Siedemnasty tytuł wielkoszlemowy Federera!

« powrót | Data publikacji: 08-07-2012 20:07

Roger Federer zapisał na swoim koncie siedemnasty tytuł wielkoszlemowy, z czego siódmy na trawiastych kortach Wimbledonu, w karierze. W finale londyńskiego czempionatu pokonał on reprezentanta gospodarzy – Szkota Andy'ego Murraya – który uległ mu przy rezultacie 6-4  5-7  3-6  4-6. Od poniedziałku 30-letni Szwajcar będzie ponownie liderem światowego rankingu ATP!

 

Obaj panowie rywalizowali ze sobą, do tej pory, piętnastokrotnie. Federer wygrał dziś z Murrayem po raz ósmy, a więc tenisiści mają na swoim koncie tyle samo zwycięstw. Warto dodać, że był to ich pierwszy pojedynek na trawie.

 

W drodze do finału, tenisista z Bazylei wyeliminował z dalszej gry przeciwników takich jak: Hiszpan Albert Ramos (6-1  6-1  6-1), Włoch Fabio Fognini (6-1  6-3  6-2), Francuz Julien Benneteau (4-6  6-7[3]  6-2  7-6[6]  6-1), Belg Xavier Malisse (7-6[1]  6-1  4-6  6-3), Rosjanin Michaił Jużny (6-1  6-2  6-2) i wreszcie, rozstawiony z numerem pierwszym, Serb Novak Djokovic (6-3  3-6  6-4  6-3).

 

Reprezentant gospodarzy pierwszego break pointa wywalczył już na starcie premierowej odsłony dzisiejszego pojedynku. Od razu przyniósł mu on inauguracyjne przełamanie i prowadzenie 1-0. Chwilę później wykorzystał własne podanie i tym samym odskoczył oponentowi na 2-0. Mimo drobnych problemów i konieczności walki na przewagi, w trzecim gemie Federerowi udało się rozegrać odpowiednio swój serwis (1-2). Po kilku minutach Szwajcar zdołał odrobić stratę poniesioną na samym początku batalii, doprowadził do remisu 2-2, a następnie osiągnął prowadzenie 3-2. Tenisista z Bazylei miał dwie możliwości na zgarnięcie breaka w ósmym gemie, ale Murray obronił się przed tym zagrożeniem i wyrównał na 4-4. Szkot natychmiast odpowiedział mu na ten atak i pierwszym z dwóch break pointów przełamał przeciwnika zza siatki, dzięki czemu wygrywał już 5-4. W ten sposób triumf w tym secie, trwającym 57 minut, okazał się dla Brytyjczyka zwykłą formalnością (6-4).

 

Federer osłodził sobie nieco niedawną porażkę i na początek drugiej części bitwy niezwykle swobodnie poradził sobie z podaniem (1-0). Więcej kłopotów ze swoim serwisem miał Murray, któremu szesnastokrotny mistrz wielkoszlemowy zagroził break pointem. Nie zdołał jednak z niego skorzystać, zatem 25-latkowi z Dunblane udało się doprowadzić do remisu 1-1. W piątym gemie to Szkot zmarnował dwie okazje na przełamanie i, mimo prowadzenie 40-15, pozwolił Szwajcarowi odskoczyć na 3-2. Andy ekspresowo, podaniem wygranym „na sucho”, ponownie zrównał się z oponentem (3-3). Podobnie jak w poprzednim secie, w dziewiątym gemie Murrayowi ponownie udało się wypracować dwie breakpointowe szanse, ale tym razem nie zamienił żadnej z nich na kluczowe
przełamanie (4-5). Mimo prowadzenia 30-0 w dwunastym gemie, czwarta „rakieta” globu nie utrzymała swojego serwisu, czego skutkiem było wygranie przez Federera drugiej partii batalii i wyrównanie w ogólnym bilansie starcia na 1-1 (7-5).

 

W trzeciej fazie spotkania, przy wyniku 1-1 i 40-0 w gemie Szwajcara, mecz został przerwany przez opady deszczu. Tuż po zamknięciu dachu na korcie centralnym i ponownym rozpoczęciu gry, Roger ekspresowo dokończył gema i tym samym prowadził 2-1. Murray nie pozostawał jednak w tyle i natychmiast zrównał się z przeciwnikiem zza siatki (2-2). Kiedy były lider światowego rankingu wygrywał już 3-2, miał aż sześć możliwości na powiększenie tej przewagi. Ostatnia z nich dała mu upragnione przełamanie (4-2). Wywalczył je po niemal 20 minut serwowania Andy'ego, który początkowo prowadził 40-0. Triumfator Wimbledonu 2009 utrzymał tak zdobytą przewagę aż do końca seta i wygrał go w ten sposób 6-3.

 

Niedawna porażka nie podłamała Szkota. Wykorzystał swój serwis (1-0), a następnie wypracował break pointa. Nie zdołał go jednak zamienić na przełamanie i na tablicy wyników ponownie pojawił się remis (1-1). W piątym gemie Federer odebrał podanie rywalowi za pomocą pierwszej z dwóch danych mu możliwości (3-2). Do końca niedzielnego finału doskonale radził sobie z gemami serwisowymi i cały pojedynek zamknął za pomocą drugiego meczbola (6-4).

 

W trwającym 204 minuty spotkaniu Szwajcar popisał się dwunastoma asami serwisowymi – Murray miał ich na swoim koncie o cztery więcej. Roger zdecydowanie lepiej radził sobie natomiast z trafieniem pierwszego serwisu (69%-56%) i wygrał po nim więcej punktów (76%-69%). Wykorzystał 4 z 12 break pointów, posłał na drugą stronę kortu 62 piłki kończące i popełnił 38 niewymuszonych błędów. W sumie zdobył o 14 punktów więcej niż reprezentant gospodarzy (151-137).

 

Federer zwyciężał na kortach przy Church Road w latach 2003-2007 oraz w 2009 roku. Wówczas w finale pokonał Amerykanina Andy'ego Roddicka (5-7  7-6[6]  7-6[5]  3-6  16-14). W zeszłym sezonie w ćwierćfinale pokonał go Francuz Jo-Wilfried Tsonga (6-3  7-6[3]  4-6  4-6  4-6).


KH

Zobacz również:
reklama



wirtualna akademia tenisowa
więcej
reklama



Sponsor portalu: FEBAR - Wynajem Namiotów imprezowych

kalendarz ATP
TERMIN
TURNIEJ
05.02-11.02

Open Sud de France

MONTPELLIER, FRANCE

05.02-11.02

ECUADOR OPEN

QUITO

05.02-12.02

Garanti Koza Sofia Open

Sofia

12.02-18.02

Argentina Open

BUENOS AIRES, ARGENTINA

więcej
wywiady
więcej
kalendarz WTA
TERMIN
TURNIEJ
12.02-18.02

Qatar Total Open 2018

Doha, Qatar

19.02-25.02

Dubai Duty Free Tennis Championships

Dubai, United Arab Emirates

19.02-25.02

Hungarian Ladies Open

Budapest, Hungary

26.02-04.03

Abierto Mexicano TELCEL presentado por HSBC

Acapulco, Mexico

więcej
partner strategiczny





Lider turystki tenisowej!
Sprawdź !

partnerzy:

© 2003 - 2013 tenisportal.com | Wszelkie prawa zastrzeżone. | Materiały na stronie są chronione prawem autorskim - kopiowanie zabronione.

X