Wimbledon: Djokovic pierwszym finalistą!

« powrót | Data publikacji: 05-07-2013 18:55

Novak Djokovic zagra w swoim drugim finale wielkoszlemowego Wimbledonu w karierze. W półfinale tegorocznej edycji czempionatu pokonał Argentyńczyka Juana Martina del Potro, który, po niesamowicie wyrównanym i widowiskowym starciu, uległ mu przy wyniku 5-7 6-4 6-7(2) 7-6(6) 3-6.

 

Lider światowego rankingu i jego argentyński przeciwnik walczyli już wcześniej ze sobą jedenaście razy. Del Potro pokonał oponenta z Belgradu tylko trzykrotnie, ale na jego korzyść przemawiały dwa fakty. To właśnie on zwyciężył w ich ostatnim starciu – w tegorocznej imprezie w Indian Wells – a także wyeliminował Djokovicia podczas zeszłorocznych Igrzysk Olimpijskich, które jak wiemy rozgrywane były, w przypadku tenisa, na tym samym obiekcie, gdzie odbywa się wielkoszlemowy Wimbledon. Było to również jedyne spotkanie Novaka i Juana na kortach trawiastych.

 

Serb to zwycięzca londyńskiego turnieju z 2011 roku. Wówczas w finale zaprezentował się lepiej niż Hiszpan Rafael Nadal (6-4 6-1 1-6 6-3). Przed rokiem odpadł z Wimbledonu w półfinale, w którym uległ Szwajcarowi Rogerowi Federerowi (3-6 6-3 4-6 3-6). Del Potro osiągnął tu natomiast w tym sezonie swój życiowy rezultat. Nigdy wcześniej nie zdołał awansować nawet do ćwierćfinału tych nieoficjalnych mistrzostw świata i tylko dwa razy wywalczył w brytyjskiej stolicy promocję do czwartej rundy imprezy – w 2011 i 2012 roku.

 

Obaj zawodnicy bardzo pewnie rozpoczęli dzisiejszą bitwę, świetnie radząc sobie z serwisami aż do wyniku 3-2 na korzyść Djokovicia. Wówczas podwójny błąd Argentyńczyka i pomyłka z bekhendu sprawiły, że Nole miał szansę na pierwsze przełamanie. Dobre podanie del Potro uratowało go jednak z tych tarapatów, ale zagrywkę utrzymał dopiero po długiej walce na przewagi. Mimo iż w siódmym gemie Serb przegrywał już 15-30, ponownie wysunął się na prowadzenie (4-3). Przy rezultacie 5-4 i serwisie zawodnika z Tandil, wimbledońskiego mistrza sprzed dwóch lat od wygrania seta dzieliły już tylko dwie piłki. Nie zdołał jednak dopisać ich do swojego konta i na tablicy świetlnej mieliśmy kolejny remis (5-5). Popełniający coraz więcej błędów Delpo prowadził już w dwunastym gemie 30-0 i wydawało się, że tie break pierwszego seta jest nieunikniony. Wtedy jednak cztery kolejne punkty należały do światowej „jedynki”, która popisała się m.in. doskonałym minięciem i skrótem. To właśnie tym zagraniom w dużej mierze zawdzięcza wygraną w pierwszej partii spotkania (7-5).

 

W drugiej partii meczu tenisiści konsekwentnie utrzymywali zagrywki przez pierwsze pięć gemów. Podobnie jak w pierwszym secie, i tym razem Djoko miał przy rezultacie 3-2 okazje, żeby odebrać podanie rywalowi. Serb zaprzepaścił jednak aż cztery break pointy i nie pomogły mu nawet tak znakomite zagrania jak ryzykowny drop wolej przy samej siatce (3-3). Dość niespodziewanie, w siódmym gemie to Argentyńczyk zanotował breaka, którego wywalczył w dodatku „na sucho” po piłce wpakowanej przez Novaka w siatkę (4-3). Nole mógł odrobić tę stratę, kiedy od wyniku 0-40 przy serwisie oponenta wygrał cztery piłki, ale dobra gra przy siatce Juana Martina zaoowocowała tym, że powiększył dystans na 5-3. Zdobytą przewagę del Potro zachował do końca tej fazy bitwy, którą zakończył fantastycznym serwisem (6-4).

 

W piątym gemie trzeciej części widowiska jako pierwszy break pointa wypracowała popularna „Wieża z Tandil”. Ostatecznie jednak nie zdołała wysunąć się na prowadzenie (2-3). Argentyńczyk miał dwie kolejne okazje, żeby przełamać Serba w bardzo długim gemie numer siedem, ale najpierw zmarnował szansę nieudanym wolejem, a następnie złym bekhendem posłał piłkę w aut (3-4). Przy rezultacie 4-4 Juan Martin miał już przewagę 30-15, jednak od tego momentu trzy punkty padły łupem zawodnika z Belgradu (5-4). W jedenastym gemie, Djokovic zmarnował od wyniku 40-0 trzy setbole przy podaniu przeciwnika i o losach tej partii meczu zadecydował tie break. Smecz wpakowany przez del Potro w siatkę przy swojej piłce dał serbskiemu mistrzowi mini breaka, do którego dołożył później jeszcze jedno przełamanie, dzięki czemu pewnie triumfował 7-2.

