Tenisowe podsumowanie roku

« powrót | Data publikacji: 27-12-2012 12:38

Rok 2012 zmierza ku końcowi, więc jest to idealny moment, aby przeprowadzić jego małe (acz mam nadzieję dość treściwe) podsumowanie. Sezon ten był przełomowy nie tylko dla tenisistów z Polski, ale również dla tych największych, którzy postawili kolejne kroki w swoich niezwykle bogatych karierach. Ale po kolei, zacznijmy od początku…

 

Pierwsze poważne emocje czekały nas w stolicy australijskiego tenisa (nie mylić ze stolicą samej w sobie Australii) – Melbourne. Dwaj najwyżej sklasyfikowani wówczas tenisiści – Novak Djokovic oraz Rafael Nadal rozegrali mecz, który przeszedł do historii dyscypliny. Panowie walczyli ze sobą niemal sześć godzin, a w finalnym rozrachunku minimalnie lepszy okazał się Serb, który triumfował 5-7  6-4  6-2  6-7  7-5. Znacznie mniej ciekawy był finał pań, w którym Wiktoria Azarenka rozgromiła Marię Szarapową, pozwalając jej na ugranie zaledwie trzech gemów (6-3  6-0).



Na jeden z najmilszych polskich akcentów w sezonie 2012 musieliśmy czekać do końcówki marca. To właśnie wtedy nasza najlepsza tenisistka – Agnieszka Radwańska – w kapitalnym stylu zdominowała turniej w amerykańskim Miami. Tytuł, który wywalczyła po pokonaniu Marii Szarapowej (7-5  6-4) w finale imprezy momentalnie stał się największym osiągnięciem w jej dotychczasowej karierze. Taki stan rzeczy utrzymał się jednak zaledwie kilka miesięcy.



W męskiej części Roland Garros niespodzianki nie było. Jeśli już o niej mowa, to za taką jedynie można uznać to, ze Rafa Nadal stracił w finale seta. Hiszpan zrewanżował się Novakowi Djokovicowi za porażkę z Australii i dzięki wynikowi 6-4  6-3  2-6  7-5 zapewnił sobie kolejny tytuł w Paryżu. Do pewnego zaskoczenia doszło z kolei w żeńskiej części rywalizacji, gdyż turniej wygrała Maria Szarapowa, która nigdy nie ukrywała, że ceglana mączka nie jest jej ulubioną nawierzchnią. Sukces w stolicy Francji pozwolił Rosjance dołączyć do elitarnego grona tenisistek, którym udało się skompletować tak zwanego Karierowego Szlema, czyli triumfować w każdej z czterech imprez tej rangi.

Jeśli chodzi o Polskę, to kolejny sukces mogliśmy świętować na kortach londyńskiego Wimbledonu. To właśnie tam Agnieszka Radwańska przyćmiła swój wyczyn z Miami i awansowała do finału prestiżowej imprezy w All England Clubie. I choć finalnie okazała się nieco słabsza od Sereny Williams (1-6  7-5  2-6), to jej postawa w całych rozgrywkach z całą pewnością zasługuje na najwyższe wyrazy uznania. Polka dokonała czegoś naprawdę wielkiego, a jej brytyjskie wyczyny przyciągnęły przed telewizory miliony pasjonatów, którzy w wielkich emocjach przyglądali się jej kolejnym występom.



Drugim ważnym wydarzeniem podczas Wimbledonu 2012 był siedemnasty tytuł wielkoszlemowy Rogera Federera. Genialny Szwajcar, którego coraz więcej osób nazywa już „tenisistą wszech czasów” w finale pokonał Andy’ego Murraya i dzięki temu po raz kolejny wskoczył na sam szczyt rankingu ATP. Wyczyn ten sprawił, że Federerowi udało się pobić rekord należący do Pete’a Samprasa i teraz to on jest zawodnikiem, który na pierwszym miejscu światowego zestawienia spędził najwięcej czasu.



W roku 2012 mieliśmy też do czynienia z turniejem, który w kalendarzu pojawia się zaledwie raz na cztery lata, czyli z Igrzyskami Olimpijskimi. Tym razem odbyły się one w Londynie, dzięki czemu po raz drugi w odstępie miesiąca mieliśmy okazję zobaczyć najlepszych tenisistów świata na kortach Wimbledonu. Medale w rywalizacji pań wywalczyły kolejno Serena Williams, Maria Szarapowa oraz Wiktoria Azarenka, a u panów najlepsi okazali się Andy Murray (który w pięknym stylu zrewanżował się Szwajcarowi za porażkę sprzed kilku tygodni), Roger Federer oraz Juan Martin del Potro.



