Federer pierwszym finalistą Wimbledonu 2012!

« powrót | Data publikacji: 06-07-2012 18:34

Roger Federer pokonał przed kilkoma minutami Novaka Djokovica i stał się tym samym pierwszym finalistą trzeciej wielkoszlemowej imprezy roku 2012. Trwające dwie godziny i piętnaście minut spotkanie zakończyło się rezultatem 6-3  3-6  6-4  6-3 na korzyść szwajcarskiego mistrza. Jego finałowym rywalem będzie Szkot Andy Murray lub Francuz Jo-Wilfired Tsonga.

Obaj panowie na zawodowych kortach spotkali się dziś po raz 27, a bilans ich bezpośrednich pojedynków był dotąd minimalnie korzystniejszy dla Federera (14-12). Warto jednak zaznaczyć, że sześć z ich siedmiu ostatnich potyczek padło łupem aktualnego numeru jeden światowego rankingu. Ich poprzednie spotkanie miało miejsce na paryskich kortach French Open, gdzie Djokovic triumfował w stosunku 6-4  7-5  6-3. Co ciekawe, obaj gracze nigdy dotąd nie walczyli ze sobą na nawierzchni trawiastej. Stawka piątkowego półfinału była bardzo wysoka, ponieważ toczyła się nie tylko o finał Wimbledonu, ale także o ewentualne miejsce na szczycie rankingu ATP. Wygrana Djokovica gwarantowała mu pozostanie na fotelu lidera, natomiast ewentualne zwycięstwo Federera (i jego sukces w niedzielnym finale) sprawiłoby, że nowym-starym numerem jeden męskiego zestawienia zostałby Szwajcar. Warto przypomnieć, że tenisista z Bazylei zajmuje obecnie drugą lokatę na liście wszech czasów, a do pierwszej pozycji (zajmowanej przez Pete’a Samprasa) brakuje mu jednego tygodnia panowania w rankingu ATP.

 

Dzisiejsze starcie rozpoczął Federer, który bez większych problemów wygrał własne podanie i wysunął się na prowadzenie 1-0. W kolejnych minutach obaj panowie dobrze radzili sobie w polu serwisowym i konsekwentnie rozstrzygali własne gemy na swoją korzyść. Ta prawidłowość dowiozła nas do wyniku 3-2 na korzyść tenisisty z Bazylei. To właśnie w tym momencie Roger po raz pierwszy odebrał rywalowi podanie i powiększył przewagę, uciekając Serbowi na 4-2. W następnych minutach żaden z półfinalistów nie był w stanie wywalczyć drugiego w tym meczu breaka, co doprowadziło do tego, że Federer (po zaledwie 24 minutach gry) triumfował przy stanie 6-3.


Drugi set to błyskawiczny zryw Djoka. Nole, wprawdzie nie bez kłopotów, wygrał własne podanie, ale chwilę później przełamał serwis szwajcarskiego mistrza i objął prowadzenie 2-0. Kolejny dobrze rozegrany gem pozwolił mu na wyrównanie swojego dorobku punktowego z poprzedniej części meczu (3-0). Następne minuty to regularna gra „gem za gem”, co sprawiło, że na tablicy świetlnej pojawił się wynik 5-3 na korzyść zawodnika z Bałkanów. 25-latek z Belgradu zdołał postawić „kropkę nad i”, wieńcząc drugiego (30-minutowego) seta pięknym asem serwisowym (6-3).

 

Trzecia odsłona piątkowej rywalizacji przyniosła męską i wyrównaną grę „serw za serw”. Obaj panowie podawali mocno i precyzyjnie, dzięki czemu z powodzeniem wygrywali własne gemy (choć niejednokrotnie musieli się mierzyć nawet z obroną break pointów). Odstępstwo od tej reguły nastąpiło dopiero przy stanie 5-4 na korzyść reprezentanta Helwetii. Serwujący Djokovic przegrał trzy z czterech pierwszych piłek, przez co zrobiło się 15-40, a Szwajcar stanął przed podwójną szansą na skończenie seta. O ile pierwszą z tych piłek Nole zdołał obronić, to druga, po kapitalnej akcji, padła już łupem Federera, który przełamał przeciwnika i ponownie wysunął się na prowadzenie w meczu (6-4).

 

Czwarta część pojedynku to kontynuacja świetnej passy Rogera. 30-latek pewnie wygrał inauguracyjnego gema, a chwilę później po raz trzeci w tym meczu przełamał serwis swojego młodszego rywala i wysunął się na prowadzenie 2-0. Chwilę później dołożył jeszcze jednego gema przy własnym podaniu (3-0), co sprawiło, że sytuacja Serba stała się arcyciężka. Do końca spotkania Novak nie dał rady zagrozić byłemu liderowi rankingu ATP przy jego podaniu, co w efekcie sprawiło, że mecz zakończył się wynikiem 6-3  3-6  6-4  6-3 na korzyść najbardziej utytułowanego zawodnika w historii tenisa ziemnego.

W pojedynku z Djokovicem Federer nieco lepiej radził sobie w polu serwisowym ( 75% - 71% w skuteczności pierwszego podania i 75% - 57% w skuteczności drugiego), zanotował minimalnie więcej piłek kończących (30-27) i popełnił mniej niewymuszonych błędów (9-21). Jeśli chodzi o całkowitą liczbę wygranych punktów, to i tu statystyki wskazują na zwycięstwo tenisisty z Bazylei (110 –100).

 

- Rozegrałem dziś fenomenalny mecz – wyznał po zakończeniu spotkania Federer.


- Wszystko dziś funkcjonowało tak, jak powinno, a mnie udało się wywalczyć końcowe zwycięstwo. Tegoroczny turniej jest bardzo wymagający, o czym świadczyć mogą chociażby porażki Rafy Nadala i Tomasa Berdycha, którzy z imprezą rozstali się już w jej wczesnej fazie. Ja też byłem o krok od odpadnięcia, ponieważ w pewnym momencie przegrywałem już 0-2 z Julienem Benneteau.

- Nie wiem czy w finale przyjdzie mi się zmierzyć z Jo, czy z Andy’m, ale wiem, że ten pojedynek będzie bardzo trudny. Z każdym z nim zdarzało mi się już przegrywać, więc oczekuję naprawdę ciężkiej przeprawy – zakończył Szwajcar, który w przypadku wygranej w Wimbledonie powróci na szczyt rankingu ATP.

 

Zobacz również:
wirtualna akademia tenisowa
więcej
reklama



Sponsor portalu: FEBAR - Wynajem Namiotów imprezowych

kalendarz ATP
TERMIN
TURNIEJ
05.02-11.02

Open Sud de France

MONTPELLIER, FRANCE

05.02-11.02

ECUADOR OPEN

QUITO

05.02-12.02

Garanti Koza Sofia Open

Sofia

12.02-18.02

Argentina Open

BUENOS AIRES, ARGENTINA

więcej
wywiady
więcej
kalendarz WTA
TERMIN
TURNIEJ
12.02-18.02

Qatar Total Open 2018

Doha, Qatar

19.02-25.02

Dubai Duty Free Tennis Championships

Dubai, United Arab Emirates

19.02-25.02

Hungarian Ladies Open

Budapest, Hungary

26.02-04.03

Abierto Mexicano TELCEL presentado por HSBC

Acapulco, Mexico

więcej
partner strategiczny





Lider turystki tenisowej!
Sprawdź !

partnerzy:

© 2003 - 2013 tenisportal.com | Wszelkie prawa zastrzeżone. | Materiały na stronie są chronione prawem autorskim - kopiowanie zabronione.

X