Ciężka przeprawa Murraya

« powrót | Data publikacji: 02-09-2012 10:37

Najlepszy brytyjski tenisista ostatnich lat – Andy Murray – nie bez problemów wywalczył sobie awans do czwartej rundy ostatniego wielkoszlemowego turnieju sezonu. Szkot, po niezwykle wyrównanym meczu, pokonał Feliciano Lopeza w stosunku 7-6(5)  7-6(5)  4-6  7-6(4).

 

Bardzo ważne wydarzenia miały miejsce w tie breaku partii numer dwa, kiedy to Hiszpan, mimo prowadzenia 5-3, nie zdołał ostatecznie zapisać go na swoje konto. W trzeciej części gry natomiast, Szkot dość szybko przełamał rywala i w pewnym momencie prowadził już 4-2. Nagła obniżka formy Murraya i zryw Lopeza sprawiły jednak, że tenisista z Półwyspu Iberyjskiego wygrał cztery kolejne gemy i zakończył seta wynikiem 6-4. Do wyłonienia zwycięzcy całego spotkania niezbędny był tie break w czwartej odsłonie meczu, a tam ponownie lepszy okazał się zawodnik z Glasgow.

W całym, niemal czterogodzinnym pojedynku, Murray posłał na drugą stronę siatki 16 asów serwisowych (Lopez 18), zapisał na swoim koncie 53 piłki kończące (Hiszpan 68) i popełnił 48 niewymuszonych błędów (Feliciano mylił się 55-krotnie). Co ciekawe, na przestrzeni całego spotkania, to właśnie pokonany Lopez zdobył więcej punktów niż jego oponent ze Szkocji (162-154).

- Ostatnie sety były dla mnie bardzo ciężkie – stwierdził po meczu Murray.

- Na szczęście udało mi się rozegrać trzy dobre tie breaki i z całą pewnością to zadecydowało o moim awansie. W tych decydujących chwilach byłem minimalnie solidniejszy niż Feliciano, no i to była ta jedyna różnica, która wpłynęła na końcowe zwycięstwo.

 

- Mój rywal doskonale radził sobie w polu serwisowym. Miał potężne drugie podanie i sprawił mi tym bardzo dużo kłopotów. Nie mogłem stać zbyt blisko podczas returnowania, czego skutkiem było to, że moje uderzenia były słabsze. Warunki na korcie też nie były najlepsze, bo piłki odbijały się nietypowo. To właśnie sprawiło, że miałem spore problemy z odpowiednim returnowaniem. Mimo wszystko, udało mi się przezwyciężyć te przeciwności i ostatecznie wyszedłem z tego meczu obronną ręką.

W kolejnej rundzie amerykańskiego czempionatu Murray stanie naprzeciw nadziei kanadyjskiego tenisa – Milosa Raonica. Młody tenisista bez problemu rozprawił się z weteranem ze Stanów Zjednoczonych – Jamesem Blake’iem – i dzięki wynikowi 6-3  6-0  7-6(3) zapewnił sobie prawo do gry z tenisistą ze Szkocji.

 

Zobacz również:
wirtualna akademia tenisowa
więcej
reklama



Sponsor portalu: FEBAR - Wynajem Namiotów imprezowych

kalendarz ATP
TERMIN
TURNIEJ
05.02-11.02

Open Sud de France

MONTPELLIER, FRANCE

05.02-11.02

ECUADOR OPEN

QUITO

05.02-12.02

Garanti Koza Sofia Open

Sofia

12.02-18.02

Argentina Open

BUENOS AIRES, ARGENTINA

więcej
wywiady
więcej
kalendarz WTA
TERMIN
TURNIEJ
12.02-18.02

Qatar Total Open 2018

Doha, Qatar

19.02-25.02

Dubai Duty Free Tennis Championships

Dubai, United Arab Emirates

19.02-25.02

Hungarian Ladies Open

Budapest, Hungary

26.02-04.03

Abierto Mexicano TELCEL presentado por HSBC

Acapulco, Mexico

więcej
partner strategiczny





Lider turystki tenisowej!
Sprawdź !

partnerzy:

© 2003 - 2013 tenisportal.com | Wszelkie prawa zastrzeżone. | Materiały na stronie są chronione prawem autorskim - kopiowanie zabronione.

X