Dogonić legendę

« powrót | Data publikacji: 31-03-2013 18:45

Jeszcze piątkowego wieczoru fora internetowe największych portali sportowych aż huczały o zbliżającym się pojedynku półfinałowym na kortach w Miami pomiędzy Sereną Williams a Agnieszką Radwańską. Nie tylko śmiali internauci, ale także eksperci i dziennikarze dopatrywali się szansy dla naszej tenisistki w piątym już starciu amerykańsko-polskim. Czy wynik 0-6  3-6, który po nieco ponad godzinie gry wyświetliła tablica usytuowana na głównym obiekcie na Florydzie mógł budzić konsternację, zdziwienie czy niedowierzanie?

 

Serena Williams całkowicie zdominowała ubiegły sezon, wygrywając dwa turnieje wielkoszlemowe: Wimbledon i US Open, zdobywając złoty medal Igrzysk Olimpijskich i triumfując w  turnieju Mistrzyń. Jedni nazywali ją „królową tenisa”, inni „robotem” czy „gladiatorem”, a seria nieprawdopodobnych wyników wydawała się nie mieć końca. Rok 2013 przyniósł jednak nieoczekiwane kłopoty i niegdyś niedościgniona tenisistka z Michigan ujawniła ludzkie cechy. Może dlatego, spekulowanie o szansach krakowianki przed tym spotkaniem, było jak najbardziej uzasadnione?

 

Światowa „jedynka” kończy we wrześniu 32-lata a jej ciało z czasem staje się coraz bardziej kontuzjogenne. Podczas tegorocznej imprezy w Melbourne niespodziewanie przegrała z 19-letnią Sloane Stephens, nękana urazem kostki, natomiast w stolicy Kataru przeszkadzało jej przeziębienie. Eksperci coraz częściej rozprawiali o gorszej dyspozycji Sereny, problemach z utrzymaniem koncentracji podczas meczów i co najważniejsze, chimerycznej grze przy własnym podaniu. Przyglądając się dokładniej tym wszystkim czynnikom, wielu śmiałków widziało realne szanse dla naszej tenisistki podczas półfinału w Miami. Czemu za piątym podejściem miałoby się nie udać ?

 

Jeśli ktokolwiek spojrzałby na zatrważający wynik tego spotkania 0-6 3-6 , bez wcześniejszej powtórki, nigdy by nie uwierzył, że Agnieszka Radwańska grała naprawdę dobrze. Trudno jest dopatrzeć się jakiejś szczególnej ujmy u naszej tenisistki, czy nawet zarzucić jej brak pomysłu. Polka starała się atakować i posyłać na drugą stronę siatki mocne zagrania, jednak co zrobić, kiedy rywalka odpowiada z jeszcze większą siłą i precyzją? Kiedy serwuje czternaście asów serwisowych w ośmiu gemach? Trudno jest się przeciwstawić przeciwniczce, zdobywającej aż czterdzieści wygrywających piłek przy zaledwie dwudziestu jeden niewymuszonych błędach. Teraz warto sobie postawić pytanie, czy jeśli na miejscu Agnieszki, wczoraj znalazłaby się Wiktoria Azarenka, Maria Szarapowa, czy Petra Kvitova, wpłynęłoby to na wynik tego spotkania?

 

Serena Williams przypomina czasami perpetuum mobile, działające wbrew wszystkim prawom fizyki. Jednego dnia jest bliska porażki z dużo niżej notowaną Słowaczką Dominiką Cibulkovą, by kilka dni później rozegrać wręcz epicki pojedynek z Agnieszką Radwańską. Teraz pozostaje już tylko jedno pytanie, czy Polka za szóstym, siódmym… dwudziestym razem w końcu kiedyś dogoni legendę?

 

Karolina Konstańczak

Zobacz również:
reklama



wirtualna akademia tenisowa
więcej
reklama



Sponsor portalu: FEBAR - Wynajem Namiotów imprezowych

kalendarz ATP
TERMIN
TURNIEJ
05.02-11.02

Open Sud de France

MONTPELLIER, FRANCE

05.02-11.02

ECUADOR OPEN

QUITO

05.02-12.02

Garanti Koza Sofia Open

Sofia

12.02-18.02

Argentina Open

BUENOS AIRES, ARGENTINA

więcej
wywiady
więcej
kalendarz WTA
TERMIN
TURNIEJ
12.02-18.02

Qatar Total Open 2018

Doha, Qatar

19.02-25.02

Dubai Duty Free Tennis Championships

Dubai, United Arab Emirates

19.02-25.02

Hungarian Ladies Open

Budapest, Hungary

26.02-04.03

Abierto Mexicano TELCEL presentado por HSBC

Acapulco, Mexico

więcej
partner strategiczny





Lider turystki tenisowej!
Sprawdź !

partnerzy:

© 2003 - 2013 tenisportal.com | Wszelkie prawa zastrzeżone. | Materiały na stronie są chronione prawem autorskim - kopiowanie zabronione.

X