O tym jak Federer, Nadal i Djokovic odmienili historię tenisa

« powrót | Data publikacji: 16-07-2014 11:17

Kiedy w 2000 roku Pete Sampras pobił 33-letni rekord Roya Emersona (12 tytułów wielkoszlemowych), a dwa lata później zakończył karierę z 14 mistrzostwami na koncie, wszyscy byli przekonani, że jest to wynik nieosiągalny. Nic bardziej mylnego. Złota Era tenisa nastała właśnie wraz z odejściem popularnego Pistol Peta.

 

Wówczas pałeczkę na dobre przejęła wielka trójka, która na przestrzeni ostatniej dekady zgarnęła aż 38 zwycięstw wielkoszlemowych. Mimo porażki w tegorocznym Wimbledonie, Roger Federer ma ich 17. Drugi pośród aktywnych zawodników jest Rafa Nadal z 14 trofeami, zaś trzeci świeżo upieczony król londyńskiej trawy, Novak Djokovic. Serb triumfował w imprezach Grand Slam 7 razy.

 

Oczywiście ocenianie zawodników miarą gromadzonych tytułów wielkoszlemowych nie jest sprawiedliwe. Przez 50 lat trwania rozgrywek przed tzw. Open Erą (1968 rok), najlepsi zawodnicy wygrawali Szlemy 4-5 razy i przerzucali się na zawodostwo. Rekord Emersona wynika z faktu, iż on pozostał amatorem i z racji innej konstrukcji rozgrywek, wygrywał 12 razy.

 

Przez kolejne 20 lat czołowi tenisiści nie przywiązywali większej wagi do Australian Open i Roland Garros. Tak też w swojej książce z 1975 roku pisał John Newcombe, "istniały tylko dwa Wielkie Szlemy - Wimbledon i US Open". Arthur Ashe mówił zaś iż jego sezon zawsze koncentrował się jedynie na Wimbledonie, imprezie na Forest Hills oraz Pucharze Davisa. Nawet król mączki, Bjorn Borg ominął French Open w 1977 roku, aby wystąpić w Drużynowych Mistrzostwach Świata.

 

Biorąc te fakty pod uwagę i tak dokonania Federera, Nadala i Djokovica pozostają imponujące.

 

Czy ktoś z nas pamięta jeszcze gdy bolączką tenisa było wypalenie największych gwiazd? Borg swój 11. tytuł Grand Slam zgarnął w wieku 25 lat. Później presja nie pozwoliła mu odnosić kolejnych spektakularnych sukcesów i zdecydował się odejść będąc na szczycie. Jego rywal, John McEnroe grał co prawda do 30, ale swój ostatni Wielki Szlem zgarnął także będąc 25-latkiem, kończąc karierę z dorobkiem 7 tytułów. Mats Wilander także wygrywał 7 razy, z czego 3 razy w 1988 roku. Gdy miał za sobą 24 wiosny, nie spodziewał się, że nie sięgnie już po kolejne trofeum. Nieco inną taktykę przyjął Pete Sampras. Amerykanin skoncentrował się na Szlemach i wyszło mu to na dobre. Pistol Pete wygrał jak na siebie tylko 11 imprez Masters.

 

Gdy z zawodowych kortów schodzili tacy gracze jak Newcombe (7 tytułów), Jimmy Connors (8), McEnore (7), Lendl (8), Becker (6), Stefan Edberg (6), wydawało się, że jest to niezwykłe osiagnięcie. I w rzeczy samej takie jest, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że wszyscy Ci gracze zostawili za sobą niedokończone sprawy, szczególnie widząc to, czego dokonali ich następcy.

 

A więc co jest standardem dla dzisiejszych mistrzów? 10 tytułów?

 

Otóż nawet tyle może być za mało. Dlaczego? Federer, Nadal i Djokovic wygrywają po prostu wszystko. 32-letni Roger ma 21 tytułów Masters, 6 zwycięstw w corocznych Finałach, olimpijskie srebro i w sumie 79 wygranych turniejów (Sampras wygrywał 64 razy). Nadal zgromadził 27 trofeów Masters i ma na swoim koncie olimpijskie złoto. Popularny Nole w imprezach 1000 wygrywał 19 razy. Serb zgromadził 45 wygranych i 3 razy triumfował na koniec sezonu.

