Toronto: Maraton przełamań dla Radwańskiej

« powrót | Data publikacji: 09-08-2013 19:15

Najlepsza polska zawodniczka – Agnieszka Radwańska – zameldowała się w półfinale kanadyjskiego turnieju Rogers Cup, rozgrywanego obecnie w Toronto. W ćwierćfinale imprezy, obfitującym w niewykorzystane podania i przełamania, Isia poradziła sobie z Włoszką Sarą Errani, której zrewanżowała się za tegoroczny ćwierćfinał Rolanda Garrosa. Dzisiejsze spotkanie zakończyło się wynikiem 7-6(1) 7-5.

 

Agnieszka i jej rywalka z Półwyspu Apenińskiego spotkały się ze sobą po raz ósmy. Do tej pory Włoszka pokonała krakowiankę tylko dwukrotnie: w 2006 roku w Budapeszcie (6-4 6-0) oraz, co ważne, podczas ich ostatniej batalii w ćwierćfinale tegorocznej edycji wielkoszlemowego French Open (6-4 7-6[6]).

 

W drodze do ćwierćfinału kanadyjskich zawodów, Isia wyeliminowała z dalszej gry Belgijkę Yaninę Wickmayer (6-2 6-3) i Amerykankę Sloane Stephens (6-1 7-6[2]). Jako tenisistka rozstawiona z numerem trzecim, w pierwszej rundzie miała tzw. wolny los.

 

Dzisiejsze starcie mogło rozpocząć się po myśli Errani, która przy podaniu Radwańskiej prowadziła już 40-15. Cztery kolejne punkty padły jednak łupem Polki, która wysunęła się na prowadzenie 1-0. W sumie trzy break pointy Włoszka wypracowała również w trzecim gemie, a ostatniego z nich zamieniła na przełamanie po świetnym returnie bekhendowym (2-1). Isia dość szybko odrobiła tę stratę, popisując się przy tym niezłą grą przy siatce (2-2). Już chwilę później Sara ponownie przełamała naszą reprezentantkę po walce na przewagi i piłce wpakowanej przez krakowiankę w siatkę. Wyraźnie zdeterminowana Agnieszka, dobiegająca do nawet najtrudniejszych zagrań rywalki w obu narożnikach, po kilku minutach wywalczyła dwie okazje, aby zanotować rebreaka. Przy drugiej z nich Errani popełniła błąd forhendowy i posłała piłkę w aut, dzięki czemu na tablicy świetlnej ponownie ukazał się rezultat remisowy (3-3). Maraton niewykorzystanych podań trwał jednak w najlepsze. W siódmym gemie Włoszka zapisała na swoim koncie kolejnego breaka i wysunęła się na prowadzenie 4-3. Chwilę później, niemal tradycyjnie, straty zostały przez Radwańską odrobione, co zawdzięczała przede wszystkim znakomitym returnom, wymuszającym kolejne pomyłki przeciwniczki (4-4). „Dla odmiany” w dziewiątym gemie Sara przełamała Isię „na sucho”, ale zmarnowała piłkę setową i dała odebrać sobie zagrywkę przy trzecim break poincie Polki (5-5). Aż do końca zasadniczej fazy tej części meczu żadna z pań nie zdołała przerwać niechlubnego maratonu nieutrzymanych serwisów, a więc o losach pierwszego seta zadecydował tie break, bardzo pewnie wygrany przez Agę 7-1.

 

Radwańska bardzo obiecująco otworzyła drugą partię bitwy, przełamując Errani bez straty punku, a następnie, również do zera, utrzymała własną zagrywkę (2-0). Kilka minut później również Włoszce udało się zachować podanie (1-2). W szóstym gemie szósta „rakieta” świata wykorzystała drugiego break pointa i doprowadziła do remisu 3-3, a po chwili, po długiej walce na przewagi, wysunęła się na prowadzenie 4-3. Przy rezultacie 4-4, Isia zapisała na swoim koncie, wydawać by się mogło, kluczowego breaka (5-4), ale niestety nieskutecznie serwowała na mecz (5-5). Dość szybko zdołała jednak zrekompensować sobie tę porażkę i w jedenastym gemie zabiegała rywalkę, a następnie przełamała jej podanie (6-5). Tym razem Aga własnym serwisem postawiła kropkę nad „i” i jako pierwsza zameldowała się w półfinale kanadyjskiego czempionatu.

 

W całej batalii, trwającej w sumie ponad dwie godziny, doszło do aż piętnastu przełamań. Jednego breaka więcej zanotowała Radwańska, która wypracowała mniej break pointów (12-17). Agnieszka posłała na drugą stronę kortu 37 piłek kończącycyh i popełniła 34 niewymuszone błędy. Errani natomiast zapisała na swoim koncie 21 winnerów i 31 niewymuszonych pomyłek.

 

Agnieszka już dziś, awansując do najlepszej "czwórki" zawodów Rogers Cup, powtórzyła swój życiowy sukces w tej imprezie, który osiągnęła w 2011 roku. Wówczas uległa dopiero Australijce Samancie Stosur, późniejszej triumfatorce wielkoszlemowego US Open. W półfinale tegorocznej edycji turnieju Polka zmierzy się albo ze Słowaczką Magdaleną Rybarikovą, albo z, najwyżej rozstawioną, liderką światowego zestawienia WTA - Amerykanką Sereną Williams.

 

KH

 

 

KH

Zobacz również:
reklama



wirtualna akademia tenisowa
więcej
reklama



Sponsor portalu: FEBAR - Wynajem Namiotów imprezowych

kalendarz ATP
TERMIN
TURNIEJ
05.02-11.02

Open Sud de France

MONTPELLIER, FRANCE

05.02-11.02

ECUADOR OPEN

QUITO

05.02-12.02

Garanti Koza Sofia Open

Sofia

12.02-18.02

Argentina Open

BUENOS AIRES, ARGENTINA

więcej
wywiady
więcej
kalendarz WTA
TERMIN
TURNIEJ
12.02-18.02

Qatar Total Open 2018

Doha, Qatar

19.02-25.02

Dubai Duty Free Tennis Championships

Dubai, United Arab Emirates

19.02-25.02

Hungarian Ladies Open

Budapest, Hungary

26.02-04.03

Abierto Mexicano TELCEL presentado por HSBC

Acapulco, Mexico

więcej
partner strategiczny





Lider turystki tenisowej!
Sprawdź !

partnerzy:

© 2003 - 2013 tenisportal.com | Wszelkie prawa zastrzeżone. | Materiały na stronie są chronione prawem autorskim - kopiowanie zabronione.

X