Roland Garros: Doskonały początek Agnieszki Radwańskiej

« powrót | Data publikacji: 27-05-2013 12:06

Agnieszka Radwańska dołączyła do swojej młodszej siostry Urszuli i również zameldowała się w drugiej rundzie wielkoszlemowego czempionatu Roland Garros. Na dobry początek zawodów, najlepsza polska zawodniczka ekspresowo poradziła sobie z Izraelką Shahar Peer, która uległa jej przy wyniku 1-6 1-6.

 

Polka i jej izraelska rywalka rywalizowały ze sobą na ziemnych kortach już po raz trzeci. Wcześniej, w 2007 roku w Rzymie i trzy lata później w Stuttgarcie wygrana należała do Peer. W ogólnym bilansie ich dotychczasowych pojedynków, przed dzisiejszym meczem Agnieszka prowadziła 5-3. Po raz ostatni pokonała Izraelkę podczas lutowych rozgrywek Pucharu Federacji (6-2 6-3).

 

Rok temu 24-letnia krakowianka pożegnała się z paryskim czempionatem już po trzeciej rundzie, w której uległa Rosjance Swietłanie Kuzniecowej (1-6 2-6). Notowana znacznie niżej Shahar odpadła wówczas z zawodów po porażce w drugim etapie imprezy, którą poniosła w bitwie z Serbką Aną Ivanovic (2-6 2-6).

 

Tenisistka z Jerozolimy to obecnie 140. „rakieta” globu. W całej swojej dotychczasowej karierze była już jednak nawet 11. na świecie, a miało to miejsce w 2011 roku. Peer ma na swoim koncie pięć tytułów mistrzowskich imprez głównego cyklu WTA, ale po raz ostatni triumfowała dość dawno, bo w 2009 roku w uzbeckim Taszkencie. Jej największymi osiągnięciami wielkoszlemowymi są ćwierćfinały Australian Open i US Open – do obu dotarła w 2007 roku.

 

Isia rozpoczęła dzisiejszą bitwę od utrzymania podania ze stratą tylko jednego punktu, jednak zawdzięcza to przede wszystkim błędom popełnianym przez rywalkę, która wyraźnie nie radziła sobie z returnami. Kolejne pomyłki Izraelki w drugim gemie doprowadziły do tego, że już po kilku minutach i długiej walce na przewagi, Agnieszka przełamała Peer i wysunęła się na prowadzenie 2-0. Zagrywka utrzymana „na sucho” pozwoliła Polce powiększyć dystans dzielący ją od przeciwniczki na 3-0. Obie panie bombardowały się wzajemnie dokładnymi crossami, ale grę nerwów ostatecznie wygrała wyżej notowana z pań. Drugi z break pointów wypracowanych przez Radwańską w czwartym gemie umożliwił naszej reprezentantce ponownie odebranie podania Izraelce (4-0), która w kluczowym momencie rozstrzygającej wymiany wpakowała piłkę w siatkę. Chwilę później Shahar wywalczyła dwie szanse na odrobienie części strat i wykorzystała już pierwszą z nich (1-4), ale błyskawicznie oddała serwis Agnieszce, która następnie, po obronie break pointa, skutecznie podawała na seta po zaledwie 29 minutach gry (6-1).

 

Świetna dyspozycja towarzyszyła naszej zawodniczce również na początku drugiej partii spotkania. Niemal od razu przełamała Izraelkę, wykorzystując do tego drugą sposobność i popisując się niezwykle dokładnym returnem (1-0). Ze stratą zaledwie jednego punktu odskoczyła rywalce na 2-0. Chwilę później Peer utrzymała premierowe podanie w całym starciu, a dokonała tego „na sucho" (1-2). W piątym gemie Shahar obroniła aż cztery break pointy, ale już piąta szansa Radwańskiej na powiększenie przewagi dała jej prowadzenie 4-1. Swoje zwycięstwo Polka przypieczętowała breakiem zdobytym przy kolejnej zagrywce niżej notowanej Izraelki, która uległa naszej tenisistce, po zaledwie 57 minutach gry, przy wyniku 1-6 1-6.

 

W trakcie całej bitwy, obie panie posłały na drugą stronę kortu po jednym asie, ale Peer popełniła również 4 podwójne błędy. Po pierwszym serwisie tenisistka z Jerozolimy wygrała tylko 15 z 30, a po drugim 7 z 24 piłek. Radwańska wykorzystała 6 z 14 wypracowanych break pointów, podczas gdy sama oddała rywalce zaledwie jedno podanie. Shahar zanotowała nieco więcej piłek wygrywających (17-14), ale Isia zapisała na swoim koncie trzy razy mniej niewymuszonych pomyłek (8-24). W sumie łupem Agnieszki padło aż o 26 punktów więcej (58-32).

 

Kolejną rywalką Agnieszki Radwańskiej będzie 82. „rakieta” świata – Amerykanka Mallory Burdette – która w pierwszej pokonała Chorwatką Donnę Vekic (6-3 6-4). Jeżeli Isia poradzi sobie z reprezentantką Stanów Zjednoczonych, a jej młodsza siostra Ula wyeliminuje niemiecką kwalifikantkę Dinah Pfizenmaier, w trzecim etapie tegorocznego Rolanda Garrosa dojdzie do „siostrzanobójczego” pojedynku obu krakowianek.

 

KH

Zobacz również:
reklama



wirtualna akademia tenisowa
więcej
reklama



Sponsor portalu: FEBAR - Wynajem Namiotów imprezowych

kalendarz ATP
TERMIN
TURNIEJ
05.02-11.02

Open Sud de France

MONTPELLIER, FRANCE

05.02-11.02

ECUADOR OPEN

QUITO

05.02-12.02

Garanti Koza Sofia Open

Sofia

12.02-18.02

Argentina Open

BUENOS AIRES, ARGENTINA

więcej
wywiady
więcej
kalendarz WTA
TERMIN
TURNIEJ
12.02-18.02

Qatar Total Open 2018

Doha, Qatar

19.02-25.02

Dubai Duty Free Tennis Championships

Dubai, United Arab Emirates

19.02-25.02

Hungarian Ladies Open

Budapest, Hungary

26.02-04.03

Abierto Mexicano TELCEL presentado por HSBC

Acapulco, Mexico

więcej
partner strategiczny





Lider turystki tenisowej!
Sprawdź !

partnerzy:

© 2003 - 2013 tenisportal.com | Wszelkie prawa zastrzeżone. | Materiały na stronie są chronione prawem autorskim - kopiowanie zabronione.

X