Miami: Kolejny tytuł mistrzowski Murraya!

« powrót | Data publikacji: 31-03-2013 20:29

Niesamowite widowisko zaserwowali nam w finale Mastersa Sony Tennis Open, rozgrywanego obecnie w Miami, panowie Andy Murray i David Ferrer. Po ponad 165 minutach walki, wielu zwrotach akcji i niezapomnianych emocjach, po tytuł mistrzowski sięgnął Brytyjczyk, który zachował zimną krew w rozstrzygającym tie breaku i triumfował 2-6 6-4 7-6[1].

 

Bilans ich dotychczasowych pojedynków nieznacznie wskazywał na reprezentanta Zjednoczonego Królestwa jako faworyta dzisiejszego starcia. Na jedenaście rozegranych meczów, Murray wyszedł zwycięsko z sześciu batalii, w tym z ich ostatniej, niezwykle wyrównanej, konfrontacji, która miała miejsce w ćwierćfinale wielkoszlemowego Wimbledonu 2012 (6-7[5] 7-6[6] 6-4 7-6[4]).

 

W drodze po tytuł mistrzowski, 25-letni tenisista z Dunblane poradził sobie z takimi zawodnikami jak: Australijczyk Bernard Tomic (6-3 6-1), Bułgar Grigor Dimitrov (7-6[3] 6-3), Włoch Andreas Seppi (6-2 6-4), Chorwat Marin Cilic (6-4 6-3) i Francuz Richard Gasquet (6-7[3] 6-1 6-2).

 

Już w pierwszym gemie niedzielnego finału, Ferrer był zmuszony do walki o obronę dwóch break pointów. Ostatecznie poradził sobie z tym zadaniem i po potyczce na przewagi wysunął się na prowadzenie 1-0. Po kilku minutach gry, Hiszpanowi udało się wypracować break pointa, którego, po piłce wpakowanej przez Szkota w siatkę, zamienił na przełamanie (2-0). Chwilę później David umiejętnie utrzymał własne podanie i przepaść dzieląca go od Brytyjczyka zwiększyła się do trzech oczek (3-0). Dramatyczny przebieg miał również gem numer cztery. Murray wygrywał w nim już 40-0, a mimo to, po podwójnym błędzie, dał piątemu zawodnikowi globu szansę na odebranie sobie serwisu. Tenisista z Walencji nie omieszkał skorzystać z tego prezentu i wysunął się na prowadzenie 4-0. W piątym gemie Andy miał sposobność na odrobienie części strat, jednak nie udało mu się odpowiednio rozegrać tej okazji (0-5). Szkot wreszcie zapisał na swoim koncie inauguracyjne podanie (1-5), następnie przełamał rywala (2-5), ale chwilę później ekspresowo oddał serwis Ferrerowi, który odebrał mu wszystkie cztery punkty (2-6).

 

Drugą część dzisiejszej batalii Murray rozpoczął od wypracowania break pointa przy podaniu przeciwnika, jednak nie zdołał z niego skorzystać i po siedmiu minutach walki na prowadzenie wysunął się Hiszpan (1-0). Brytyjczyk dość pewnie doprowadził do pierwszego remisu w tym starciu (1-1). W trzecim gemie podwójna pomyłka Ferrera dała Szkotowi dwie sposobności na przełamanie rywala. Drugą z nich, po wyrzuceniu piłki na aut przez Davida, udało mu się wykorzystać (2-1), a następnie jeszcze wyraźniej odskoczył oponentowi na 3-1. Przy rezultacie 3-2, Murray dwukrotnie popełnił błąd przy serwisie, dzięki czemu jego rywal z Walencji miał dwie szanse na rebreaka. Ostatecznie jednak zwycięzcy ostatniego US Open udało się wybronić przed tym atakiem i ponownie powiększyć dystans dzielący go od rywala do dwóch oczek (4-2). W siódmym gemie Andy wypracował kolejne szanse na podwójnego breaka, których tym razem Ferrer nie pozwolił zamienić mu na przełamanie. Chwilę później, mimo początkowego wysokiego prowadzenie Murraya, Hiszpanowi udało się wywalczyć kluczowego break pointa, a następnie doprowadzić do remisu 4-4. Szkot ponownie jednak zagroził przeciwnikowi dwoma okazjami na odebrania podania i już pierwsza z nich dała mu korzystny rezultat 5-4. Spokojnie zakończył drugą partię bitwy, triumfując 6-4 przy premierowym setbolu po błędzie zawodnika z Półwyspu Iberyjskiego.

