Wimbledon: Janowicz historycznym półfinalistą!

« powrót | Data publikacji: 03-07-2013 18:58

Jerzy Janowicz udowodnił dziś, że tytuł pierwszej "rakiety" Polski należy mu się bez żadnych wątpliwości. W "bratobójczym" ćwierćfinale Wimbledonu pokonał, mimo niezwykle wyrównanego poziomu rywalizacji, Łukasza Kubota przy wyniku 7-5  6-4  6-4 i to właśnie on jako pierwszy Polak w historii wystąpi w półfinale turnieju wielkoszlemowego.

 

Zanim doszło do dzisiejszego starcia, obaj panowie musieli wyeliminować po drodze czterech wymagających rywali. Łukasz trafił w drabince na Rosjanina Igora Andriejewa (6-1 7-5 6-2), Belga Steve'a Darcisa (walkower) oraz dwóch Francuzów: Benoit Paire (6-1 6-3 6-4) i Adriana Mannarino (4-6 6-3 3-6 6-3 6-4). Jerzy pokonał natomiast reprezentanta gospodarzy Kyle Edmunda (6-2 6-2 6-4), Czecha Radka Stepanka (6-2 5-3 i krecz), Hiszpana Nicolasa Almagro (7-6[6] 6-3 6-4) oraz Austriaka Jurgena Melzera (3-6 7-6[1] 6-4 4-6 6-4.

 

Polski ćwierćfinał nasi reprezentanci rozpoczęli od pewnie utrzymanych podań. Łukasz tradycyjnie świetnie spisywał się przy siatce i oddał młodszemu koledze tylko jedną piłkę, natomiast Jerzy wprost bombardował Kubota serwisami, który w drugim gemie nie zanotował ani jednego punktu (1-1). Obaj „biało-czerwoni” konsekwentnie radzili sobie z zagrywkami, nie popełniając przy nich właściwie żadnych poważnych pomyłek. Sporadycznie tracili własne piłki, chociaż zdarzało się, że odbierający potrafił zaskoczyć trudnym do odebrania i technicznym returnem, który kończył się jego wygraną. Niespodziewanie przy wyniku 5-4, na korzyść starszego z Polaków, Łukasz wypracował break pointa, będącego zarazem setbolem. Wówczas doszło do najdłuższej, jak do tej pory, wymiany, w trakcie której każdy z panów kilkakrotnie popisał się uderzeniem prosto na linię. Ostatecznie Jerzykowi udało się obronić piłkę setową i na tablicy świetlnej ponownie pojawił się rezultat remisowy (5-5). Jakby w odpowiedzi, w jedenastym gemie dwie szanse na przełamanie wywalczył 22-letni łodzianin, ale tym razem to lubinianin zdołał uchylić się przed niebezpieczeństwem. Po doprowadzeniu do równowagi, Janowicz wypracował jeszcze dwa kolejne break pointy. Pierwszego z nich Łukasz wybronił doskonałym serwisem, ale już przy drugim popełnił błąd przy siatce, dzięki któremu premierowego breaka dopisano do konta najlepszego obecnie zawodnika z Polski (6-5). Jerzyk spokojnie poradził sobie z podaniem, tracąc przy nim tylko jedną piłkę, i zakończył pierwszego seta, triumfując 7-5.

 

Obraz gry nie zmieniał się również na początku drugiego seta. Nasi reprezentanci nadal umiejętnie wykorzystywali serwisy. Jurek kończył własne gemy w zwykle nie dłużej niż dwie minuty, a Łukasz popisywał się kolejnymi technicznymi uderzeniami, na które Janowiczowi ciężko było odpowiedzieć. Na szczególne uznanie zasługiwały jego znakomite woleje, którymi zdobywał poszczególne punkty. Dodatkowym atutem 31-letniego lubinianina okazał się w tej części bitwy return. Przy wyniku 2-1 zawdzięczał mu dwa break pointy, wybronione jednak przez łodzianina (2-2). W szóstym gemie Kubot ponownie miał dwie sposobności, żeby przełamać przeciwnika, jednak i tym razem żadnej z nich nie zamienił na pierwszego breaka (3-3). Kilka chwil później szansę na odebrania podania drugiemu z Polaków miał Jurek, który dwukrotnie pokonał oponenta przy siatce i odskoczył mu na 4-3, a następnie błyskawicznie powiększył tę przewagę i prowadził już dwoma gemami (5-3). Janowicz utrzymał ten dystans aż do końca seta, którego zakończył znakomitym asem serwisowym (6-4).

