Fryta i Matka przegrywają w horrorze

« powrót | Data publikacji: 02-02-2013 19:26

Czołowi debliści świata Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski po nieprawdopodobnie zaciętym spotkaniu ulegli parze Blaz Kavcic/Grega Zemlja przy wyniku 3-6, 6-2, 2-6, 6-4, 11-13. Polska prowadzi we Wrocławiu ze Słowenią już tylko 2-1.

 

Drugi dzień zmagań we wrocławskiej Hali Stulecia zgromadził na trybunach blisko trzy tysiące osób, czyli nieco mniej niż w piątek. Mimo tego atmosfera była bardzo gorąca.

 

Pojedynek rozpoczął od podwójnego błędu serwisowego Marcin Matkowski, ale kolejne dobre akcje pozwoliły Polakom wygrać pierwszego gema. Jednak pewnie wygrane punkty przez Słoweńców przy ich serwisie, uświadomiły kibicom, że biało-czerwonych czeka trudna przeprawa. Dowodem na to były kolejne minuty meczu. Przy podaniu Fyrstenberga rywale stanęli przed szansą na przełamanie i za drugim razem ta sztuka im się udała, kiedy piłka szczęśliwie spłynęła po siatce na stronę Polaków. Po chwili na tablicy wyników było już 3-1 dla gości, ale publiczność zagrzewająca do boju naszych reprezentantów nie dawała za wygraną. Głośne brawa i okrzyki z trybun nie pomogły jednak polskiemu deblowi, który po raz drugi dał się przełamać (2-5). Wtedy nasi zawodnicy wzięli się w garść i po tym jak odebrali serwis Kavcicowi, zmniejszyli stratę do rywali. To był jednak tylko łabędzi śpiew, bo po chwili Matkowski stracił podanie i polski duet przegrał pierwszą partię 3-6. Słabo prezentował się w nim szczególnie Mariusz Fyrstenberg, który niedawno przeszedł artroskopię kolana i choć czuje się już lepiej, to nie może odzyskać formy sprzed operacji. Momentami świetna gra jego partnera nie wystarczyła, by zagrozić w pierwszej partii zdeterminowanym Słoweńcom.

 

Na początku drugiego seta nasi zawodnicy znów mieli kłopoty. Przy podaniu Matkowskiego rywale ponownie stanęli przed szansą na przełamanie, ale trzy kapitalne bomby serwisowe Marcina oddaliły niebezpieczeństwo (1-1). Przy stanie 1-2 wreszcie obudził się Fyrstenberg, który popisał się kilkoma znakomitymi serwisami. Po chwili Polacy wykorzystali lekką utratę koncentracji Gregi Zemlji i przełamali Słoweńców (3-2). Wyraźnie uskrzydleni tym faktem biało-czerwoni kolejny raz odebrali rywalom serwis i pewnie wygrali drugiego seta 6-2. Gra naszego duetu wreszcie przypominała ich wspaniałe występy na US Open czy w Turnieju Mistrzów.

 

Trzeci odsłona tego pojedynku długo toczyła się pod dyktando serwujących par, choć przy stanie 1-1 i 2-2 nasi zawodnicy mieli po jednej szansie na przełamanie. Słoweńcy przy stanie 3-2 również wywalczyli dwa break pointy, tyle że oni drugą okazję wykorzystali, kiedy Marcin popełnił trzeci w meczu podwójny błąd serwisowy. Sygnał do odrabiania strat dał wówczas Mariusz, który zdecydowanie poprawił swoją grę. Kilka jego fenomenalnych zagrań dało Polakom dwie szanse na rebreak’a, ale Słoweńcy uciekli spod noża i utrzymali wywalczoną wcześniej przewagę (2-5). Zdołowani takim obrotem sprawy Polacy znów dali się przełamać i przegrali trzecią partię 2-6.

 

W trzecim gemie IV seta nasi tenisiści znów wywalczyli break point’a, ale i tym razem rywale wyszli z opresji obronną ręką. Przy stanie 3-2 dla Słoweńców Grega Zemlja poprosił o pomoc fizjoterapeuty. Lekko naciągnięty mięsień 60. tenisisty świata nie okazał się na tyle poważnym urazem, by uniemożliwiać dalszą rywalizację. Słabo rozpoczęty gem serwisowy przez Kavcica (dwa podwójne błędy) zakończył się po myśli Polaków, którzy po przełamaniu objęli prowadzenie 4-3. „Fryta” i „Matka” mimo kłopotów przy stanie 5-4 (bronili break point’a), wygrali seta po drugim setbolu i wyrównali stan meczu.

 

Decydująca odsłona spotkania mogła rozpocząć się fantastycznie dla naszych tenisistów, ale niestety nie wykorzystali oni trzech szans na przełamanie rywali. Przy głośnych okrzykach Jerzego Janowicza z ławki reprezentacji Polski, nasz duet doprowadził jednak szybko do wyrównania (1-1). Kibice w Hali Stulecia bardzo długo musieli czekać na kolejne przełamanie, choć w siódmym gemie Fryta i Matka prowadzili 40-0 przy serwisie Blaza Kavcica. Nastąpiło ono w najgorszych z możliwych momentów, ale dopiero przy wyniku 12-11 dla Słoweńców. W poprzednim gemie nasi reprezentanci nie wykorzystali dwóch szans na odebranie rywalom serwisu, co zemściło się przy podaniu Fyrstenberga. Po ponad czterogodzinnej batalii Polacy ulegli duetowi Kavcic/Zemlja 11-13 w decydującej partii.

 

Rywale zdobyli pierwszy punkt dla swojej drużyny i przegrywają z Polską już tylko 1-2. O wszystkim zdecydują więc jutrzejsze single. O godz. 12:00 początek pierwszego z nich, w którym zmierzą się Jerzy Janowicz i Grega Zemlja.

 

Z Hali Stulecia

Grzegorz Święcicki

Zobacz również:
reklama



wirtualna akademia tenisowa
więcej
reklama



Sponsor portalu: FEBAR - Wynajem Namiotów imprezowych

kalendarz ATP
TERMIN
TURNIEJ
05.02-11.02

Open Sud de France

MONTPELLIER, FRANCE

05.02-11.02

ECUADOR OPEN

QUITO

05.02-12.02

Garanti Koza Sofia Open

Sofia

12.02-18.02

Argentina Open

BUENOS AIRES, ARGENTINA

więcej
wywiady
więcej
kalendarz WTA
TERMIN
TURNIEJ
12.02-18.02

Qatar Total Open 2018

Doha, Qatar

19.02-25.02

Dubai Duty Free Tennis Championships

Dubai, United Arab Emirates

19.02-25.02

Hungarian Ladies Open

Budapest, Hungary

26.02-04.03

Abierto Mexicano TELCEL presentado por HSBC

Acapulco, Mexico

więcej
partner strategiczny





Lider turystki tenisowej!
Sprawdź !

partnerzy:

© 2003 - 2013 tenisportal.com | Wszelkie prawa zastrzeżone. | Materiały na stronie są chronione prawem autorskim - kopiowanie zabronione.

X