Podsumowanie szóstego dnia RG

« powrót | Data publikacji: 31-05-2013 23:42

Dziś pogoda w Paryżu na szczęście dopisała, a za nami szósty dzień turnieju Roland Garros 2013. Oceniliśmy go w ten sam sposób, jak poprzednio i prezentujemy Państwu – naszym zdaniem – jego najciekawsze wydarzenia. Tradycyjnie podzieliliśmy je na pięć kategorii, które najlepiej zobrazują, jak wyglądał szósty dzień turnieju w Paryżu.

 

 

Największa niespodzianka: Marin Cilic (ATP 11) i Milos Raonic (ATP 16) za burtą

 

Szósty dzień zmagań na paryskich kortach przyniósł nam dwie duże niespodzianki. Z zawodami już po trzeciej rundzie pożegnali się dwaj wysoko notowani zawodnicy – Marcin Cilic i Milos Raonic. Żeby było jeszcze ciekawiej, żadnemu z panów nie udało się urwać mniej doświadczonemu rywalowi choćby jednego seta. Chorwat musiał uznać wyższość Serba Viktora Troickiego (ATP 57), który pokonał go przy wyniku 7-6(12) 6-4 7-5, natomiast Kanadyjczyk uległ Kevinovi Andersonowi (ATP 25). Zawodnik z Republiki Południowej Afryki triumfował 7-5 7-6(4) 6-3.

 

Najlepszy mecz: Ryan Harrison (ATP 92) vs. John Isner (ATP 21)

 

W piątek wybór najlepszego meczu okazał się bardzo trudnym zadaniem, ponieważ tego dnia doszło do wielu znakomitych pojedynków, które warto by w ten sposób wyróżnić. Ostatecznie jednak zdecydowaliśmy się na starcie pomiędzy dwoma Amerykanami – Ryanem Harrisonem i, rozstawionym z numerem dziewiętnastym, Johnem Isnerem. Mimo dużych kłopotów, ostateczne zwycięstwo przypadło w udziale wyżej notowanemu z panów, który wyszarpał je w pięciosetowej batalii przy rezultacie 5-7 6-7(7) 6-3 6-1 8-6. Bitwa trwała prawie cztery godziny, a dokładnie 230 minut. W tym czasie John posłał na drugą stronę kortu o sześć asów więcej od rywala (15-9) i popełnił znacznie mniej podwójnych błędów (2-9). Wyjątkowo dobrze radził sobie z drugim serwisem, po którym wygrał aż 37 z 56 piłek. Wykorzystał 5 z 18 break pointów, podczas gdy jego przeciwnik przełamał go tylko jeden raz w pierwszym secie. Isner zanotował więcej uderzeń kończących (61-52), ale popełnił również więcej niewymuszonych pomyłek (52-37). W ostatecznym rozrachunku zgarnął o 23 punkty więcej. Kolejnym przeciwnikiem Amerykanina będzie, rozstawiony z numerem dwunastym, Niemiec Tommy Haas (ATP 14). Obaj panowie spotkają się ze sobą po raz szósty. W bilansie ich dotychczasowych pojedynków prowadzi Isner (4-2), ale ostatnie zwycięstwo – w tegorocznym turnieju w San Jose – należy do reprezentanta naszych zachodnich sąsiadów (6-3 6-4).


Największy przegrany: Ryan Harrison (ATP 92) i Gael Monfils (ATP 81)

 

Ryan Harrison okazał się również, naszym zdaniem, jednym z dwóch największych przegranych szóstego dnia zmagań. Mimo iż dwa pierwsze sety wygrał 7-5 7-6(7), trzy kolejne oddał Isnerowi. Amerykanin zaprzepaścił okazję na największe osiągnięcie wielkoszlemowe w całej swojej dotychczasowej karierze. W podobnej sytuacji znalazł się pogromca Tomasa Berdycha – Francuz Gael Monfils. Reprezentant gospodarzy przegrał z Hiszpanem Tommym Robredo (ATP 34), chociaż ten uległ mu w dwóch pierwszych setach 2-6 6-7(5). Ostatecznie jednak zawodnik z Półwyspu Iberyjskiego triumfował 2-6 6-7(5) 6-2 7-6(3) 6-2. Gael nie powtórzy tym samem swojego sukcesu z 2008 roku, kiedy dotarł w Paryżu aż do półfinału.

 

Czarny koń: Stefanie Voegele (WTA 56)

 

Nieprzypadkowo wybraliśmy 23-letnią Szwajcarkę „czarnym koniem” szóstego dnia Roland Garros. Stefanie Voegele odniosła niewątpliwie życiowy sukces, triumfując dzisiaj nad dużo wyżej notowaną Estonką Kaią Kanepi, ale co więcej, po raz pierwszy w swojej karierze awansowała do trzeciej rundy wielkoszlemowej imprezy. Tenisistka notowana na 56. miejscu w kobiecych rozgrywkach lepiej zniosła przerwy spowodowane sowitymi opadami deszczu i już jutro będzie miała szansę aby sprawić kolejną niespodziankę. Młodziutka Szwajcarka podejmie, rozstawioną z numerem dwunastym, Rosjankę Marię Kirilenko (WTA 12).

 

Postać dnia: John Isner (ATP 21) i Tommy Robredo (ATP 34)

 

Analogicznie do kategorii „największy przegrany”, postaciami dnia mianowaliśmy dwóch zawodników, którzy wygrali mecze, mimo iż przegrywali już 0-2. Isner nie oddał inicjatywy swojemu rodakowi Ryanowi Harrisonowi (ATP 92), a Robredo zdołał dogonić, a następnie wyprzedzić jednego z faworytów gospodarzy – Gaela Monfilsa. Hiszpan już po raz drugi w tegorocznej edycji Rolanda Garros triumfuje w „pięciosetówce”, w której musiał odrabiać straty z 0-2. Najbliższym rywalem Tommy'ego będzie jego krajan Nicolas Almagro.

 

KH

Zobacz również:
reklama



wirtualna akademia tenisowa
więcej
reklama



Sponsor portalu: FEBAR - Wynajem Namiotów imprezowych

kalendarz ATP
TERMIN
TURNIEJ
05.02-11.02

Open Sud de France

MONTPELLIER, FRANCE

05.02-11.02

ECUADOR OPEN

QUITO

05.02-12.02

Garanti Koza Sofia Open

Sofia

12.02-18.02

Argentina Open

BUENOS AIRES, ARGENTINA

więcej
wywiady
więcej
kalendarz WTA
TERMIN
TURNIEJ
12.02-18.02

Qatar Total Open 2018

Doha, Qatar

19.02-25.02

Dubai Duty Free Tennis Championships

Dubai, United Arab Emirates

19.02-25.02

Hungarian Ladies Open

Budapest, Hungary

26.02-04.03

Abierto Mexicano TELCEL presentado por HSBC

Acapulco, Mexico

więcej
partner strategiczny





Lider turystki tenisowej!
Sprawdź !

partnerzy:

© 2003 - 2013 tenisportal.com | Wszelkie prawa zastrzeżone. | Materiały na stronie są chronione prawem autorskim - kopiowanie zabronione.

X