Montreal: Niełatwe zwycięstwo Janowicza

« powrót | Data publikacji: 06-08-2013 20:22

Jerzy Janowicz potrzebował aż trzech setów, aby awansować do drugiej rundy kanadyjskiego Mastersa Rogers Cup, rozgrywanego obecnie w Montrealu. W swoim pierwszym pojedynku pokonał Francuza Juliena Bennetau, który uległ mu przy wyniku 6-3 3-6 5-7.

 

Jerzyk i Bennetau rywalizowali dziś ze sobą po raz drugi. W ich pierwszym spotkaniu, podczas tegorocznej imprezy w Marsylii, wygrana należała do „biało-czerwonego”, który pokonał rywala przy wyniku 7-6(0) 6-3.

 

31-letni Bennetau to obecnie 34. tenisista świata. W zeszłym roku plasował się jednak już nawet osiem oczek wyżej. Francuz znany jest przede wszystkim ze swoich występów w grze podwójnej. Razem z Richardem Gasquetem w 2012 roku zdobył brązowy medal Igrzysk Olimpijskich, a w sumie ma na swoim koncie osiem innych tytułów mistrzowskich w deblu, w tym ostatni z niedawnego turnieju w Waszyngtonie. W singlu ośmiokrotnie meldował się w finałach imprez głównego cyklu, a po raz ostatni miał szansę na debiutancki laur zwycięstwa w grze pojedynczej podczas tegorocznej imprezy w Rotterdamie. Wówczas ubiegł go jednak Argentyńczyk Juan Martin del Potro. Jego największymi osiągnięciami wielkoszlemowymi są ćwierćfinał French Open 2006 w grze pojedynczej oraz półfinały US Open 2004 i 2007 w deblu.

 

Premierową część dzisiejszego spotkania Benneteau rozpoczął od podwójnego błędu. Kilka chwil później Janowicz wypracował pierwszego break pointa, ale zepsuł go nieudanym returnem. Natychmiast wywalczył jednak jeszcze jedną okazję na przełamanie, ale i tym razem nie zdołał z niej skorzystać. Ostatecznie Francuzowi udało się utrzymać serwis (1-0). Jerzyk nie miał tak dużych kłopotów z zachowaniem zagrywki, chociaż jemu również przypadł w udziale double fault (1-1). Przy wyniku 2-3, 22-letni łodzianin popełnił kolejny podwójny błąd, dając tym samym break pointa reprezentantowi „Trójkolorowych”. Polak pewnie odpowiedział jednak na ten atak i wybronił się przed zagrożeniem, a chwilę później doprowadził do remisu 3-3. Przy rezultacie 4-3 Benneteau dał Janowiczowi wygrać tylko jedną piłkę przy własnym serwisie, dzięki czemu prowadził już 5-3, a następnie pewnie podawał na seta, którego wygrał 6-3.

 

Na starcie drugiej partii bitwy Jurek popełnił szósty podwójny i dwudziesty drugi niewymuszony błąd serwisowy. Mimo tego nieciekawego początku, nasz najlepszy tenisista wysunął się na prowadzenie 1-0. W czwartym gemie Janowicz popisał się dwoma doskonałymi uderzeniami z bekhendu wzdłuż linii, które dały mu dwa break pointy. Pierwszą z nich zmarnował kiedy jego return wylądował na aucie, natomiast przy drugiej breaka zapewnił mu rywal, posyłając piłkę w siatkę (3-1). Dobrze spożytkowane podanie pozwoliło mu wysunąć się na prowadzenie 4-1. Nieudana próba zagrania skrótu przez Benneteau ułatwiła Polakowi zanotowanie break pointa. Tego z kolei błyskawicznie zamienił na breaka dla naszego reprezentanta sam Francuz, który popełnił podwójny błąd. Jerzyk nieskutecznie podawał na seta (5-2), ale swój błąd naprawił już przy kolejnej szansie, dzięki czemu doprowadził do remisu w meczu (6-3).

 

W pierwszym gemie rozstrzygającej fazy pojedynku Francuz popełnił aż trzy podwójne błędy. Po walce na równowagi Janowiczowi udało się wypracować break pointa, którego wykorzystał i od razu odskoczył rywalowi na 1-0. Mimo drobnych kłopotów przy własnym serwisie, Jerzyk utrzymał zagrywkę i prowadził już 2-0. Double foult, tym razem zanotowany przez Jurka, ułatwił reprezentantowi „Trójkolorowych” odrobienie strat i doprowadzenie do remisu 2-2. Chwilę później łodzianin zaprzepaścił breakpointową okazję (2-3), a następnie sam dał się przełamać oponentowi (2-4). Na szczęście błyskawicznie uzyskał rebreaka i wyrównał na 4-4. Kluczowym momentem starcia okazał się gem numer jedenaście, w którym Francuz zapisał na swoim koncie aż trzy podwójne błędy, a Janowicz zgarnął decydującego breaka (6-5). Po kilku minutach spokojnie utrzymał zagrywkę i triumfował 7-5.

 

W trwającym ponad dwie godziny spotkaniu obaj panowie popełnili dużo podwójnych błędów. Niestety to Jerzyk "zwyciężył" w tej niechlubnej statystyce (9-8), ale popisał się za to zdecydowanie większą liczbą asów (15-8). Janowicz pięciokrotnie przełamał podanie przeciwnika, podczas gdy sam oddał mu serwis cztery razy.

 

Turniejowa "piętnastka" w drugiej rundzie imprezy zmierzy się albo z Kanadyjczykiem Frankiem Danceviciem, albo z Yenen-Hsunem Lu z Tajwanu.

 

KH

Zobacz również:
reklama



wirtualna akademia tenisowa
więcej
reklama



Sponsor portalu: FEBAR - Wynajem Namiotów imprezowych

kalendarz ATP
TERMIN
TURNIEJ
05.02-11.02

Open Sud de France

MONTPELLIER, FRANCE

05.02-11.02

ECUADOR OPEN

QUITO

05.02-12.02

Garanti Koza Sofia Open

Sofia

12.02-18.02

Argentina Open

BUENOS AIRES, ARGENTINA

więcej
wywiady
więcej
kalendarz WTA
TERMIN
TURNIEJ
12.02-18.02

Qatar Total Open 2018

Doha, Qatar

19.02-25.02

Dubai Duty Free Tennis Championships

Dubai, United Arab Emirates

19.02-25.02

Hungarian Ladies Open

Budapest, Hungary

26.02-04.03

Abierto Mexicano TELCEL presentado por HSBC

Acapulco, Mexico

więcej
partner strategiczny





Lider turystki tenisowej!
Sprawdź !

partnerzy:

© 2003 - 2013 tenisportal.com | Wszelkie prawa zastrzeżone. | Materiały na stronie są chronione prawem autorskim - kopiowanie zabronione.

X