Madryt: Berdych ponownie lepszy od Janowicza

« powrót | Data publikacji: 08-05-2013 13:32

Mimo obiecującego początku, Jerzy Janowicz nie zdołał awansować do 1/8 finału madryckiego czempionatu Mutua Madrid Open. W drugiej rundzie turnieju przegrał z, rozstawionym z numerem szóstym, Czechem Tomasem Berdychem, który po porażce w pierwszym secie poradził sobie z najlepszym polskim zawodnikiem przy rezultacie 6-7(3) 6-3 6-2.

 

Jerzyk i reprezentant naszych południowych sąsiadów mieli okazję rywalizować już ze sobą w tym sezonie. W ćwierćfinale turnieju w Marsylii, w trzysetowej batalii lepiej zaprezentował się wyżej notowany z tenisistów (6-3 6-7[0] 6-3).

 

Janowicz rozpoczął zmagania w madryckim czempionacie od fantastycznego triumfu nad 18. „rakietą” globu – Amerykaninem Samem Querreyem – który uległ mu przy wyniku 3-6 4-6.

 

Berdych broni w stolicy Hiszpanii punktów za zeszłoroczny finał. W pojedynku decydującym o tytule mistrzowskim, pogromcą Czecha okazał się wówczas Szwajcar Roger Federer (3-6 7-5 7-5). Przypomnijmy jednak, że przed rokiem w Madrycie zawodnicy grali na tzw. niebieskiej mączce, nieco szybszej od tradycyjnej nawierzchni ziemnej. Tomas plasuje się obecnie na najwyższej lokacie rankingu ATP w całej swojej dotychczasowej karierze (ATP 6). 27-latek wygrał do tej pory 8 imprez głównego cyklu oraz zameldował się w 10 finałach. Po raz ostatni triumfował w październiku zeszłego roku w Sztokholmie, a w tym sezonie był o krok od zwycięstwa w Marsylii i Dubaju. Jego największym osiągnięciem wielkoszlemowym jest finał Wimbledonu 2010 oraz półfinał French Open 2010.

 

Na początek pierwszej partii dzisiejszego starcia, Berdych swobodnie poradził sobie z własnym podaniem, chociaż Janowiczowi udało się urwać mu dwa punkty. Jurek natomiast utrzymał swój serwis „na sucho” (1-1). W trzecim gemie Jerzyk wypracował premierowego break pointa, ale 6. „rakieta” świata zdołała wybronić się przed tym zagrożeniem za pomocą asa. Chwilę później Polak wywalczył jeszcze jedną okazję na przełamanie Czecha. Reprezentant naszych południowych sąsiadów popisał się jednak doskonałą grą przy siatce i dokładnym smeczem doprowadził do równowagi, po której jego łupem padły dwie kolejne piłki. Przy wyniku 2-1, tym razem to Berdychowi udało się wypracować break pointa, po którym odebrał podanie Janowiczowi (3-1). Po kilku minutach zeszłoroczny finalista turnieju powiększył dystans dzielący go od naszego reprezentanta na 4-1. W szóstym gemie 22-letni łodzianin wyszedł na prowadzenie 40-15, ale Tomasowi udało się jeszcze doprowadzić do wyrównania. Trzeci break point umożliwił jednak Jerzykowi odrobienie części strat (3-4). Dramatycznie sytuacja przedstawiała się początkowo przy kolejnym podaniu Janowicza. Polak popełnił dwa podwójne błędy i dał przeciwnikowi dwie szanse na następne przełamanie. Ostatecznie pierwsza „rakieta” Polski obroniła oba break pointy, a na tablicy świetlnej ukazał się rezultat 4-4. W jedenastym gemie Jerzy wypracował okazję, która mogła przynieść mu kluczowego breaka, ale tym razem niezawodny okazał się drugi serwis Berdycha (6-5). O losach tej partii meczu zadecydował tie break, wygrany przez naszego reprezentanta 7-3.

 

Drugą część spotkania Jerzyk rozpoczął od pewnego utrzymania swojego serwisu (1-0). Najlepszy czeski zawodnik bardzo szybko wyrównał na 1-1. Aż do wyniku 3-3 obaj panowie doskonale radzili sobie z własnymi podaniami. Od tego momentu wyraźnie zauważalna była przewaga Berdycha, który w siódmym gemie przełamał Janowicza „na sucho” (4-3). Chwilę później Polak zmarnował dwie szanse na odrobienie straty (3-5), a następnie pozwolił oponentowi na zgarnięcie kolejnego breaka (6-3). W ciągu całego drugiego seta Czech popełnił tylko jeden (!) niewymuszony błąd.

 

Decydującą fazę pojedynku Jerzy otworzył od wypracowania break pointa, po podwójnym błędzie Berdycha, obronionego jednak przez wyżej notowanego rywala (1-0). Nasz reprezentant szybko poradził sobie z własnym podaniem i na tablicy świetlnej ponownie ukazał się rezultat 1-1. W szóstym gemie szansę na przełamanie Janowicza uzyskał najlepszy zawodnik naszych południowych sąsiadów, który za jej pomocą odskoczył Polakowi na 4-2. Po kilku minutach Berdych wypracował aż trzy piłki meczowe przy serwisie łodzianina. Częściowo pomógł mu w tym sam Jerzyk, który popełnił podwójny błąd. Pierwsza „rakieta” Polski obroniła każdą z tych sposobności, ale niestety przy czwartym meczbolu zmuszony został do uznania wyższości bardziej doświadczonego oponenta (2-6).

 

W trakcie całego starcia, trwającego w sumie 135 minut, obaj zawodnicy posłali po 10 asów, a Janowicz popełnił jeden podwójny błąd więcej (4-3). Polak po pierwszym podaniu wygrał aż 70% punktów, a w kort trafiał nim ze skutecznością na poziomie 71%. W sumie obronił 5 z 10 break pointów rywala, sam przelamał go tylko jeden raz, a miał na to aż 9 sposobności.

 

Berdych o ćwierćfinał powalczy albo z Argentyńczykiem Juanem Monaco, albo z reprezentantem RPA Kevinem Andersonem.

 

KH

 

Mateusz Borek poleca - kliknij po więcej sportowych emocji

Zobacz również:
wirtualna akademia tenisowa
więcej
reklama



 

kalendarz ATP
TERMIN
TURNIEJ
05.02-11.02

Open Sud de France

MONTPELLIER, FRANCE

05.02-11.02

ECUADOR OPEN

QUITO

05.02-12.02

Garanti Koza Sofia Open

Sofia

12.02-18.02

Argentina Open

BUENOS AIRES, ARGENTINA

więcej
wywiady
więcej
kalendarz WTA
TERMIN
TURNIEJ
12.02-18.02

Qatar Total Open 2018

Doha, Qatar

19.02-25.02

Dubai Duty Free Tennis Championships

Dubai, United Arab Emirates

19.02-25.02

Hungarian Ladies Open

Budapest, Hungary

26.02-04.03

Abierto Mexicano TELCEL presentado por HSBC

Acapulco, Mexico

więcej
partner strategiczny





Lider turystki tenisowej!
Sprawdź !

partnerzy:

© 2003 - 2013 tenisportal.com | Wszelkie prawa zastrzeżone. | Materiały na stronie są chronione prawem autorskim - kopiowanie zabronione.

X