 

27-letni Andy Murray, który zmienił Big 3 w Big 4 nie dotrzymuje tempa i bardziej przypomina zawodników z przeszłości. Dobre sezony przeplata słabszymi. Złoty medalista Igrzysk w Londynie i dwukrotny triumfator Wielkich Szlemów nie wygrał w tym sezonie ani jednego trofeum.

 

Trudno powiedzieć co tak naprawdę zmieniło się w tenisie. Tak, przygotowanie motoryczne ma większe znaczenie. Brak diety preferowany przez McEnroe przeszła do lamusa, ale z drugiej strony tour stał się jeszcze bardziej wymagający fizycznie. Wszystko to przez wolniejsze korty i coraz to nowocześniejszy sprzęt.

 

W przeszłosci nagłe bogactwo zawodnicy wykorzystywali do zadowalania swoich przyjemności. Często zaniedbywali obowiązki sportowca i skupiali się na imprezach. Były steward na kortach All England Clubu, Doug Dickson pisze w swojej książce o przedmeczowej rutynie Vitasa Gerulaitisa tak: "Przyszedł na rozgrzewkę o ósmej rano w jeansach i marynarce. Powiedział mi, że jeszcze nie położył się spać." Obecni czempioni podchodzą do tej materii zdecydowanie bardziej profesjonalnie. Zabawę stawiają na ostatnim miejscu. Wierzcie lub nie, ale ogromne pieniądze pozytywnie wpłynęły na ich charakter, a nie były pułapką, w które dali się złapać.

 

Ciagłe podróżowanie nijakimi samolotami, do nijakich hoteli i nijakich centrów treningowych - to wszystko negatywnie odbija się na zawodnika. Problem ten nie dotyczy jednak czołówki. Ta lata na turnieje prywatnymi samolotami i przebywa w najdroższych apartamentach. Najlepsi nie zatrudniają jedynie trenerów, ale cały sztab ludzi odpowiedzialnych za każdy, nawet najmniejszy detal. Partnerki i dzieci podróżują razem z nimi. Tak długo, jak cieszy ich ciężka praca i rozgrywanie kolejnych spotkań, przebywają na ciągłych wakacjach.

 

Podsumowując, Federer, Nadal i Djokovic należą do grona wybitnych sportowców. Do tego samego grona trzeba jednak zaliczyć również wcześniej wymieniane gwiazdy minionych dziesięcioleci. Różnica miedzy pokoleniami jest taka, iż sport obecnie to niezwykły profesjonalizm, którego nieraz brakowalo poprzednim generacjom. Nawet legendarna drużyna Australijczyków prowadzona w latach 50' i 60' przez Harryego Hopmana świętowała sukcesy przy piwie. Djokovic "oblewając" triumf w Wielkim Szlemie nie pozwoliłby sobie na kostkę czekolady. Ten poziom poświęcenia zapoczątkował Federer. Obecnie jest to natomiast standard. Nawet najlepsi zawodnicy przepadali w tłumie innych z prostego powodu, nie potrafili w całości poświęcić się sukcesom.

 

BC - wolne tłumaczenie za oregonlive.com

Zobacz również:
reklama



wirtualna akademia tenisowa
więcej
reklama



Sponsor portalu: FEBAR - Wynajem Namiotów imprezowych

kalendarz ATP
TERMIN
TURNIEJ
05.02-11.02

Open Sud de France

MONTPELLIER, FRANCE

05.02-11.02

ECUADOR OPEN

QUITO

05.02-12.02

Garanti Koza Sofia Open

Sofia

12.02-18.02

Argentina Open

BUENOS AIRES, ARGENTINA

więcej
wywiady
więcej
kalendarz WTA
TERMIN
TURNIEJ
12.02-18.02

Qatar Total Open 2018

Doha, Qatar

19.02-25.02

Dubai Duty Free Tennis Championships

Dubai, United Arab Emirates

19.02-25.02

Hungarian Ladies Open

Budapest, Hungary

26.02-04.03

Abierto Mexicano TELCEL presentado por HSBC

Acapulco, Mexico

więcej
partner strategiczny





Lider turystki tenisowej!
Sprawdź !

partnerzy:

© 2003 - 2013 tenisportal.com | Wszelkie prawa zastrzeżone. | Materiały na stronie są chronione prawem autorskim - kopiowanie zabronione.

X