myśleć, jak już emocje opadną. Nie chcę jeszcze gdybać, co będzie w półfinale, na to będzie czas jutro, kiedy usiądę z trenerem i będziemy się zastanawiać, co i jak. Teraz jestem szczęśliwy i liczę, że rozegram tu jeszcze dwa mecze – powiedział Janowicz.

Awans do półfinału Wimbledonu to drugie w karierze 22-letniego łodzianina tak ogromne osiągnięcie. Przypomnijmy, że w listopadzie zeszłego roku zameldował się w finale paryskiego Mastersa, rozgrywanego w hali Bercy. Jak sam twierdzi, sukces, który osiągnął w Londynie ma dla niego jeszcze większe znaczenie.

- Jestem dzisiaj chyba najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Awansowałem tu do półfinału, co jest moim najlepszym wynikiem, ale wciąż mam w głowie tamten występ w Paryżu, w finale. Tu jest inna sytuacja, bo to Wielki Szlem, w dodatku to Wimbledon, który jednak stawiam przed Bercy.

- Był to jeden z najtrudniejszych meczów w mojej karierze. Nigdy jeszcze nie miałem okazji grać w Wielkim Szlemie o półfinał, nigdy wcześniej nie grałem z Łukaszem, który zagrał naprawdę świetny mecz.

W drodze do ćwierćfinału, zarówno Kubot, jak i Janowicz musieli poradzić sobie z kilkoma wymagającymi rywalami, a w czwartej rundzie każdy z nich rozegrał pięciosetowy pojedynek. Jerzyk okazał się lepszy niż Austriak Jurgen Melzer, a Łukasz wyeliminował Francuza Adriana Mannarino.

- Dobrze wykorzystaliśmy z Jurkiem sytuację, jaka się wytworzyła w drabince i dzięki temu dwóch Polaków zagrało ze sobą w ćwierćfinale Wimbledonu. W sumie trójka, bo jeszcze jest Agnieszka Radwańska, która razem z Jurkiem jest w półfinale Wielkiego Szlema. To robi wrażenie i powinniśmy się wszyscy cieszyć z sukcesu polskiego tenisa, tu w Londynie – powiedział Kubot.

Dla obu panów awans do ćwierćfinału Wimbledonu to największe osiągnięcie wielkoszlemowe w karierze. Janowicz najdalej zaszedł wcześniej do trzeciej rundy (Wimbledon 2012; Australian Open 2013; Roland Garros 2013), a Kubot do 1/8 finału (Australian Open 2010).

- Po raz pierwszy z takiego turnieju będę wyjeżdżać z uśmiechem na twarzy. Wiadomo, że przyjechałem tu trochę jako outsider, ale zagrałem turniej życia i po raz pierwszy doszedłem do ćwierćfinału w Wielkim Szlemie. No i wszedłem do klubu "Last Eight", czyli grona ćwierćfinalistów Wimbledonu. Ten wynik przedłużył na pewno co najmniej o rok moją karierę singlową. Na pewno dalej będę łączył grę w singlu z deblem w przyszłym sezonie.

Już dziś wiadomo, że zarówno Kubot, jak i Janowicz zanotują w najbliższy poniedziałek znaczny awans w klasyfikacji ATP. Starszy z panów wskoczy w rankingu do TOP 70, prawdopodobnie w okolice 62. miejsca (do tej pory plasował się na 130. pozycji), a Jerzyk dołączy do grona 20. najlepszych zawodników świata. Nawet jeżeli odpadnie z turnieju w półfinale, ma zagwarantowaną 17. lokatę w zestawieniu ATP, co jest największym osiągnięciem polskiego tenisisty od 30 lat i czasów Wojciecha Fibaka!

- Po tym ćwierćfinale wracam do pierwszej setki rankingu i będę gdzieś w połowie siódmej dziesiątki. To znaczy, że znów będę się łapał do większości turniejów ATP, a czasem może bez eliminacji także do turniejów ATP Masters 1000. No i już nie grożą mi eliminacje do US Open, co jest dobre, bo w razie awansu zawsze ma się o trzy mecze mniej w nogach na starcie głównej drabinki – skomentował swój awans Kubot.

Półfinałowym przeciwnikiem Janowicza będzie Szkot Andy Murray, którego jak wiemy zdołał pokonać już w swojej karierze podczas pamiętnego paryskiego Mastersa.

- Murray jest zawodnikiem kompletnym, więc w jego grze wszystko praktycznie będzie mi sprawiać trudność. No i publiczność będzie mu pomagać. Andy ma świetny return, znakomicie gra z głębi kortu, cechuje go regularność, agresywny, niebezpieczny forhend wzdłuż linii i mnóstwo, mnóstwo zalet. Mam nadzieję, że w piątek wyskoczę na niego z całym swoim arsenałem – zapowiedział Jurek.

KH

 

Zobacz również:
reklama



wirtualna akademia tenisowa
więcej
reklama



Sponsor portalu: FEBAR - Wynajem Namiotów imprezowych

kalendarz ATP
TERMIN
TURNIEJ
05.02-11.02

Open Sud de France

MONTPELLIER, FRANCE

05.02-11.02

ECUADOR OPEN

QUITO

05.02-12.02

Garanti Koza Sofia Open

Sofia

12.02-18.02

Argentina Open

BUENOS AIRES, ARGENTINA

więcej
wywiady
więcej
kalendarz WTA
TERMIN
TURNIEJ
12.02-18.02

Qatar Total Open 2018

Doha, Qatar

19.02-25.02

Dubai Duty Free Tennis Championships

Dubai, United Arab Emirates

19.02-25.02

Hungarian Ladies Open

Budapest, Hungary

26.02-04.03

Abierto Mexicano TELCEL presentado por HSBC

Acapulco, Mexico

więcej
partner strategiczny





Lider turystki tenisowej!
Sprawdź !

partnerzy:

© 2003 - 2013 tenisportal.com | Wszelkie prawa zastrzeżone. | Materiały na stronie są chronione prawem autorskim - kopiowanie zabronione.

X