Olimpijskie złoto było pierwszym z dwóch wielkich sukcesów, jakie tego roku odniósł tenisista z Wielkiej Brytanii. Niedługo później, gdy rozgrywki na dobre przeniosły się już do Ameryki, Murray okazał się najlepszy podczas US Open. Puchar w Nowym Jorku zapewnił mu pierwszy – przez wielu niezwykle długo wyczekiwany - tytuł wielkoszlemowy w karierze. W rozgrywkach kobiecych po raz kolejny najlepsza okazała się Serena Williams, która (nie bez problemów) pokonała Wiktorię Azarenkę i wzbogaciła swoją domową gablotę (albo i nawet cały pokój) o kolejne prestiżowe trofeum.



W roku 2012 w polskim tenisie wydarzyły się trzy bardzo ważne rzeczy. O dwóch z udziałem Agnieszki Radwańskiej już wspomniałem, czas na tę ostatnią, której gwiazdą była nowa siła polskiego tenisa – Jerzy Janowicz. O ile do sukcesów (mniejszych i większych) Isi zdążyliśmy się już przyzwyczaić, o tyle paryski występ Jerzyka sprawił, że niektórzy z nas pewnie dalej nie mogą podnieść szczęki z podłogi. 21-letni wówczas łodzianin pokonał kilku tenisistów z najwyższej światowej półki (między innymi Marina Cilica, Andy’ego Murraya, Janka Tipsarevica i Gillesa Simona), a drogę po puchar turnieju z serii Masters 1000 zagrodził mu dopiero piąty zawodnik globu - David Ferrer. Spektakularny sukces Jurka sprawił, że Polak powędrował na 22. pozycję w rankingu ATP i do Australian Open przystąpi jako tenisista rozstawiony!!! (uznałem, że jeden wykrzyknik to byłoby za mało)



Pod koniec sezonu czekały nas jeszcze Mistrzostwa WTA oraz Turniej Mistrzów ATP. U kobiet najlepsza okazała się Serena Williams, a u mężczyzn Novak Djokovic. Jeśli chodzi o inne ważne wydarzenia roku 2012, to warto odnotować długotrwałą kontuzję Rafaela Nadala, który opuścił drugą połowę sezonu, dość niespodziewaną emeryturę Andy’ego Roddicka oraz coraz śmielsze poczynania Urszuli Radwańskiej. Rok 2012 był bardzo ciekawy, przyniósł wiele emocji i stał się prawdziwym przełomem dla kilkorga zawodników. Interesujące było również to, że w męskiej części rozgrywek każdy turniej wielkoszlemowy padł łupem innego zawodnika, gdyż z taką sytuacją nie spotkaliśmy się już od wielu lat. W kończącym się roku nie brakowało także polskich akcentów i nie pozostaje nam nic innego, jak trzymać kciuki, aby ten, który rozpocznie się za kilka dni był jeszcze bardziej okazały. A my wykorzystajmy ostatnie dni „tenisowego spokoju” na regenerację, bo już niedługo – podczas całonocnego czuwania z Australią – te siły mogą okazać się niezbędne!


Maciej Żmudzki

Zobacz również:
reklama



wirtualna akademia tenisowa
więcej
reklama



Sponsor portalu: FEBAR - Wynajem Namiotów imprezowych

kalendarz ATP
TERMIN
TURNIEJ
05.02-11.02

Open Sud de France

MONTPELLIER, FRANCE

05.02-11.02

ECUADOR OPEN

QUITO

05.02-12.02

Garanti Koza Sofia Open

Sofia

12.02-18.02

Argentina Open

BUENOS AIRES, ARGENTINA

więcej
wywiady
więcej
kalendarz WTA
TERMIN
TURNIEJ
12.02-18.02

Qatar Total Open 2018

Doha, Qatar

19.02-25.02

Dubai Duty Free Tennis Championships

Dubai, United Arab Emirates

19.02-25.02

Hungarian Ladies Open

Budapest, Hungary

26.02-04.03

Abierto Mexicano TELCEL presentado por HSBC

Acapulco, Mexico

więcej
partner strategiczny





Lider turystki tenisowej!
Sprawdź !

partnerzy:

© 2003 - 2013 tenisportal.com | Wszelkie prawa zastrzeżone. | Materiały na stronie są chronione prawem autorskim - kopiowanie zabronione.

X