 

Kolejną odsłonę pojedynku rozpoczął długi, jedenastominutowy gem, w którym serwował Delpo, ale to Djoko prowadził już 30-0. Tenisista z Ameryki Południowej odrobił tę stratę i zwyciężył po walce na przewagi oraz błędzie Serba przy siatce (1-0). Novak wyrównał znacznie szybciej, tracąc jednak dwa punkty (1-1). Przy wyniku 3-3, Nole wypracował dwa break pointy. Pierwszego Juan Martin obronił znakomitym wolejem, jednak druga sposobność światowej „jedynki” pozwoliła jej odskoczyć przeciwnikowi na 4-3. Już kilka chwil później reprezentant Argentyny odrobił jednak tę stratę i doprowadził do kolejnego remisu (4-4). Chociaż w następnym gemie Djokovic prowadził już 30-0, Delpo utrzymał serwis (5-4), a ponieważ do końca zasadniczej fazy seta żaden z panów nie zanotował breaka, również ta partia bitwy musiała zostać rozstrzygnięta w tie breaku. W dogrywce wyżej notowany zawodnik zaprzepaścił dwa meczbole przy wyniku 6-4, a następnie swoją okazję wykorzystał Argentyńczyk, który triumfował ostatecznie 8-6!

 

W piątym gemie rozstrzygającego seta jako pierwszy break pointa wypracował dla siebie del Potro. Djokovic obronił go jednak bekhendem posłanym po linii i, mimo że później popełnił jeszcze podwójny błąd, utrzymał podanie, wysuwając się na prowadzenie 3-2. Po kilku minutach sposobność na przełamanie zanotował Serb, który wpakował jednak piłkę w siatkę, a następnie pozwolił wyrównać oponentowi na 3-3. Przy rezultacie 4-3, pierwsza „rakieta” globu miała dwie kolejne szanse, żeby odskoczyć Delpo na bezpieczną odległość. Druga z nich dała mu kluczowego breaka (5-3) i chociaż zmuszony był bronić jeszcze jednego break pointa, własnym serwisem przypieczętował swój awans do finału prestiżowej imprezy!

 

W trwającym ponad 280 minut spotkaniu, Novak posłał na drugą stronę aż 22 asy, co przy zaledwie 4 takich zagraniach jego rywala wygląda imponująco. Po pierwszym podaniu wygrał 83% piłek, a w kort trafiał nim na poziomie 69%. Wykorzystał 3 z 15 break pointów, podczas gdy del Potro przełamał go dwa razy. Djoko zanotował znacznie więcej uderzeń kończących (80-48), ale to Argentyńczyk popełnił nieco mniej niewymuszonych błędów (37-48). W meczu rozegrano w sumie 368 akcji, z czego 190 padło łupem tenisisty z Belgradu.

 

Drugim finalistą Wimbledonu będzie triumfator długo oczekiwanego przez polskich kibicow półfinału, w którym po przeciwnych stronach siatki staną wicelider światowego rankingu - Szkot Andy Murray - i najlepszy zawodnik z Polski - Jerzy Janowicz.

 

KH

Zobacz również:
reklama



wirtualna akademia tenisowa
więcej
reklama



Sponsor portalu: FEBAR - Wynajem Namiotów imprezowych

kalendarz ATP
TERMIN
TURNIEJ
05.02-11.02

Open Sud de France

MONTPELLIER, FRANCE

05.02-11.02

ECUADOR OPEN

QUITO

05.02-12.02

Garanti Koza Sofia Open

Sofia

12.02-18.02

Argentina Open

BUENOS AIRES, ARGENTINA

więcej
wywiady
więcej
kalendarz WTA
TERMIN
TURNIEJ
12.02-18.02

Qatar Total Open 2018

Doha, Qatar

19.02-25.02

Dubai Duty Free Tennis Championships

Dubai, United Arab Emirates

19.02-25.02

Hungarian Ladies Open

Budapest, Hungary

26.02-04.03

Abierto Mexicano TELCEL presentado por HSBC

Acapulco, Mexico

więcej
partner strategiczny





Lider turystki tenisowej!
Sprawdź !

partnerzy:

© 2003 - 2013 tenisportal.com | Wszelkie prawa zastrzeżone. | Materiały na stronie są chronione prawem autorskim - kopiowanie zabronione.

X