Cincinnati: Bolesna porażka Janowicza

« powrót | Data publikacji: 13-08-2013 04:15

W pierwszej rundzie Mastersa Western & Southern Open, rozgrywanego obecnie w Cincinnati, doszło do pojedynku dwóch tenisistów, będących w skrajnych momentach swojej kariery. Jerzy Janowicz – wschodząca gwiazda rozgrywek głównego cyklu – uległ weteranowi światowego tenisa – Amerykaninowi Jamesowi Blake'owi, który udzielił naszemu reprezentantowi solidnej lekcji pokory i triumfował przy wyniku 6-1 7-5.

 

Przed rokiem Jerzyk wziął udział w kwalifikacjach turnieju w Cincinnati, ale wówczas nie zdołał awansować do zasadniczej fazy imprezy, ponieważ odpadł w finale eliminacji.

 

Blake to 33-letni reprezentant Stanów Zjednoczonych, plasujący się obecnie na 97. miejscu zestawienia ATP. Specjalizuje się raczej w grze na nawierzchni twardej, na której odnosił swoje największe sukcesy. Do tej pory wygrał 10 turniejów w grze pojedynczej oraz 7 w grze podwójnej. Po raz ostatni po tytuł mistrzowski singlowych zawodów głównego cyklu sięgnął dość dawno, bo w 2007 roku w New Haven. W decydującym starciu pokonał wtedy swojego rodaka – Mardy'ego Fisha. W bieżącym sezonie triumfował natomiast, razem z innym Amerykaninem Jackiem Sockiem, w deblowej części imprezy rozgrywanej w Delray Beach. W 2007 roku Blake dotarł do finału Mastersa w Cincinnati, ale przegrał w nim ze szwajcarskim mistrzem – Rogerem Federerem. W 2002 roku zwyciężył tu jednak, wespół ze swoim rodakiem Toddem Martinem, w grze podwójnej. Największym osiągnięciem wielkoszlemowym Blake'a są ćwierćfinały US Open 2005 i 2006 oraz Australian Open 2008. W rankingu ATP najwyżej sklasyfikowany był w 2006 roku. Zajmował wówczas czwartą pozycję zestawienia.

 

W pierwszym gemie, przy serwisie Amerykanina, Jerzyk dogonił przeciwnika od 0-30, a nawet wypracował break pointa. Świetnie podający Blake wybronił się jednak przed tym zagrożeniem, a kolejne „bomby” posyłane przez niego w kierunku Janowicza wyraźnie sprawiały trudność Polakowi. Podwójny błąd łodzianina ułatwił reprezentantowi gospodarzy odskoczenie na 40-0 w drugim gemie i wywalczenie tym samym trzech szans na przełamanie. Od tego momentu pięć piłek z rzędu należało już jednak do Jurka (1-1). Przy wyniku 2-1, dobrze returnujący oraz solidnie grający przy siatce Blake wykorzystał drugiego break pointa i odskoczył rywalowi na 3-1, a następnie powiększył ten dystans jeszcze wyraźniej (4-1). Dwa podwójne błędy Janowicza w szóstym gemie ułatwiły Amerykaninowi utorowanie sobie drogi do drugiego breaka (5-1), a chwilę później skutecznie podawał on na seta, którego zakończył po niespełna 29 minutach rywalizacji (6-1).

 

Nieco nadziei dodał polskim kibicom początek drugiej partii pojedynku, kiedy to Jerzyk dość łatwo utrzymał własny serwis (1-0). W równej i skutecznej grze Blake'a nie zaszły jednak żadne zmiany i nadal zachwycał doskonałymi podaniami oraz wyjątkowo trudnymi w odbiorze returnami. Przy rezultacie 2-2, precyzyjny lob, zagrany przez Amerykanina po przekątnej na samą linię, dał starszemu z tenisistów break pointa, którego nie zdołał jednak wykorzystać. W późniejszym etapie gema serwisowego Polaka, James miał jeszcze w sumie cztery możliwości na zdobycie breaka, ale przy żadnym z nich nie postawił „kropki nad i” (2-3). Po kilku minutach okazję na przełamanie wywalczył Janowicz, lecz jemu również nie udało się zamienić jej na, być może, kluczowe wysunięcie się na prowadzenie. Przy wyniku 5-4 i podaniu Blake'a, Jerzyk uzyskał trzy piłki setowe. Sprowadzony do defensywy Amerykanin przedłużył jednak drugą fazę meczu i odparł każdy z ataków mniej doświadczonego oponenta (5-5). Chwilę później to reprezentant gospodarzy wykorzystał sporą liczbę błędów z forhendu popełnianych przez łodzianina i wypracował trzy szanse na przełamanie. Ostatnia z nich, po znakomitej wymianie piłek przy siatce, pozwoliła mu wysunąć się na prowadzenie 6-5, a serwowanie na mecz okazało się dla Amerykanina jedynie formalnością.

 

Starcie zakończyło się po zaledwie 82 minutach rywalizacji. W tym czasie Blake wykorzystał 3 z 16 wypracowanych break pointów, podczas gdy Jurek zmarnował wszystkie pięć szans na przełamanie rywala. Jerzyk słabiej wypadł zarówno w statystyce uderzeń kończących (24-30), jak i niewymuszonych błędów (23-17) oraz posłał na drugą stronę kortu mniej asów (8-9).

 

W drugiej rundzie turnieju Amerykanin zmierzy się z rosyjskim kwalifikantem Dmitrym Tursunovem, który dość niespodziewanie wyeliminował dziś Słowaka Martina Klizana (4-6 7-6[6] 6-4).

 

KH

Zobacz również:
reklama



wirtualna akademia tenisowa
więcej
reklama



Sponsor portalu: FEBAR - Wynajem Namiotów imprezowych

kalendarz ATP
TERMIN
TURNIEJ
05.02-11.02

Open Sud de France

MONTPELLIER, FRANCE

05.02-11.02

ECUADOR OPEN

QUITO

05.02-12.02

Garanti Koza Sofia Open

Sofia

12.02-18.02

Argentina Open

BUENOS AIRES, ARGENTINA

więcej
wywiady
więcej
kalendarz WTA
TERMIN
TURNIEJ
12.02-18.02

Qatar Total Open 2018

Doha, Qatar

19.02-25.02

Dubai Duty Free Tennis Championships

Dubai, United Arab Emirates

19.02-25.02

Hungarian Ladies Open

Budapest, Hungary

26.02-04.03

Abierto Mexicano TELCEL presentado por HSBC

Acapulco, Mexico

więcej
partner strategiczny





Lider turystki tenisowej!
Sprawdź !

partnerzy:

© 2003 - 2013 tenisportal.com | Wszelkie prawa zastrzeżone. | Materiały na stronie są chronione prawem autorskim - kopiowanie zabronione.

X