Gem, set & Patryk #3 – To nie był rok Radwańskiej

« powrót | Data publikacji: 02-12-2017 20:44

 

Grudzień to miesiąc rozliczeń kończącego się roku. Pierwsza na tapecie znalazła się Agnieszka Radwańska, która ostatnich dwunastu miesięcy nie może niestety zaliczyć do udanych. Świadczy o tym choćby fakt, że Isia pierwszy raz od 2010 nie zagrała w żadnym wielkoszlemowym ćwierćfinale.

 

Rok 2017 Agnieszka rozpoczęła w Shenzhen, gdzie w poprzedniej edycji sięgnęła po tytuł. Dodatkowo Polka w chińskim turnieju została rozstawiona z ''jedynką'' i wydawało się, że ma otwartą drogę do obrony tytułu. Już pierwszy mecz sezonu sprawił jej kłopoty i nawet zmusił do obrony piłek meczowych z niezbyt znaną reprezentantką gospodarzy. Jednak najlepsza polska rakieta zdołała odwrócić losy spotkania na swoją korzyść. W kolejnej rundzie pewnie pokonała Cirsteę 6-0 6-3 i wydawało się, że wróciła na dobre tory, lecz w ćwierćfinale poległa w trzysetowym boju z Alison Riske i musiała obejść się ze smakiem. Następnie Radwańska udała się do Australii, gdzie jej ostatnim przygotowaniem do wielkiego szlema był turniej w Sydney. Tam doszła do finału, gdzie dopiero lepsza okazała się Konta. Po tym występie zawiało optymizmem przed Australian Open. W pierwszym tegorocznym turnieju wielkoszlemowym była rozstawiona z numerem trzecim i swój występ zakończyła dość sensacyjnie już w drugiej rundzie. Lepsza wówczas okazała się Lucic-Baroni, która szybko ograła naszą zawodniczkę 6-3, 6-2. Był to najgorszy występ Agnieszki w australijskim szlemie od ośmiu lat. Później próbowała podnieść się w Doha i w Dubaju, ale w Katarze również skończyła w drugiej rundzie, a w Emiratach rundę wyżej. Z Azji przeniosła się do Ameryki i mimo zmiany kontynentu, jej gra została taka sama. Na jednej wygranej i trzeciej rundzie zakończyła rywalizację w Indian Wells, a w Miami zanotowała bliźniaczy wynik.

 

Po miesięcznej przerwie rozpoczęła ceglaną część sezonu w najgorszy z możliwych sposobów. Albowiem już na starcie musiała uznać wyższość Makrowej w Stuttgarcie i łatwo przegrała 2-6, 4-6. Następnie przeniosła się do stolicy Hiszpanii, gdzie najpierw doszła do półfinału charytatywnego turnieju tie-breaków, a następnie musiała niestety zrezygnować z turnieju WTA. Tym razem pokonała ją kontuzja stopy. Na szczęście udało się jej wrócić na kolejny wielki szlem do Paryża, gdzie wszyscy liczyli na przebudzenie mocy Radwańskiej. W pierwszej rundzie dość pewnie pokonała posiadaczkę dzikiej karty, ale już w drugiej nieco problemów sprawiła jej Alison van Uyvanck, gdyż Agnieszka potrzebowała trzech setów, by wyeliminować Belgijkę. W trzeciej rundzie niestety nie do przejścia okazała się reprezentantka gospodarzy Alize Cornet, która rozmontowała naszą najlepszą rakietę i wygrała pewnie 6-2, 6-1. Potem nastąpiły kolejne problemy zdrowotne.

 

Trawiasty sezon Agnieszka rozpoczęła w Eastbourne, gdzie w przeszłości sięgała po triumf. Tym razem jednak od końcowego zwycięstwa była jak najdalej jest to możliwe, gdyż już w pierwszym spotkaniu lepsza okazała się Lauren Davis. Następnie nadszedł czas na Wimbledon, czyli ulubiony wielki szlem naszej zawodniczki. Poradziła sobie nieco lepiej niż w poprzednich tegorocznych szlemach, gdyż pokonała Janković, McHale i Bacsinszky. Wszystko wskazywało na to, że będzie mogła podnieść się z kolan, lecz nie pozwoliła jej na to stara znajoma Swietłana Kuzniecowa, która łatwo wygrała 6-1, 6-4. 22 lipca nadszedł bardzo ważny dzień w życiu pozakortowym, gdyż Agnieszka poślubiła swojego wieloletniego partnera – Dawida Celta.

