Podsumowanie piątego dnia RG

« powrót | Data publikacji: 31-05-2013 00:25

Piątego dnia paryskiego czempionatu Roland Garros, głównym bohaterem zawodów okazał się deszcz, który wprowadził do planu gier znaczne zmiany, a także pomieszał szyki zarówno sportowcom, kibicom, jak i organizatorom imprezy. Nie zmienia to jednak faktu, że piąty dzień turnieju oceniliśmy w ten sam sposób, jak poprzednio i prezentujemy Państwu – naszym zdaniem – jego najciekawsze wydarzenia. Tradycyjnie podzieliliśmy je na pięć kategorii, które najlepiej zobrazują, jak wyglądały dzisiejsze, często przerywane, zmagania tenisistów.

 

Największa niespodzianka: Porażka Chinki Na Li (WTA 6)

 

Chinka Na Li nie zaprezentowała się z najlepszej strony w turniejach poprzedzających French Open, rozgrywanych na kortach ziemnych, a mimo to po triumfatorce paryskiej imprezy z 2011 roku mamy prawo wymagać czegoś więcej, niż dotarcie zaledwie do drugiej rundy zawodów. Azjatka uległa w czwartek Amerykance Bethanie Mattek-Sands (WTA 67) , która pokonała ją przy wyniku 5-7 6-3 6-2. Li nigdy wcześniej nie żegnała się z drugim turniejem wielkoszlemowym w sezonie na tak wczesnym etapie rozgrywek. Do tej pory jej najsłabszym rezultatem była trzecia runda, w której meldowała się tu w 2006, 2007 i 2010 roku.

 

Najlepszy mecz: Alicja Rosolska/Oksana Kałasznikowa vs. Irina Burjaczok/Heather Watson

 

Nasz drugi typ wydawać się może na pierwszy rzut oka nieco nietypowy, a jednak jego wybór ma swoje rzetelne uzasadnienie. Pomijając fakt, że wiele pojedynków singlowych nie mogło zostać dzisiaj dokończonych lub nie odbyło się wcale, starcie Rosolskiej i Kałasznikowej z Burjaczok i Watson pełne było nieprzewidywalnych zwrotów zdarzeń. Alicja i Olga przegrywały już 3-6 2-4, a mimo to odmieniły losy bitwy i zwyciężyły 3-6 6-4 7-5. Warto zaznaczyć, że w trzecim secie Polka i Gruzinka musiały jeszcze gonić rywalki od wyniku 0-4, ale na szczęście poradziły sobie z tym zadaniem niemal perfekcyjnie, a w dwunastym gemie zapisały na swoim koncie kluczowego breaka. W trwającym 114 minut spotkaniu, Rosolska i Kałasznikowa popełniły 5 podwójnych błędów, a w ostatecznym rozrachunku zanotowały o jeden punkt mniej niż Burjaczok i Watson (100-101).

 

Największy przegrany: Kibice, zawodnicy i organizatorzy

 

Wyjątkowo niekorzystne warunki pogodowe pokrzyżowały dziś szyki zarówno kibicom, tenisistom, jak i organizatorom paryskiego widowiska. Ze względu na obfite i często powracające opady deszczu, na kortach doszło dziś do niewielu pojedynków, co oznacza, że pozostałe starcia będą musiały zostać dokończone bądź dopiero rozpoczęte przy najbliższej okazji. Wśród panów udało się rozegrać zaledwie sześć meczów w grze pojedynczej i trzy w grze podwójnej. Nieco więcej szczęścia miały panie, którym umożliwiono przeprowadzenie 11 spotkań w singlu i 7 w deblu. Miejmy tylko nadzieje, że podobna sytuacja już się nie powtórzy, a przez najbliższe 10 dni nad Paryżem ponownie zagości słońce.

 

Czarny koń: Paula Ormaechea (WTA 118)

 

20-letnia pogromczyni Kazaszki Yaroslavy Shvedovej (WTA 31) zasługuje na to, aby nieco przyjrzeć się jej sylwetce, a także uważnie śledzić jej dalszej poczynania podczas kolejnych etapów paryskiej imprezy. Argentynka wyeliminowała wyżej notowaną rywalkę przy rezultacie 6-4 7-6(6), osiągając w ten sposób największy wielkoszlemowy sukces w karierze. Tenisistka z Ameryki Południowej ma na swoim koncie 9 tytułów mistrzowskich w zawodach rangi ITF, a w zeszłym sezonie odpadła z French Open już po pierwszej rundzie. Jej najbliższą oponentką w tegorocznej edycji czempionatu będzie kolejna rewelacja piątego dnia Rolanda Garrosa...

 

… Postać dnia: Bethanie Mattek Sands (WTA 67)

 

To właśnie te dwie panie: Paula Ormaechea i Bethanie Mattek Sands były sprawczyniami największych niespodzianek piątego dnia French Open 2013. Teraz staną naprzeciwko siebie, aby powalczyć o miejsce w 1/8 finału zawodów. 28-letnia Amerykanka wyeliminowała dziś mistrzynię Rolanda Garrosa sprzed dwóch lat – Chinę Na Li – która uległa jej przy wyniku 7-5 3-6 2-6. W ciągu 136 minut rywalizacji, reprezentantka Stanów Zjednoczonych wykorzystała 7 z 14 break pointów, podczas gdy sama dała się przełamać pięć razy, oraz zanotowała więcej uderzeń kończących (32-20). Mattek-Sands, pokonując Li, wyrównała swój najlepszy dotychczasowy wynik na French Open, który wywalczyła przed dwoma laty. Wówczas awans do czwartej rundy sprzątnęła jej sprzed nosa Serbka Jelena Jankovic (6-2 6-2). Warto zaznaczyć również, że Amerykanka i Chinka spotkały się ze sobą po raz trzeci, ale Bethanie nigdy wcześniej nie zdołała sprostać wyzwaniu, rzuconemu przez wyżej notowaną Azjatkę.

 

KH

Zobacz również:
reklama



wirtualna akademia tenisowa
więcej
reklama



Sponsor portalu: FEBAR - Wynajem Namiotów imprezowych

kalendarz ATP
TERMIN
TURNIEJ
05.02-11.02

Open Sud de France

MONTPELLIER, FRANCE

05.02-11.02

ECUADOR OPEN

QUITO

05.02-12.02

Garanti Koza Sofia Open

Sofia

12.02-18.02

Argentina Open

BUENOS AIRES, ARGENTINA

więcej
wywiady
więcej
kalendarz WTA
TERMIN
TURNIEJ
12.02-18.02

Qatar Total Open 2018

Doha, Qatar

19.02-25.02

Dubai Duty Free Tennis Championships

Dubai, United Arab Emirates

19.02-25.02

Hungarian Ladies Open

Budapest, Hungary

26.02-04.03

Abierto Mexicano TELCEL presentado por HSBC

Acapulco, Mexico

więcej
partner strategiczny





Lider turystki tenisowej!
Sprawdź !

partnerzy:

© 2003 - 2013 tenisportal.com | Wszelkie prawa zastrzeżone. | Materiały na stronie są chronione prawem autorskim - kopiowanie zabronione.

X