Isia 2012 – przeżyjmy to raz jeszcze

« powrót | Data publikacji: 29-10-2012 14:21

Najlepsza polska tenisistka – Agnieszka Radwańska – kończy sezon 2012 na czwartym miejscu rankingu WTA. Przypomnijmy sobie najważniejsze tegoroczne wyniki Agnieszki i wspólnie prześledźmy jej drogę do turnieju w Stambule.

 

 

Błyskotliwy początek i białoruska zmora

Pierwszy sukces Isi nadszedł już na samym początku sezonu. Polka zgłosiła się do rozgrywek w Sydney, gdzie pokonując młodszą siostrę Urszulę oraz Andreę Petkovic, zapewniła sobie prawo do gry z ówczesną liderką kobiecego zestawienia – Caroline Wozniacki. Aga, która uległa Dunce polskiego pochodzenia w ich pięciu poprzednich pojedynkach, tym razem okazała się lepsza i z wynikiem 3-6  7-5  6-2 zapewniła sobie awans do półfinału australijskiej imprezy. Tam przyszło jej się zmierzyć z Wiktorią Azarenką. Nasza zawodniczka, mimo wyraźnej dominacji w pierwszej części spotkania, nie zdołała rozstrzygnąć pojedynku na swoją korzyść i uległa Białorusince w stosunku 6-1  3-6  2-6.

W Australian Open, gdzie została rozstawiona z „ósemką”, Isia szła jak burza. W czterech meczach straciła zaledwie jednego seta (w pierwszej rundzie z Bethanie Mattek-Sands) i w dobrym stylu awansowała do ćwierćfinału. Tam ponownie czekała na nią Azarenka, która i tym razem skutecznie zagrodziła jej drogę do kolejnego etapu rozgrywek. Podobnie jak w ich poprzednim starciu Agnieszka wygrała pierwszego seta, ale uległa w dwóch kolejnych (7-6[0]  0-6  2-6).


Następny występ Radwańskiej – w turnieju Qatar Ladies Open – zakończył się podobnie. Krakowianka pewnie wygrywała swoje mecze aż do czasu spotkania z Azarenką. Białorusinka znów okazała się lepsza, tym razem nie pozwalając Isi na ugranie choćby jednego seta (6-2  6-4).

Pierwszy tytuł

Na swój pierwszy wymierny sukces w tym sezonie Agnieszka czekała do końcówki lutego. To właśnie wtedy – w imprezie Dubai Duty Free Tennis Championships – ograła kolejno Aleksandrę Wozniak, Shahar Peer, Sabine Lisicki i Jelenę Jankovic, co doprowadziło ją do finału z Julią Goerges. Polka nie oddała Niemce seta (5-7  4-6), a dzięki zwycięstwu w turnieju awansowała na piąte miejsce rankingu WTA.

W następnych tygodniach Agnieszka wystąpiła w Kuala Lumpur (krecz w ćwierćfinale z Hsieh Su-wei) i Indian Wells (kolejna porażka z Azarenką – tym razem 0-6  2-6 w ćwierćfinale imprezy). Dotarcie do tej fazy rozgrywek pozwoliło jej jednak na kolejny awans w rankingu – tym razem na czwartą (najwyższą w karierze) lokatę.

Wielki sukces w Miami

Jeden z najpiękniejszych momentów tego sezonu miał miejsce w amerykańskim Miami. Isia w rewelacyjnym stylu odprawiała kolejne rywalki i wywalczyła sobie prawo do finałowej gry z Marią Szarapową. Tam, prezentując kapitalny tenis, wypunktowała doświadczoną Rosjankę i dzięki rezultatowi 7-5  6-4 zapewniła sobie puchar mistrzowski jednej z najbardziej prestiżowych imprez sezonu.

Czas na korty ziemne

Po opuszczeniu Stanów Zjednoczonych Isia udała się do Stuttgartu. Tam powróciły jednak demony z kortów twardych – a konkretnie jeden demon – Wiktoria Azarenka. Białorusinka ponownie okazała się lepsza od Agnieszki i pokonała ją wynikiem 6-1  6-3. Był to już piąty tegoroczny pojedynek obu pań i po raz piąty to Azarenka wyszła z niego zwycięsko. Dobra wiadomość w tym czasie była taka, że Radwańska – po serii dobrych rezultatów – zanotowała kolejny awans w kobiecym zestawieniu. W ogłoszonym 7 maja rankingu Polka znalazła się na trzecim miejscu światowej klasyfikacji.

W kolejnych tygodniach Isia dotarła do półfinału w Madrycie (szósta przegrana z Wiktorią Azarenką) i drugiej rundy w Rzymie (niespodziewana porażka z Petrą Cetkovską w drugiej rundzie włoskich rozgrywek). Następny sukces odnotowała w Brukseli, gdzie po pokonaniu kilku mniej uznanych rywalek triumfowała w całej imprezie (w finale ograła Simonę Halep 7-5  6-0).

Do Roland Garros Agnieszka przystępowała jako „numer trzy”, co było jej najwyższym wielkoszlemowym rozstawieniem w karierze. W ten turniej Polka weszła znakomicie, pokonując Bojanę Jovanovski (6-1  6-0) i Venus Williams (6-2  6-3). W trzeciej rundzie polskich sympatyków tenisa czekała bardzo niemiła niespodzianka. Isia nie nawiązała walki z mającą już najlepsze lata za sobą Swietłaną Kuzniecową i uległa jej w stosunku 1-6  2-6.

