Lisicki za burtą

« powrót | Data publikacji: 28-08-2012 00:15

Sporą niespodziankę na początek wielkoszlemowego czempionatu US Open sprawiła kibicom Rumunka Sorana Cirstea, która w pierwszej rundzie turnieju pokonała, rozstawioną z numerem szesnastym, Niemkę Sabine Lisicki. Spotkanie zakończyło się wynikiem 4-6 6-2 6-2.

 

Obie panie rywalizowały ze sobą, do tej pory, trzykrotnie. Wszystkie te batalie miały miejsce na kortach twardych (Tashkent 2008, Los Angeles 2009 i Indian Wells 2011) i za każdym razem wygrana należała do ćwierćfinalistki French Open 2009.

 

Premierową odsłonę dzisiejszej bitwy Lisicki rozpoczęła od wypracowania dwóch breakpointowych okazji. Pierwszej z nich nie udało jej się wykorzystać, ale chwilę później prowadziła już 1-0. Mimo korzystnego rezultatu 30-0, kilku równowag i jednego podwójnego błędu Niemki, Rumunka nie zdołała wyrównać na 1-1 (0-2). Natychmiast zdobyła jednak pierwszego gema, którego wygrała „na sucho” (1-2), po kilku minutach odebrała serwis oponentce i doprowadziła do remisu (2-2), a następnie osiągnęła przewagę 3-2. Przy tym rezultacie Cirstea ponownie przełamała reprezentantkę naszych zachodnich sąsiadów (4-2). Sabine szybko odrobiła tę stratę (3-4), zrównała się z przeciwniczką (4-4) i sama zapisała na swoim koncie trzeciego breaka (5-4). Skutecznie serwowała na seta i triumfowała 6-4.

 

Na starcie drugiej części bitwy, Sorana przegrywała przy swoim podaniu 0-30, ale mimo to zdołała obronić serwis (1-0). Niemka polskiego pochodzenia szybko wyrównała na 1-1. Aż do wyniku 3-2, na korzyść mniej doświadczonej tenisistki, obie panie radziły sobie ze swoimi gemami. Wówczas trzeci podwójny błąd serwisowy Sabine w tym meczu dał Rumunce break pointa, którego wykorzystała (4-2). Dwie kolejne pomyłki tego typu, popełnione przez rozstawioną zawodniczkę, pozwoliły Cirstei wyrównać w setach na 1-1 (6-2).

 

Mimo niewielkich kłopotów, młodsza z tenisistek rozpoczęła decydującą fazę starcia od utrzymania serwisu (1-0), a następnie przełamała niemiecką oponentkę (2-0). Chwilę później rozegrała odpowiednio swój serwis i prowadziła już 3-0. W piątym gemie Lisicki miała dwie szanse na odrobienie straty, ale nie zdołała z nich skorzystać (1-4). Kolejną możliwość na zdobycie breaka zmarnowała przy wyniku 2-4 (2-5). Ostatecznie w ósmym gemie to Rumunka ponownie odebrała podanie przeciwniczce i awansowała tym samym do drugiej rundy zawodów, w której zmierzy się z pogromczynią Francuzki Stephanie Foretz Gacon – Anną Tatiszwili.

 

Lisicki popełniła w spotkaniu z Cirsteą aż 8 podwójnych błędów serwisowych. Nieco lepiej radziła sobie z trafieniem pierwszego podania (57%-54%) i wygrała po nim tylko nieznacznie mniej punktów (67%-68%), ale zdecydowanie słabiej wypadła przy drugim serwisie (38%-59%). Cirstea wykorzystała 6 z 9 breakpointowych możliwości, natomiast Niemka dokonała tego jedyne trzykrotnie, mimo iż miała na to osiem szans. Rozstawiona zawodniczka popełniła więcej niewymuszonych pomyłek (42-24), ale posłała na drugą stronę kortu również większą liczbę piłek kończących (20-13). W sumie Sabine zgarnęła o 16 punktów mniej niż jej oponentka zza siatki (72-88).

 

KH

Zobacz również:
wirtualna akademia tenisowa
więcej
reklama



Sponsor portalu: FEBAR - Wynajem Namiotów imprezowych

kalendarz ATP
TERMIN
TURNIEJ
05.02-11.02

Open Sud de France

MONTPELLIER, FRANCE

05.02-11.02

ECUADOR OPEN

QUITO

05.02-12.02

Garanti Koza Sofia Open

Sofia

12.02-18.02

Argentina Open

BUENOS AIRES, ARGENTINA

więcej
wywiady
więcej
kalendarz WTA
TERMIN
TURNIEJ
12.02-18.02

Qatar Total Open 2018

Doha, Qatar

19.02-25.02

Dubai Duty Free Tennis Championships

Dubai, United Arab Emirates

19.02-25.02

Hungarian Ladies Open

Budapest, Hungary

26.02-04.03

Abierto Mexicano TELCEL presentado por HSBC

Acapulco, Mexico

więcej
partner strategiczny





Lider turystki tenisowej!
Sprawdź !

partnerzy:

© 2003 - 2013 tenisportal.com | Wszelkie prawa zastrzeżone. | Materiały na stronie są chronione prawem autorskim - kopiowanie zabronione.

X