 

Od pewnego momentu w drugim secie zauważyć można było, że Kubot zaczął popełniać coraz więcej błędów. Już na początku trzeciej fazy meczu doprowadziło to do tego, że Jurek już w gemie otwarcia wypracował break pointa. Udało mu się co prawda zachować podanie, ale należy podkreślić, że tym razem nie przyszło mu to z łatwością (1-0). Niezmiennie bombardujący serwisami Janowicz szybko wyrównał na 1-1. Dość niespodziewanie w czwartym gemie Łukasz mógł przełamać przeciwnika, ale łodzianin i tym razem wybronił się przed tym zagrożeniem (2-2), a sam odebrał podanie drugiemu z Polaków przy wyniku 4-4 (5-4). Wygranie własnej zagrywki okazało się dla Janowicza już jedynie formalnością, czym przypieczętował, z nieukrywanym wzruszeniem, swój awans do kolejnego etapu turnieju rozgrywanego przy londyńskiej Church Road. Całe widowisko obaj panowie zakończyli serdecznym uściskiem, a także... wymianą koszulek.

 

W ciągu 127 minut rywalizaji, Jerzy posłał na drugą stronę kortu aż 30 asów i popełnił 9 podwójnych błędow. Po pierwszym podaniu zanotował 90% wygranych pierwszych piłek, a w kort trafiał nim na poziomie 68%. Kubot nie wykorzystał żadnego z sześciu wypracowanych break pointów, podczas gdy Janowicz przełamał go trzykrotnie. Zapisał na swoim koncie zdecydowanie więcej uderzeń kończących (58-32), ale Łukasz popełnił za to nieco mniej niewymuszonych błędów (11-14). W sumie młodszy z tenisistów zgarnął 111 z 203 rozegranych punktów.

 

Jerzyk to pierwszy w historii „białego sportu” Polak, który zameldował się w półfinale turnieju wielkoszlemowego. Wcześniej swoich czterech szans na awans do najlepszej „czwórki” zawodów tej rangi nie wykorzystał Wojciech Fibak (Roland Garros 1977 i 1980; Wimbledon 1980; US Open 1980), a w roku 1939 w ćwierćfinale międzynarodowych mistrzostw Francji (dzisiejsze French Open) zameldował się Ignacy Tłoczyński.

 

Półfinałowym przeciwnikiem Janowicza będzie Szkot Andy Murray, który, nie bez kłopotów, pokonał dziś Hiszpana Fernando Verdasco. Reprezentant gospodarzy triumfował 4-6  3-6  6-1  6-4  7-5. Jurek i Andy rywalizowali ze sobą, do tej pory, dwukrotnie. W 2009 roku podczas rozgrywek Pucharu Davisa wygrana należała do bardziej doświadczonego z zawodników (6-3  6-4  6-3), ale w listopadzie zeszłego roku, w trakcie pamietnego Mastersa w Paryżu, 22-letni łodzianin wyeliminował pierwszą "rakietę" Wielkiej Brytanii 5-7  7-6(4)  6-2.

 

KH

Zobacz również:
reklama



wirtualna akademia tenisowa
więcej
reklama



Sponsor portalu: FEBAR - Wynajem Namiotów imprezowych

kalendarz ATP
TERMIN
TURNIEJ
05.02-11.02

Open Sud de France

MONTPELLIER, FRANCE

05.02-11.02

ECUADOR OPEN

QUITO

05.02-12.02

Garanti Koza Sofia Open

Sofia

12.02-18.02

Argentina Open

BUENOS AIRES, ARGENTINA

więcej
wywiady
więcej
kalendarz WTA
TERMIN
TURNIEJ
12.02-18.02

Qatar Total Open 2018

Doha, Qatar

19.02-25.02

Dubai Duty Free Tennis Championships

Dubai, United Arab Emirates

19.02-25.02

Hungarian Ladies Open

Budapest, Hungary

26.02-04.03

Abierto Mexicano TELCEL presentado por HSBC

Acapulco, Mexico

więcej
partner strategiczny





Lider turystki tenisowej!
Sprawdź !

partnerzy:

© 2003 - 2013 tenisportal.com | Wszelkie prawa zastrzeżone. | Materiały na stronie są chronione prawem autorskim - kopiowanie zabronione.

X