 

Po kolejnej przerwie Agnieszka wróciła na korty w Ameryce Północnej, gdzie przygotowywała się do US Open. Przez pierwsze dwie rundy w Toronto przeszła jak burza i szybko wyeliminowała Vandeweghe i Babos, lecz w trzeciej rundzie równie szybko przegrała z Wozniacką. Następnie pojechała do Cininnati, skąd musiała wyjeżdżać już po jednej rundzie, gdyż lepsza okazała się Julia Goerges. Ostatnim sprawdzianem przed US Open był turniej w New Haven, który również wzbudził nieco nadziei. Agnieszka najpierw pokonała utalentowaną Eugenie Bouchard, a następnie równie mocną Shuai Peng i awansowała do półfinału. Tam jednak lepsza okazała się Daria Gavrilova i wygrała 6-4, 6-4. US Open okazał się nieco lepszy niż Australian Open i French Open, ale jednocześnie gorszy niż Wimbledon. Radwańska bez straty seta przeszła dwie pierwsze rudny, ale w trzeciej lepsza okazała się reprezentantka gospodarzy i Polka musiała z niedostatkiem zakończyć sezon wielkoszlemowy. Najgorszy od 2010 roku.

 

Tenisowa jesień również nie była złota. Agnieszka na drugiej rundzie zakończyła turnieje w Wuhan oraz w Pekinie. Jeden z najsłabszych sezonów w karierze postanowiła zakończyć w Hong Kongu. Zaczęła od ekspresowej wygranej z reprezentantką gospodarzy Ling Zhang 6-1, 6-2. W drugiej rundzie wygrała pierwszego seta z Samanthą Stosur 6-3, ale w dwóch kolejnych okazała się gorsza. Ostatni set sezonu skończył się rezultatem 0-6, co w idealny sposób podsumowało rok 2017 naszej najlepszej rakiety.

 

Podsumowując warto zerknąć na różnicę w rankingu WTA z początku i końca sezonu. 25 – tyle pozycji w dół rankingu przesunęła się zawodniczka, która przed rozpoczęciem roku była jedną z faworytek do fotelu liderki. Zaczynała od miejsca trzeciego, by w grudniu znaleźć się skraju pierwszej trzydziestki. Tak nisko nie była od 2008 roku, kiedy to zaczęła się wspinać po rankingowej drabince. Po genialnym roku 2016, gdy nie wypadła nawet z pierwszej ''piątki'', nadszedł rok posuchy, który na szczęście się skończył. Nam pozostaje trzymać kciuki za Agnieszkę i wpierać ją jeszcze bardziej niż dotychczas. Miejmy nadzieję, że Radwańska dostarczy nam jeszcze niemało emocji i wzruszeń, których dostarcza regularnie do dekady. Jedno jest pewnie – po słabym roku 2017, każdy sukces w przyszłym roku będzie smakował jeszcze lepiej. C'mon Aga!

Autor: Patryk Bochniak

Źródło: informacja własna

Grafika: Patryk Bochniak

Zobacz również:
wirtualna akademia tenisowa
więcej
reklama



Sponsor portalu: FEBAR - Wynajem Namiotów imprezowych

kalendarz ATP
TERMIN
TURNIEJ
12.11-19.11

Nitto ATP Finals

London, Great Britain

24.11-27.11

Davis Cup Final

Różne lokalizacje

01.01-07.01

Qatar ExxonMobil Open

Doha, Qatar

01.01-07.01

Maharashtra Open

Pune

więcej
wywiady
więcej
kalendarz WTA
TERMIN
TURNIEJ
13.11-19.11

OEC Taipei WTA 125K Series

Taipei, Chines

20.11-27.11

Hawaii Open

Honolulu, USA

01.01-07.01

Shenzhen Open - Shenzhen

Shenzhen, China

01.01-07.01

ASB Classic - Auckland

Auckland

więcej
partner strategiczny





Lider turystki tenisowej!
Sprawdź !

partnerzy:

© 2003 - 2013 tenisportal.com | Wszelkie prawa zastrzeżone. | Materiały na stronie są chronione prawem autorskim - kopiowanie zabronione.

X