Jak wykorzystać przewagę?

« powrót | Data publikacji: 07-10-2012 01:07

Wyobraź sobie, że właśnie wygrałeś długą wymianę złożoną z ponad dwudziestu uderzeń lub nawet gema, w trakcie którego aż dziesięć razy była równowaga. Może właśnie udało ci się przełamać serwis bardzo groźnego przeciwnika? W takich sytuacjach wszystko powinno już pójść z górki. Ty pozostałbyś skupiony do końca i wygrywając własne gemy serwisowe, konsekwentnie doprowadziłbyś do pomyślnego rozstrzygnięcia w secie. Czy tak się jednak dzieje zawsze?

 

Co te wszystkie scenariusze mają ze sobą wspólnego? Są to decydujące momenty, które, odpowiednio wykorzystane, mogą mieć wpływ na cały mecz. Oznacza to, że właśnie zdarzyło się coś bardzo ważnego, ale to coś będzie również miało swoje konsekwencje. Często dzieje się tak, że ten, któremu się nie powiodło, wpada w lekki dołek (albo nawet w większy). W takim momencie masz obowiązek zrobić dwie rzeczy. Po pierwsze, upewnij się, że to nie ty jesteś tym graczem, a po drugie, pomyśl nad tym, w jaki sposób możesz ten jego dołek powiększyć. Oto kilka interesujących porad, którymi się z wami podzielę.


Po długim i ciężko wywalczonym punkcie

Nawet na najwyższym tenisowym poziomie często jest tak, że kolejne punkty po długiej wymianie są znacznie krótsze. Zawodnicy popełniają, spowodowane zmęczeniem, błędy, psują returny, przestrzeliwują serwisy. Zwykle jest tak, że któryś z zawodników ciężej znosi długie wymiany i potrzebuje więcej czasu na powrót do pełnej kondycji. Ta wiedza może okazać się bardzo przydatna. Jeżeli to ty serwujesz, postaraj się, aby twój kolejny serwis trafił w pole. Nie szukaj asa, ale skup się na precyzji i na tym, żeby piłka znalazła się w odpowiednim miejscu. Postaraj się, żeby to podanie było wyrzucające, aby zmusić rywala do jeszcze większego wysiłku. Część z nich nie okaże się tak zwrotna i po wyczerpującej wymianie może nawet takiego serwisu nie przebić na drugą stronę siatki. Jeśli podaje twój przeciwnik, to nie daj się podkusić i nie szukaj punktu returnem. Zamiast tego uderz pewnie, połową swojej siły. Zaproś go do kolejnej długiej wymiany i pokaż mu, że ty jesteś na nią gotowy. Możliwe, że spanikuje i wyrzuci piłkę na aut lub trafi w siatkę. On będzie miał w głowie to, że to ty wygrałeś ostatnią tego typu piłkę i będzie grał znacznie mniej pewnie od ciebie, co pozwoli ci sięgnąć po kolejne punkty.


Po długim i wyrównanym gemie

Jeżeli gem wymagał długiego skupienia i koncentracji to bardzo prawdopodobne jest, że po jego zakońćzeniu gracze mogą pozostać nieco zbyt zrelaksowani. Taki moment trzeba bezwzględnie wykorzystać. Wygranie  „maratonowego” gema jest doskonałą okazją, żeby podwyższyć prowadzenie i dobić przeciwnika. Zapomnij o ostatnim gemie i włóż całe serce w ten, który ma teraz nastąpić. Powiedz sobie w głowie, że będziesz walczył aż uda ci się wygrać tego następnego i nie dopuszczaj do głowy żadnej innej myśli. Takie podejście nie zapewni ci jeszcze zwycięstwa, ale może bardzo osłabić twojego oponenta. Przeciwnik dojdzie do wniosku, że walczy z prawdziwym fighterem, a twoja determinacja tylko go podłamie, co pozwoli ci pójść za ciosem i dołożyć kolejne gemy.

Gdy padło przełamanie

Najlepszy moment na breaka jest wtedy, kiedy niedawno sam zostałeś przełamany przez swojego przeciwnika. Wtedy zazwyczaj są nieco bardziej zrelaksowani, a ich czujność pozostawia wiele do życzenia, ponieważ dopuszczają myśli z serii „ten mecz i tak sam się wygra”. Dlatego włóż całe serce oraz umiejętności w najbliższego gema i postaraj się bezzwłocznie odrobić stratę. Graj głębokie returny i spraw, żeby twój przeciwnik zaczął się denerwować. Taka taktyka sprawi, że on zacznie psuć, a ty będziesz mógł odrobić stratę niemal wyłącznie dzięki silnej psychice. Jeżeli z kolei sytuacja jest odwrotna i to właśnie ty przed chwilą wywalczyłeś przełamanie, to postaraj się pójść za ciosem i graj nieco agresywniej. Powstrzymaj go i nie daj mu wrócić do meczu. Uzyskałeś przewagę, więc teraz musisz pójść za ciosem i ją powiększyć. Nie pozwól sobie na rozluźnienie, bo on może to wykorzystać. Nie czekaj na jego błędy, zaatakuj sam i powiększ prowadzenie.

Gdy udało się obronić kilka break pointów


Jeżeli twój przeciwnik miał szansę, aby cię przełamać, a ty mimo wszystko się uratowałeś, to w kolejnych minutach on prawdopodobnie będzie to wciąż przeżywał. Nie będzie w pełni skoncentrowany na własnym podaniu, a to daje ci wielką szansę, aby samemu wywalczyć breaka. Rywal będzie wtedy nieco rozczarowany i bardzo możliwe, że nie uda mu się w pełni skupić na aktualnych wydarzeniach. Pozwól mu przeżywać w głowie poprzedniego gema i zaatakuj. Musisz być czujny i wykorzystać każdą okazję, która się nadarzy. Masz przewagę psychiczną, więc teraz postaraj się o tę punktową.

Zobacz również:
wirtualna akademia tenisowa
więcej
reklama



 

kalendarz ATP
TERMIN
TURNIEJ
05.02-11.02

Open Sud de France

MONTPELLIER, FRANCE

05.02-11.02

ECUADOR OPEN

QUITO

05.02-12.02

Garanti Koza Sofia Open

Sofia

12.02-18.02

Argentina Open

BUENOS AIRES, ARGENTINA

więcej
wywiady
więcej
kalendarz WTA
TERMIN
TURNIEJ
12.02-18.02

Qatar Total Open 2018

Doha, Qatar

19.02-25.02

Dubai Duty Free Tennis Championships

Dubai, United Arab Emirates

19.02-25.02

Hungarian Ladies Open

Budapest, Hungary

26.02-04.03

Abierto Mexicano TELCEL presentado por HSBC

Acapulco, Mexico

więcej
partner strategiczny





Lider turystki tenisowej!
Sprawdź !

partnerzy:

© 2003 - 2013 tenisportal.com | Wszelkie prawa zastrzeżone. | Materiały na stronie są chronione prawem autorskim - kopiowanie zabronione.

X