Pierwszy taki finał

Sezon na kortach trawiastych Agnieszka rozpoczęła w Eastbourne, gdzie w pierwszej rundzie musiała uznać wyższość Bułgarki Cwetany Pironkowej (2-6  4-6). Niebawem przyszedł jednak jej największy wielkoszlemowy sukces w karierze. Isia dotarła aż do finału Wimbledonu, gdzie udało jej się nawet urwać seta rewelacyjnej Serenie Williams (1-6  7-5  2-6). Ten spektakularny sukces pozwolił jej na awans na drugie miejsce rankingu WTA. W kolejnych tygodniach, kiedy Aga miała sporą szansę na stanie się pierwszą „rakietą” świata, nadszedł kryzys. Polka zawiodła oczekiwania przede wszystkim na Igrzyskach Olimpijskich, gdzie w pierwszej rundzie przegrała z Julią Georges.

Kłopoty z Na Li


Powrót na korty twarde przyniósł dwa ćwierćfinały – w Montrealu i Cincinnati. W obu przypadkach najmniejszych szans Agnieszce nie dała Na Li, która przekreśliła jej marzenia o fotelu liderki kobiecego zestawienia. Następna porażka przyszła w New Haven  - Isia przy wyniku 1-6  0-2  skreczowała w spotkaniu z Wolhą Hawarcową. Ostatni turniej wielkoszlemowy – US Open – krakowianka zakończyła na etapie czwartej rundy, gdzie w kiepskim stylu uległa Robercie Vinci (1-6  4-6). Nie najlepszy wynik w Nowym Jorku przyczynił się do tego, że Radwańska została wyprzedzona przez Marię Szarapową i spadła na trzecią pozycję w rankingu.

Po czwartej wielkoszlemowej imprezie sezonu 2012 przyszedł czas na wyjazd do Azji. W Tokio udało jej się dojść do finału (0-6  6-1  3-6 z Nadią Pietrową), a w Pekinie do ćwierćfinału (po raz trzeci z rzędu uległa Na Li).

Mistrzostwa WTA

Do imprezy w Stambule Polka przystępowała już jako światowa „czwórka”. Losowanie było dla niej łaskawe, gdyż uniknęła w swojej grupie zarówno Wiktorii Azarenki, jak i Na Li. Z powodu zajmowanej w rankingu pozycji Agnieszka nie mogła również trafić na Serenę Williams. W swojej grupie Isia pokonała Petrę Kvitovą (6-3  6-2) oraz Sarę Errani (6-7[6]  7-5  6-4), a nieznacznie słabsza okazała się od Marii Szarapowej (7-5  5-7  5-7). W półfinale tureckiej imprezy Agnieszka nie sprostała późniejszej triumfatorce – Serenie Williams (2-6  1-6).

Co dalej?

Agnieszka Radwańska zanotowała najlepszy sezon w swojej dotychczasowej karierze tenisowej. W pewnym momencie Polka zajmowała drugie miejsce na liście WTA i miała realne szanse na znalezienie się na pierwszej pozycji kobiecego zestawienia. Co ważne, Isia odniosła kilka wielkich zwycięstw i zaliczyła swój pierwszy występ w wielkoszlemowym finale. Rok kończy na pozycji numer cztery, co wydaje się być miejscem adekwatnym do bieżącej sytuacji w żeńskim tenisie. Wyżej od Agi uplasowały się tylko Wiktoria Azarenka, Maria Szarapowa i Serena Williams, które na chwilę obecną wydają się być lepsze od krakowianki. Jak będzie się przedstawiała sytuacja w przyszłym roku? Czy Agnieszka nawiąże równorzędną walkę ze wspomnianą trójką? Czy Polce uda się znaleźć receptę na kapitalną Serenę Williams, a Azarenka przestanie być w końcu opisywania jako „białoruski koszmar Agnieszki”? Na te pytania poznamy odpowiedź w sezonie 2013.

A co Wy myślicie o szansach Agnieszki? Czy uda jej się wygrać pierwszy turniej wielkoszlemowy? Czy stanie przed kolejną szansą bycia „numerem jeden”? Serdecznie zachęcamy do dyskusji w komentarzach poniżej!

Maciej Żmudzki

Zobacz również:
wirtualna akademia tenisowa
więcej
reklama



Sponsor portalu: FEBAR - Wynajem Namiotów imprezowych

kalendarz ATP
TERMIN
TURNIEJ
12.11-19.11

Nitto ATP Finals

London, Great Britain

24.11-27.11

Davis Cup Final

Różne lokalizacje

01.01-07.01

Qatar ExxonMobil Open

Doha, Qatar

01.01-07.01

Maharashtra Open

Pune

więcej
wywiady
więcej
kalendarz WTA
TERMIN
TURNIEJ
13.11-19.11

OEC Taipei WTA 125K Series

Taipei, Chines

20.11-27.11

Hawaii Open

Honolulu, USA

01.01-07.01

Shenzhen Open - Shenzhen

Shenzhen, China

01.01-07.01

ASB Classic - Auckland

Auckland

więcej
partner strategiczny





Lider turystki tenisowej!
Sprawdź !

partnerzy:

© 2003 - 2013 tenisportal.com | Wszelkie prawa zastrzeżone. | Materiały na stronie są chronione prawem autorskim - kopiowanie zabronione.

X