Wielka czwórka?

« powrót | Data publikacji: 22-11-2012 16:55

Roger Federer, Rafael Nadal i Novak Djokovic od wielu lat walczą między sobą nie tylko o tytuły wielkoszlemowe, ale także o 1. miejsce w rankingu ATP. Najlepszą trójkę i pozostałych tenisistów Top 10 od wielu sezonów dzieli bardzo duża różnica punktowa. W tym roku jednak do głosu coraz częściej dochodził Szkot Andy Murray, wielokrotnie wygrywając zarówno z Hiszpanem, Szwajcarem jak i Serbem. Czy można już teraz mówić nie o wielkiej trójce, ale o czwórce?


Andy Murray od kilku sezonów próbuje zbliżyć się do czołówki męskiego tenisa. Jest on jedynym tenisistą pierwszej dziesiątki, spoza najlepszej trójki, który pięć razy zagrał w finale wielkoszlemowej imprezy: w 2008 r. w US Open, 2010 i 2011 r. w Australian Open oraz w 2012 r. w Wimbledonie i US Open. Choć w pierwszych czterech pojedynkach wygrywali Federer i Djokovic, to za piątym podejściem Szkot wzniósł do góry ręce w geście triumfu. Oprócz Top 4, w pierwszej dziesiątce rankingu ATP tylko Argentyńczyk Juan Martin Del Potro wygrał turniej Wielkiego Szlema. Od US Open 2009 nie udało mu się jednak dojść nawet do finału tej imprezy. Tomas Berdych oraz Jo-Wilfried Tsonga jeden raz zagrali w  meczu o tytuł. David Ferrer i Janko Tipsarevic kończyli swój udział w tych imprezach kolejno na półfinale i ćwierćfinale. Szkot jest jednak wciąż daleko w tyle za Rogerem Federerem, który aż 17 razy triumfował w Wielkim Szlemie, Rafaelem Nadalem, 11-krotnym zwycięzcą, oraz Novakiem Djokovicem, który zdobył 5 tytułów. Andy Murray ma niewątpliwie przewagę nad resztą tenisistów cyklu, ale czy na tyle dużą aby zbliżyć się do osiągnięć wielkiej trójki?


W swojej bogatej karierze 25-teni tenisista zdobył już 24 tytuły singlowe, w tym aż 8 w turniejach Masters 1000. Dochodził także do finałów i półfinałów najważniejszych imprez w cyklu. Po raz kolejny rysuje się wyraźna przewaga Szkota nad pozostałymi graczami z Top 10. Piąty tenisista świata – David Ferrer – wygrał 18 turniejów ATP, w tym tylko jeden Masters 1000. Tomas Berdych i Jo – Wilfired Tsonga również po jednym razie zwyciężali w tak ważnych imprezach. Czech w swojej karierze zdobył 8 tytułów, natomiast Francuz 9. Serb Janko Tipsarevic nie triumfował jeszcze w turnieju Masters 1000. Szkotowi jednak wciąż daleko do Rogera Federera, Rafaela Nadala i Novaka Djokovica. Szwajcar wygrał aż 76 turniejów singlowych, Hiszpan 50 razy odbierał cenne trofea, natomiast Serb zdobył 34 tytuły ATP.

 

Bilans bezpośrednich spotkań rzuca zupełnie inne światło na postać szkockiego tenisisty, a nawet zaciera nieco zdobycze turniejowe pierwszej trójki. Z Rogerem Federerem spotykał się 19 razy i obecnie prowadzi ze Szwajcarem 10:9. Ostatnie wartościowe zwycięstwo Szkot zanotował podczas tegorocznych Igrzysk Olimpijskich, gdzie przed własną publicznością wygrał w trzech łatwych setach. Z Novakiem Djokovicem grał 16 razy i przegrywa z tenisistą z Belgradu 7:9. To właśnie po meczu z Serbem, Szkot zdobył swój pierwszy tytuł w Wielkim Szlemie. Najbardziej niekorzystny bilans spotkań ma z Rafaelem Nadalem. Na 18 pojedynków, tylko 5 zakończyło się zwycięstwem Murraya. Co ciekawe, faworyt Brytyjczyków po raz kolejny jest lepszy od pozostałych tenisistów pierwszej dziesiątki. Ma dodatni bilans spotkań zarówno z Juanem Martinem Del Potro, Davidem Ferrerem, Jo-Wilfriedem Tsongą jak i Janko Tipsareviciem. Statystyki bezpośrednich pojedynków niewątpliwie przybliżają Szkota do wielkiej trójki.

 

Andy Murray jest tenisistą, który z pewnością nie pokazał jeszcze pełni swoich możliwości. Szkot z meczu na mecz pokazuje lepszą, bardziej solidną grę. Można śmiało powiedzieć, że jest on tenisistą kompletnym. Potrafi zarówno świetnie się bronić, odbijając momentami arcytrudne piłki, jak i atakować, zyskując sobie przewagę dokładnymi i kontowymi zagraniami. Często zachwyca publiczność technicznymi rozwiązaniami, decydując się na skróty czy grę przy siatce. Choć Szkot na razie nie dorównuje Szwajcarowi, Hiszpanowi i Serbowi w liczbach, to z turnieju na turniej stanowi dla nich coraz większe zagrożenie. Wszechstronność zagrań Murraya nie raz zaskakuje czołowych zawodników cyklu. Czy zatem powinniśmy już odejść od starych zwyczajów i mówić nie o wielkiej trójce, ale o czwórce?

 

Karolina Konstańczak

Zobacz również:
wirtualna akademia tenisowa
więcej
reklama



 

kalendarz ATP
TERMIN
TURNIEJ
05.02-11.02

Open Sud de France

MONTPELLIER, FRANCE

05.02-11.02

ECUADOR OPEN

QUITO

05.02-12.02

Garanti Koza Sofia Open

Sofia

12.02-18.02

Argentina Open

BUENOS AIRES, ARGENTINA

więcej
wywiady
więcej
kalendarz WTA
TERMIN
TURNIEJ
12.02-18.02

Qatar Total Open 2018

Doha, Qatar

19.02-25.02

Dubai Duty Free Tennis Championships

Dubai, United Arab Emirates

19.02-25.02

Hungarian Ladies Open

Budapest, Hungary

26.02-04.03

Abierto Mexicano TELCEL presentado por HSBC

Acapulco, Mexico

więcej
partner strategiczny





Lider turystki tenisowej!
Sprawdź !

partnerzy:

© 2003 - 2013 tenisportal.com | Wszelkie prawa zastrzeżone. | Materiały na stronie są chronione prawem autorskim - kopiowanie zabronione.

X