 

Decydującą fazę meczu Murray otworzył przełamując Ferrera, ale ten już po chwili odrobił stratę i na tablicy wyników wyświetlił się rezultat 1-1. Hiszpan nie utrzymał jednak swojego kolejnego podania i Szkot ponownie wysunął się na prowadzenie przy drugim break poincie (2-1). Mimo początkowego wyniku 30-0 na korzyść Brytyjczyka, piąta „rakieta” globu wypracowała trzy break pointy. Ostatni z nich, po walce na przewagi i podwójnej pomyłce Andy'ego, doprowadził do remisu 2-2. Fatalna seria niewykorzystanych podań trwała w najlepsze również w piątym i szóstym gemie (3-3). Wreszcie jako pierwszy dobrze rozegrany serwis zanotował na swoim koncie David (4-3), a po chwili dołączył do niego złoty medalista z Londynu (4-4). Kluczowym momentem trzeciego seta mógł okazać się gem numer dziewięć, w którym Szkot odebrał podanie przeciwnikowi przy pierwszym break poincie (5-4), ale nieskutecznie serwował po tytuł mistrzowski (5-5). W dwunastym gemie Ferrer wywalczył dla siebie okazję na przełamanie oponenta. Przy piłce meczowej przerwał jednak wymianę, ponieważ był przekonany, że piłka posłana w jego stronę przez Murraya wyszła na aut. Okazało się jednak, że popełnił błąd (6-6). O losach tego niesamowitego finału zadecydował tie break, bardzo pewnie wygrany przez młodszego z zawodników 7-1.

 

Jest to już drugie zwycięstwo 25-letniego tenisisty z Dunblane, wywalczone na kortach w Miami. Wcześniej dokonał tego w 2009 roku, kiedy w finale poradził sobie z Serbem Novakiem Djokoviciem (6-2  7-5). Rok temu natomiast Szkot również zameldował się na Florydzie w pojedynku rozstrzygającym o mistrzostwie, ale wówczas zawodnik z Belgradu zemścił się na nim za porażkę sprzed trzech lat i pokonał go przy rezultacie 6-1  7-6(4). Dzisiejszy triumf zapewni Brytyjczykowi awans na 2. pozycję w klasyfikacji ATP.

 

KH

Zobacz również:
reklama



wirtualna akademia tenisowa
więcej
reklama



Sponsor portalu: FEBAR - Wynajem Namiotów imprezowych

kalendarz ATP
TERMIN
TURNIEJ
05.02-11.02

Open Sud de France

MONTPELLIER, FRANCE

05.02-11.02

ECUADOR OPEN

QUITO

05.02-12.02

Garanti Koza Sofia Open

Sofia

12.02-18.02

Argentina Open

BUENOS AIRES, ARGENTINA

więcej
wywiady
więcej
kalendarz WTA
TERMIN
TURNIEJ
12.02-18.02

Qatar Total Open 2018

Doha, Qatar

19.02-25.02

Dubai Duty Free Tennis Championships

Dubai, United Arab Emirates

19.02-25.02

Hungarian Ladies Open

Budapest, Hungary

26.02-04.03

Abierto Mexicano TELCEL presentado por HSBC

Acapulco, Mexico

więcej
partner strategiczny





Lider turystki tenisowej!
Sprawdź !

partnerzy:

© 2003 - 2013 tenisportal.com | Wszelkie prawa zastrzeżone. | Materiały na stronie są chronione prawem autorskim - kopiowanie zabronione.

X